Polityka historyczna – ciężki orzech do zgryzienia

W wymiarze krajowym ma ona na celu umacnianie wspólnoty narodowej. W wymiarze międzynarodowy chodzi o umocnienie pozycji danego państwa. Polityka historyczna powinna opierać się na promowaniu prawdy o przeszłości. Jednak realia polityki międzynarodowej są dość brutalne. Niektóre rządy usiłują ingerować w tą sferę u innych państw. Pytanie czy jest to chęć dążenia do dominacji czy troska o prawdę historyczną?

Naciski

Polska spotyka się z różnymi naciskami innych państw. W tym roku MSZ Białorusi wydało oświadczenie, w którym jak podała PAP, „zdecydowanie potępia zamiar przeprowadzenia w Hajnówce marszu żołnierzy wyklętych”. To nie pierwszy przypadek wywierania presji wobec naszego kraju odnośnie czczenia pamięci o żołnierzach niezłomnych. 

Dwa lata temu Mińsk również krytykował Polskę w tej sprawie. Na stronie Ambasady Białorusi w Polsce jest odpowiedz szefa Departamentu informacji i dyplomacji cyfrowej MSZ Białorusi Anatolija Głaza z 2019 roku. 

,,Marsz w dniu 23 lutego w mieście, w którym zwarcie mieszkają etniczni Białorusini, w tym potomkowie tych, którzy zginęli przez „Burego”, — to prowokacja, skierowana na stworzenie napięcia, konfliktów na narodowym, religijnym oraz historycznym tle między Białorusinami a Polakami. ”

Kilkanaście dni później (dokładnie 11 marca 2019) IPN podał, że w świetle najnowszych badań kapitan Romuald Rajs oraz kierowana przez niego 3. Wileńska Brygada Narodowego Zjednoczenia Wojskowego nie dopuścili się ludobójstwa. Podano ustalenia śledztwa w wielu obszarach były wadliwe. Postępowanie pionu śledczego IPN rozpoczęło się w 2002 roku, a zakończyło umorzeniem 30 czerwca 2005 roku.

IPN powołuje się na ekspertów w temacie – dr Kazimierza Krajewskiego (IPN Warszawa) oraz mec. Grzegorza Wąsowskiego (Fundacja Pamiętamy) – i przytacza ich stanowisko:

„W naszej ocenie tragiczne zdarzenia spowodowane przez »Burego« i jego żołnierzy nie odpowiadają definicji zbrodni ludobójstwa, określonej w Konwencji ONZ z 9 grudnia 1948 r. jako: »czyn dokonany w zamiarze zniszczenia w całości lub części grup narodowych, etnicznych, rasowych lub religijnych jako takich«. 

Uważamy, że »Bury« nie działał z zamiarem zniszczenia (ani w całości, ani w części) społeczności białoruskiej lub też społeczności prawosławnej zamieszkałej na terenie Polski w jej obecnych granicach. Miał przecież możliwości, by puścić z dymem nie pięć, ale znacznie więcej wiosek białoruskich w powiecie Bielsk Podlaski. Tymczasem pięć spalonych częściowo wsi, zastrzelenie łącznie kilkunastu mężczyzn oraz zabicie furmanów to zdarzenia bez precedensu w jego działalności, podobnie jak w działalności całego Białostockiego Okręgu NZW. 

Sądzimy, że nie wiara prawosławna i nie narodowość białoruska były powodem, że osoby te zginęły z rąk partyzantów 3. Wileńskiej Brygady AK”

Kolejne przykłady wywierania presji na nasz kraj ze strony władz w Mińsku to wydalenie konsula z Konsulatu Generalnego RP w Brześciu.  Jak poinformowała IAR, chodzi o Jerzego Timofiejuka. Pretekstem do takiej decyzji był udział w uroczystościach z okazji Dnia Żołnierzy Wyklętych, które odbyły się w Brześciu. 

Strona Białoruska twierdzi, że podczas uroczystości czczono pamięć kpt. Romualda Rajsa. Białorusini nie przedstawili jednak dowodów, że rzeczywiście tak było. Rzeczpospolita Polska podjęła określone kroki w reakcji na wydalenie naszego dyplomaty. Na stronie polskiego MSZ czytamy:

,,10 marca br. na ręce chargé d’ affaires Republiki Białorusi Aliaksandra Chasnouskiego została wręczona nota dyplomatyczna, informująca o uznaniu pracownika ambasady Republiki Białorusi w Warszawie za persona non grata, z określonym terminem opuszczenia przez niego terytorium Rzeczypospolitej Polskiej do północy dnia 12 marca.”

Oprócz nacisków ze strony Białorusi, w sprawy Polski próbują ingerować również Ukraina czy Izrael. 

Walka o prawdę historyczną oraz ze szkodliwymi ideologiami

Polska podejmuje działania w obronie prawdy historycznej i dobrego imienia naszej Ojczyzny na świecie. Można tu wskazać wiele interwencji w sprawie kłamliwego określenia ,,polskie obozy śmierci”, które niestety nierzadko pojawia się w przekazach zagranicznych mediów. 

Z zapytanie o interwencje Polski w przypadku promowania przez państwa sąsiednie zbrodniczych ideologii zwróciłam się do MSZ. Poniżej załączam odpowiedź: 

Od: Biuro Rzecznika Prasowego Ministerstwa Spraw Zagranicznych

Do: PatrzNaRęce

,,Szanowna Pani,

uprzejmie informujemy, że Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP od lat podejmuje interwencje w przypadkach zniekształcania historii, czego przejawem są wystąpienia przeciwko używaniu sformułowania „polskie obozy koncentracyjne”. Regularne działania w tym zakresie prowadzą Ambasady RP w Tel-Awiwie, Waszyngtonie, Berlinie, Kijowie i innych stolicach.

Niezmiennie stoimy na stanowisku sprzeciwu wobec upamiętniania i gloryfikacji na Ukrainie OUN-UPA oraz jej członków, którzy ponoszą odpowiedzialność za Zbrodnię Wołyńską. Sprzeciw ten wyrażany jest w postaci oświadczeń lub innymi kanałami publicznymi (np. konta twitterowe Ministerstwa, jego kierownictwa i Ambasady RP na Ukrainie), a także w przekazie dyplomatycznym przedstawicieli RP w ich rozmowach ze stroną ukraińską. Przypadki gloryfikacji przedstawicieli ukraińskiego integralnego nacjonalizmu przez władze centralne i lokalne na Ukrainie są również brane pod uwagę przy kształtowaniu całokształtu polskiej polityki zagranicznej wobec Ukrainy. Należy również zauważyć, że na Ukrainie obowiązuje zakaz propagowania ideologii nazizmu, będący m. in. podstawą wyroków sądowych ws. symboliki formacji kolaboracyjnych jak dywizja SS-Galizien, których działania – w rzeczy samej – są na Ukrainie przedmiotem dyskusji.

Obecne władze Białorusi uznały dziedzictwo sowieckie za fundament propagowanej przez siebie tożsamości państwowej, co stało się szczególnie widoczne podczas kryzysu politycznego wywołanego sfałszowaniem wyborów prezydenckich w 2020 r. i brutalnego tłumienia oporu społeczeństwa tego kraju. Niestety, obecna postawa władz białoruskich w odniesieniu do Polski uniemożliwia nam skuteczne działanie w tym kraju na rzecz prawdy historycznej. Cenzura i inne działania propagandowe oficjalnego Mińska również służą rozpowszechnianiu na Białorusi kłamliwych informacji o historii i współczesności Polski.

Zwracamy ponadto uwagę, że przedstawiciele Rządu RP, w tym MSZ, konsekwentnie reagują na kontrowersyjne wypowiedzi polityków izraelskich dotyczące historii, nie wyłączając tych najwyższych rangą, jak Binjamin Netanjahu, Israel Katz czy Ja’ir Lapid. W razie potrzeby podejmowane są interwencje Ambasady Polskiej w Tel Awiwie i samego Ambasadora, a w przypadkach wymagających wyjaśnień, do MSZ wzywany jest Ambasador Izraela w Polsce. Wszystko to odbywa się w ramach przyjętych w dyplomacji zwyczajów, na zasadach pełnej wzajemności.

Fot. msz.gov.pl

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy