Pedofilia pod ostrzałem

Oprawcy małoletnich działają nie tylko w sieci. Swoich ofiar poszukują również w świecie rzeczywistym. Ostatnio było głośno o dwóch przypadkach usiłowania skrzywdzenia nieletnich, bawiących się na placach zabaw. Minister Sprawiedliwości postuluje wprowadzenie radykalnych kar w imię skutecznej walki z szeroko rozumianą pedofilią.

Do skali problemu aktywności pedofilów w przestrzeni wirtualnej odwoływaliśmy się w ostatnim czasie kilkakrotnie: dewiant seksualny i zboczeniec, zwyrodnialec

Rodzice i opiekunowie powinni zachować czujność i być w kontakcie z dziećmi nawet kiedy te bawią się w miejscach publicznych jak parki czy place zabaw. Jak pokazują poniższe przykłady, tylko szybka reakcja może uchronić przed niebezpieczeństwem.

Libiąż

Kilka dni temu na jednym z placów zabaw miały miejsce dramatyczne sceny. 65-letni mężczyzna, będący pod wpływem alkoholu, chciał uprowadzić 7-letniego chłopca. Jak wynika z komunikatu policji: „człowiek ten chwycił siedmiolatka i siłą próbował zaciągnąć go za pobliski budynek. Obserwujące całą sytuację rówieśniczki chłopca natychmiast ruszyły mu z pomocą. Wspólnymi siłami dzieciom udało się wyswobodzić chłopca. Jedna z dziewczynek natychmiast o tej sytuacji opowiedziała swojemu ojcu, który ruszył w kierunku placu zabaw i ujął przebywającego tam jeszcze 65-latka, a następnie zatelefonował pod numer alarmowy”. 

Na tym jednak nie koniec. Dzieci zeznały policjantom, że chwilę wcześniej mężczyzna ten próbował siłą porwać jedną z dziewczynek. Obecnie zbierany jest materiał dowodowy w tej sprawie. Mężczyźnie zostaną postawione zarzuty próby uprowadzenia małoletniego za co grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

Sosnowiec

11-letni Sebastian został zamordowany przez uduszenie. Pedofil wypatrywał swoją ofiarę na placu zabaw. Czekał aż opuści to miejsce i wtedy zaatakował. Chciał uprowadzić dziewczynkę, jednak zmyliły go długie włosy chłopca. Przyznał się do zarzucanych mu czynów i wskazał miejsce, gdzie ukrył ciało.

41-letni optyk z Sosnowca był kilkakrotnie notowany. Podczas postępowania funkcjonariusze od razu wzięły pod uwagę podłoże seksualne sprawy. Według onet.pl, mężczyzna w 2008 roku stał za porwaniem dziecka, któremu wykonał nagie zdjęcia, a następnie zwrócił mu wolność. Został za to skazany na 2 lata pozbawienia wolności w zawieszeniu.

Była żona mordercy wyznała na łamach fakt.pl: „Ja tak samo jestem ofiarą, to cud, że udało mi się odejść, rozwieść i uwolnić. Wiele kobiet nie ma takiej szansy albo robią coś sobie, albo oprawca w końcu wyrządza im krzywdę”.

Prokuratora wyjaśnia czy podejrzany mógł mieć jakikolwiek związek z samobójstwem 13-letniej dziewczynki z listopada ubiegłego roku. Był wujkiem tragicznie zmarłej.

Zaostrzenie kar wobec pedofilów    

Przypadek mordu chłopca z Sosnowca obnażył słabość przepisów prawa względem dziecięcych oprawców. Mężczyzna miał na koncie porwanie dziecka, znęcał się nad własną rodziną, a mimo ciążących na nim zarzutów wiódł normalne życie, prowadząc swój zakład optyczny. Spokojnie mógł planować kolejne zbrodnie.

W związku z ostatnimi wydarzeniami Ministerstwo Sprawiedliwości zadeklarowało ważne zmiany w Kodeksie Karnym. Podczas konferencji zapowiadającej skuteczną walkę z pedofilią Zbigniew Ziobro przekonywał, że „Często jedynym skutecznym remedium jest izolacja sprawców pedofilii do końca życia”.

Oto szczegóły:

  • Gwałcicielowi dziecka grozić będzie od 5 do 30 lat więzienia, a jeśli następstwem gwałtu będzie śmierć dziecka – kara dożywotniego pozbawienia wolności.
  • Zbrodnie pedofilskie nigdy nie będą ulegały przedawnieniu (obecnie tak się dzieje po 20 latach).
  • Nie będzie możliwości odbycia kary w zawieszeniu.
  • Ochroną prawną zostaną objęte dzieci do 16 roku życia (obecnie do 15 roku życia).
  • W rejestrze pedofilów będzie ujawniony ich zawód.

„Nie możemy dawać pedofilom szansy, bo ta szansa okazuje się dramatem ofiar. Powinniśmy dawać szansę dzieciom, żeby nigdy nie trafiły na takich przestępców. Dlatego ponawiam propozycję zmian kar w Kodeksie karnym”

— Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości

 

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy