Lobby szczepionkowe na wojnie medialnej

Rola mediów w czasach pandemii nieznacznie się zmieniła. Biorą one udział w wojnie lobbingowej, której celem jest stworzenia zapotrzebowania na daną szczepionkę. Przy okazji dowiadujemy się, że kapitał ma jednak narodowość.

        

Temat sposobu kreowania informacji przez media uwypuklił ostatnio na Twitterze Paweł Jabłoński. Podsekretarz stanu w polskim MSZ zestawił ze sobą okładki dwóch periodyków, brytyjskiego The Sun oraz Faktu mającego niemiecko-amerykańskiego właściciela. Rzecz tyczyła się sposobu przedstawienia doniesień o zagrożeniach płynących z zaszczepienia się preparatem AstraZeneca.

Spostrzeżenie polityka może rodzić pytania o wpływ przynależności kapitałowej danego koncernu medialnego na sposób kreowania informacji. Czy idąc tym tropem kapitał, również ten skupiony wokół mediów lub koncernów farmaceutycznych ma narodowość?

W Indiach umierają, w UE się dąsają

Podążając za sugestią ministra Jabłońskiego postanowiłem sprawdzić, czy rzeczywiście zarówno The Sun jak i Fakt przynajmniej w tytułach swoich materiałów starają się kreować nastroje społeczne. W przypadku The Sun będzie to obrona preparatu AZ, który ma powiązania kapitałowe z Wielką Brytanią. Z kolei Fakt będzie starał się tworzyć narracje skupioną wokół wzbudzania niebezpieczeństwa związanego ze stosowaniem tej szczepionki.

Wchodząc na stronę brytyjskiego periodyku 27 kwietnia, moją uwagę przykuła relacja live. „Ofiary Covid w Indiach skaczą z budynków, gdy Bruksela pozywa AZ za nieudostępnianie szczepionek” – grzmiał tytuł relacji.

Źródło: The Sun

 „Zdesperowane ofiary wirusa rzucają się z budynków po informacji, że Covid pogłębia kryzys w Indiach. (…) W tym samym czasie Bruksela pozywa firmę AstraZeneca za niedostarczenie wystarczającej liczby szczepionek czyniąc z firmy kozła ofiarnego za jej chaotyczny proces szczepień” – czytamy w treści relacji.

Z kolei wchodząc na stronę Faktu ujrzałem artykuł pt. „Unia zrezygnuje ze szczepionki AstraZeneca?”. Natomiast w leadzie tekstu można znaleźć przypuszczenie graniczące z pewnością, iż właśnie ta szczepionka zostanie wycofana w UE „za złe sprawowanie”.

„Wiele wskazuje na to, że Unia Europejska zrezygnuje ze szczepionki AstraZeneca. Chociaż EMA stwierdziła, że jednym ze skutków ubocznych preparatu są niezwykle rzadkie zakrzepy krwi, to nie ten fakt zaważył na dalszej współpracy UE z brytyjsko-szwedzkim koncernem” -pisze autor tekstu.

Informacyjna schizofrenia

Skoro preparat AstraZeneca ma w niedalekim czasie zostać wycofany z Unii Europejskiej kłóci się to z doniesieniami medialnymi dotyczącymi ważnych osób w Niemczech czy Polsce. Jak donosi wspomniany już wcześniej Fakt, tą „niebezpieczną” szczepionkę przyjęła Kanclerz Niemiec Angela Merkel. Również Mateusz Morawiecki pochwalił się na swoim Twitterze z zaszczepienia się właśnie AstraZenecą.

Patrząc więc na to, w jaki sposób różnego rodzaju media tworzą swoje przekazy, bardzo łatwo dojść do wniosku, że żyjemy w czasach infodemii. Szerzej ten temat poruszyłem w moim tekście.

Za danym preparatem idą konkretne, i to bardzo wielkie pieniądze, które mogą zasilić gospodarki krajów pochodzenia owych koncernów farmaceutycznych. Nie dziwi więc fakt wsparcia rodzimych koncernów medialnych w promowaniu jednej a zniechęcaniu do innej szczepionki.

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy