System Informacji Finansowej – zagrożenie prywatności (przestępców)?

Trwają prace legislacyjne nad ustawą o systemie informacji finansowej. Temat ten wywołuje liczne kontrowersje i jest też źródłem wielu fake newsów. Aby choć trochę z nich odkłamać, proponuję przyjrzeć się treści zaproponowanych przepisów oraz ich uzasadnieniu. Okazuje się, że nie taki diabeł straszny, jak go malują.

Skąd pomysł (a może nakaz?)

Pomysł na system gromadzący informacje o rachunkach bankowych obywateli i podmiotów, wbrew pierwszym odruchom myślowym, nie zrodził się w głowach polskich władz, urzędników, polityków, czy innych zwolenników omnipotencji państwa. Obowiązek stworzenia mechanizmu pozwalającego na identyfikację posiadaczy rachunków bankowych został nałożony na państwa członkowskie UE przepisami prawa unijnego. Wynika on z potrzeby unowocześnienia narzędzi, jakimi dysponują organy powołane do ścigania przestępstw związanych z praniem brudnych pieniędzy i finansowaniem terroryzmu, w związku z rozwojem technologii i szybkością przepływu kapitału we współczesnym świecie.

Unowocześnienie to ma polegać na stworzeniu systemu, który pozwoli w szybki i sprawny sposób uzyskać informacje o rachunkach prowadzonych dla osób i podmiotów powiązanych z poważną przestępczością. Obecnie organy ścigania w celu pozyskania takich informacji zmuszone są do prowadzenia czasochłonnych i zbiurokratyzowanych działań, w tym prowadzenia rozbudowanej korespondencji z instytucjami rynku finansowego.

Jakkolwiek działania takie doprowadzają do ustalenia poszukiwanych faktów, to ich długotrwałość uniemożliwia szybką reakcję, która zapobiegłaby popełnieniu przestępstwa lub też pozwoliła odpowiednio szybko zidentyfikować i schwytać jego sprawcę.

Obecnie zatem sprawca ma więc czas ukryć swój majątek i swoją osobę. Planowany system ma przyspieszyć działania organów ścigania i pozbawić przestępcę wskazanych atutów.

Co podkreślają autorzy projektu?

Przyczyną przystąpienia do zmian w prawie unijnym, a następnie w prawie państw członkowskich, były analizy działań przestępczych, pozwalających na sfinansowanie zamachów terrorystycznych, jakie miały miejsce we Francji oraz w Belgii. Autorzy projektu powołują się również na wnioski, jakie płynęły z tzw. „Panama Papers”, czyli zbioru poufnych dokumentów z rajów podatkowych. Zostały one udostępnione w 2016 r. wskutek wycieku kancelarii podatkowej i prawnej Mossack Fonseca, działającej w Panamie. Dokumenty te wskazały na słabe punkty światowego systemu finansowego, mogące być wykorzystywane do prania brudnych pieniędzy.

Autorzy projektu ustawy wskazują w uzasadnieniu, że jej celem nie jest istotne rozszerzenie uprawnień przysługujących organom publicznym odpowiedzialnym za ściganie przestępstw, ani zmiana zakresu ingerencji w tajemnicę służbową, w tym bankową.

Planowany rejestr nie będzie też służyć do gromadzenia informacji o dokonywanych transakcjach finansowych i wysokości środków zgromadzonych na rachunkach.

System informacji finansowej ma umożliwiać natomiast sprawne lokalizowanie rachunku lub innego produktu finansowego, służącego do gromadzenia, przechowywania lub inwestowania środków finansowych, należącego do danej osoby lub podmiotu. Podmioty uprawnione do uzyskiwania danych z systemu nie będą miały za jego pośrednictwem wglądu w historię transakcji na danym rachunku ani informacji o zgromadzonych środkach.

Takie dane będą mogły być udostępniane zgodnie z dotychczasowym stanem prawnym, tj. po wystąpieniu uprawnionego organu do instytucji prowadzącej dany rachunek lub produkt finansowy. 

Podnieść też należy, że informacje z Systemu informacji finansowej będą udostępniane określonemu, zamkniętemu kręgowi podmiotów, do którego należą: sądy, prokuratury, służby – Policja, Centralne Biuro Antykorupcyjne, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Służba Kontrwywiadu Wojskowego, Agencja Wywiadu, Służba Wywiadu Wojskowego, Żandarmeria Wojskowa, Straż Graniczna, Generalny Inspektor Informacji Finansowej oraz Krajowa Administracja Skarbowa.

Każdorazowe uzyskanie dostępu ma być ściśle udokumentowane, z oznaczeniem postępowania w związku, z którym następuje oraz konkretnej osoby, która ma wgląd w dane. Osoby takie mają być dodatkowo certyfikowane. Wszystkie te obostrzenia mają chronić system przed przeciekami i nieuprawnionym wykorzystaniem zgromadzonych w nim danych.

Czy wprowadzenie takiego systemu zagraża zatem prywatności obywateli?

W mojej ocenie nie. Po pierwsze dlatego, że nie rozszerza obecnych możliwości państwa wobec obywatela co do katalogu sytuacji, w których państwo gromadzi o obywatelu informacje. Po drugie dlatego, że nie rozszerza zakresu gromadzonych informacji w stosunku do tych, jakie i tak mogą być gromadzone obecnie. Po trzecie, istnieją inne, publiczne rejestry, gdzie przechowuje się dane o obywatelach, pozwalające lokalizować inne składniki ich majątku niż środki na rachunku bankowym.

mec. Witold Pyzik

Takie zbiory danych jak Centralna Ewidencja i Informacja o Działalności Gospodarczej, pozwalają np. ustalić miejsce prowadzenia działalności gospodarczej, a więc przechowywanie składników przedsiębiorstwa. Podobną rolę pełni Krajowy Rejestr Sądowy. Elektroniczne Księgi Wieczyste pozwalają ustalić informacje o nieruchomościach. Istnienie takich zbiorów danych nie oznacza jednocześnie, że państwo narusza prywatność obywateli. Rejestry te pełnią też funkcję gwarancyjną i dokumentacyjną, pozwalając chronić majątek obywateli. Jeśli bowiem chce się chronić swoją prywatność, to trzeba móc udowodnić, że dany przedmiot do niej należy.

Projektowany system, przy wszystkich jego obostrzeniach, nie powinien być zagrożeniem dla praworządnego obywatela. Nawet ci obywatele, którzy mają różne problemy z prawem, również nie powinni się obawiać uszczuplenia swojego majątku inaczej niż w wyniku prawomocnego orzeczenia. Z kolei brak gromadzenia w systemie informacji o „zawartości” rachunków oraz ściśle reglamentowany dostęp do niego, wydają się dawać gwarancję bezpieczeństwa informacyjnego posiadaczy rachunków bankowych i innych produktów finansowych przed ujawnieniem wrażliwych danych osobom postronnym, w tym przestępcom.

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy