Prezydent podpisuje, premier blokuje. Zamieszanie wokół ustawy covidowej trwa.

Dwa tygodnie temu prezydent podpisał ustawę covidową wprowadzającą szereg zmian w prawie. Jednak premier blokuje jej opublikowanie. Powód? Błędna poprawka Senatu, która naraziłaby skarb państwa na wielomiliardowe straty. Wprowadzona zmiana w obecnym brzmieniu gwarantuje dodatki do pensji wszystkim pracownikom służby zdrowia. Nie tylko tym najbardziej narażonym w walce z pandemią. Kiedy nowe przepisy wejdą w życie?


Jak informowaliśmy wcześniej na portalu, od jakiegoś czasu Sejm pracował nad nowelizacją tzw. ustawy covidowej, która w końcu porządkowałaby prawo dotyczące sytuacji epidemiologicznej.

Nowela ma wyeliminować między innymi nieścisłości związane z brakiem w ustawie przepisu nakazującego powszechny obowiązek zakrywania ust
i nosa.



Zarzuty wobec premiera


Coraz więcej osób apeluje do rządzących o publikację ustawy. Pojawiają się nawet głosy mówiące, że to kolejny przykład niepraworządności w kraju. Pierwszy z nich, związany jest z brakiem publikacji niedawnego wyroku Trybunału Konstytucyjnego, drugi z ustawą covidową. Oczekuje na wejście w życie od 4 listopada, kiedy podpisał ją prezydent. Sprawą zainteresował się również Rzecznik Praw Obywatelskich, który zwraca uwagę na to, że premier wedle Konstytucji nie ma uprawnień by zatrzymać publikacje ustaw. Argumentuje on, że ustawa jest bardzo ważna dla skutecznego działania polskiego systemu legislacyjnego
i umożliwia skuteczne egzekwowanie przestrzegania rozporządzeń. W podobnym tonie wypowiada się również w rozmowie z TVN’em konstytucjonalista dr. hab Ryszard Piotrowski:


„niezależnie od tego kto rządzi, jej wstrzymywanie [ustawy covidowej – red.] jest wyrazem skrajnej nieodpowiedzialności za Polskę”.  Dodał on także, że: „Łamanie konstytucji jest zawsze aktem wymierzonym w suwerenność narodu. (…) Bez konstytucji nie ma Polski i jej łamanie jest niszczeniem Polski.”

Źródło: tvn24.pl, Konstytucjonalista: mamy do czynienia z pedagogiką bezprawia konstytucyjnego

           

Jak podaje PAP, Borys Budka zapowiedział natomiast złożenie zawiadomienia do prokuratury.


„Brak publikacji tej ustawy stanowi w mojej ocenie naruszenie prawa. To przestępstwo i naruszenie obowiązków prezesa Rady Ministrów”.

Źródło: pap.pl, Budka: KO złoży zawiadomienie o możliwości popełnieniu przestępstwa przez premiera


Co jest nie tak z ustawą?



Problem pojawił się po przegłosowaniu w Sejmie poprawek Senatu, który wprowadził nieścisłości w kontekście przyznawania części środowiska lekarskiego podwójnej pensji. Postanowiono, że wypłacane będzie 200% wynagrodzenia osobom walczącym z koronawirusem na pierwszej linii frontu. Poprawki jednak powodują, że grupa beneficjentów takiego zapisu ustawy byłaby zdecydowanie wykraczająca poza grupę lekarzy bezpośrednio walczących ze skutkami pandemii. W efekcie czego, jeśli ustawa weszłaby w życie w obecnym brzmieniu, wymusiłaby na państwie wypłatę kilkunastu miliardów złotych.
Dzień po zatwierdzeniu ustawy przez Sejm, Prawo i Sprawiedliwość złożyło poprawkę do ustawy. Jednak prezydent dokument już wcześniej podpisał. Teraz nieopublikowana ustawa czeka na posiedzenie Senatu, w którym mają nastąpić korekty ograniczające zasięg prawny dokumentu.

Rzecznik Rządu zwrócił uwagę na fakt, że pomyłka ta swoje źródło ma w błędach wprowadzonych do aktu prawnego na poziomie Senatu.


„Senat wprowadził niejasne poprawki do tej ustawy, które niestety przez pomyłkę kilkunastu posłów podczas głosowań sejmowych zostały przyjęte. Oznaczałyby one, że poprzez nieścisłe przepisy należałoby rozszerzyć wynagrodzenia dodatkowe, przeznaczone dla osób na pierwszym froncie walki z Covidem, właściwie wszystkim osobom w służbie zdrowia, które potencjalnie, a nie faktycznie mogą być narażone na kontakt z koronawirusem.”

Źródło: Piotr Müller dla Polskie Radio


Najbliższe posiedzenie Senatu zaplanowane jest na 25 listopada.


„Gdyby się Senat spotkał i ją rozpatrzył, ustawa oczywiście mogłaby wejść w życie wcześniej.” – zaznaczył rzecznik.

Źródło: Piotr Müller dla Polskie Radio



Prawdopodobnie ustawa nie ujrzy światła dziennego do grudnia bieżącego roku.

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy