Koniec z wycieczkami po aborcję?

Prawnicy Ordo Iuris przedstawili analizę dotyczącą zjawiska tzw. turystyki aborcyjnej. Chcą walczyć z aborcją Polek za granicą i sprzedażą środków wczesnoporonnych.

W ostatnim czasie było głośno o nowelizacji, która trafiła do czeskiego Parlamentu. Miała ona na celu raz na zawsze usunąć wątpliwości dotyczące możliwości przeprowadzania zabiegów aborcji w Czechach przez cudzoziemki, w tym Polki. Obowiązująca tam ustawa mówi, że aborcja w jest legalna tylko dla cudzoziemek, które mają stały pobyt w tym państwie lub mogą przebywać w nim na podstawie międzynarodowej umowy.

Zgodnie z przyjętą interpretacją obywatelki Unii Europejskiej mogą legalnie zrobić w Czechach aborcję i zmiana zapisu ustawy ma jedynie tę wykładnię potwierdzić. Kroki podjęte przez czeski Parlament nie spodobały się polskiej ambasadzie, która wystosowała list do Ministerstwa Zdrowia sugerujący pogorszenie polsko – czeskich relacji w przypadku, gdyby nowelizacja miała wejść w życie. Pisała o tym Agnieszka Opiłowska w materiale „Polski dyplomata za życiem”. Ordo Iuris, organizacja działająca na rzecz ochrony prawnej życia ludzkiego również nie przeszła obojętnie obok tego tematu.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego, w wywiadzie dla Wprost powiedział, że są ogłoszenia w prasie, które każdy średnio rozgarnięty człowiek zrozumie i może sobie taką aborcję za granicą załatwić, taniej lub drożej.” Słowa te wywołały konsternację, zwłaszcza w świetle orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z końca ubiegłego roku.  Czyżby wicepremier Jarosław Kaczyński sugerował, że właściwie nie ma ono znaczenia, a przepisy są martwe, bo przecież zawsze można wyjechać za granicę?

Żeby ograniczyć podobne wycieczki, prawnicy Ordo Iuris postanowili przeanalizować zagadnienie środków wczesnoporonnych i turystyki aborcyjnej, których to celem jest pomoc kobiecie w przerwaniu ciąży z naruszeniem obowiązujących w Polsce przepisów.  Pod lupę wzięto art. 152 § 2 k.k. mówiący o pomocnictwie i nakłanianiu ciężarnej kobiety do aborcji.

Artykuł 152 Kodeksu Karnego

§ 1. Kto za zgodą kobiety przerywa jej ciążę z naruszeniem przepisów ustawy, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

§ 2. Tej samej karze podlega, kto udziela kobiecie ciężarnej pomocy w przerwaniu ciąży z naruszeniem przepisów ustawy lub ją do tego nakłania.

§ 3. Kto dopuszcza się czynu określonego w § 1 lub 2, gdy dziecko poczęte osiągnęło zdolność do samodzielnego życia poza organizmem kobiety ciężarnej, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

I tak w analizie czytamy, że działania wypełniające znamiona zawarte w powyższym artykule to między innymi:

  • pośrednictwo w organizacji przerywania ciąży, w tym umówienie spotkania kobiety w ciąży z osobą przeprowadzającą aborcję,
  • skontaktowanie kobiety z osobą nielegalnie przeprowadzającą aborcje,
  • pokrycie kosztów aborcji,
  • dostarczenie narzędzi lub środków chemicznych służących przerwaniu ciąży (w tym tzw. tabletek wczesnoporonnych),
  • udzielenie rady lub informacji np. gdzie przerwać ciążę.

Tym samym Ordo Iuris kontynuując swoją misję na celownik bierze między innymi organizacje pro-choice jak na przykład Dziewuchy Dziewuchom, Aborcja Bez Granic czy Aborcyjny Dream Team, których aktywistki czynnie pomagają kobietom chcącym usunąć ciążę. Jak same piszą na swoich stronach, ich celem jest szerzenie wiedzy na temat metody farmakologicznej przerywania ciąży oraz promowanie pozytywnego przekazu dotyczącego aborcji. Organizują wyjazdy za granicę, ułatwiają dostęp do środków wczesnoporonnych, organizują warsztaty, gdzie szerzą wiedzę o „możliwościach bezpiecznej aborcji”.

I tu zapala się czerwona lampka, bo przecież tabletki poronne dostępne w internecie, do których używania zachęcają ruchy proaborcyjne (nazywając je M&Ms’ami) często są nieznanego pochodzenia, a ich wprowadzenie do obrotu w Polsce – nielegalne. Można zatem przyjąć, że sprzedaż takich medykamentów to nielegalny obrót produktami farmaceutycznymi niewiadomego pochodzenia.

Na marginesie – to, co może dziać się z ciałem kobiety po dokonaniu aborcji farmakologicznej to osobny, dość przerażający temat. Skutki przyjęcia tych środków mogą być długotrwałe i ryzykowne dla organizmu.

Ordo Iuris sugeruje, że organizacje nakłaniające i pomagające w dokonywaniu aborcji można traktować jak zorganizowane grupy przestępcze. Tłumaczą, że nakłanianie kobiety do nielegalnego przerwania ciąży należy rozumieć wszelkie sposoby wzbudzania u niej woli zakończenia procesu ciąży, a w konsekwencji uniemożliwienia przyjścia na świat dziecka, a właśnie takie praktyki stosują ruchy pro-choice podkreślając równocześnie, że „aborcja jest ok”.  Do prokuratury wpłynęły już pierwsze doniesienia na liderki proaborcyjnych grup wsparcia.

Kwestia ułatwiania dostępu do środków wczesnoporonnych to tylko jedna strona medalu. Druga, szerzej opisana w analizie OI dotyczy już stricte wyjazdów za granicę w celu usunięcia niechcianej ciąży. Prawnicy organizacji skupili się na państwach sąsiedzkich, czyli Czechach i Słowacji. Polemizują z wykładnią czeskiego ministerstwa zdrowia, która przyznaje prawo obywatelkom Unii Europejskiej do aborcji w ich kraju. Zdaniem ekspertów Ordo Iuris nie działa to w przypadku pobytów krótkoterminowych, a co za tym idzie – wyjazd wyłącznie na zabieg narusza również tamtejsze ustawy.

W swojej interpretacji art. 152 § 2 k.k. prawnicy OI poszli jeszcze dalej. Twierdzą bowiem, że sprawca ponosi odpowiedzialność karną niezależnie od tego, czy skutek zaistniał, a także bez względu na miejsce, w którym miał zaistnieć. Istotne jest dokonanie „czynności sprawczej”, czyli udzielenie pomocy lub nakłanianie do usunięcia ciąży, a nie miejsce jej przerwania. Zatem to, czy do samego usunięcia ciąży doszło na terytorium Polski czy poza jej granicami ma w ich opinii drugorzędne znaczenie. Liczy się miejsce podjęcia kroków, które do tej decyzji doprowadziły lub ją ułatwiły.

Ordo Iuris nie kryje, że jednym z celów ich publikacji jest prawna klasyfikacja zjawiska turystyki aborcyjnej w świetle aktualnie obowiązujących przepisów, w tym zwłaszcza w zakresie możliwości pociągnięcia do odpowiedzialności karnej osób biorących czynny udział w jej organizowaniu.

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy