Kokaina, czczenie szatana i kara za brexit. Eurowizja 2021 w pigułce

Święto blichtru, dziwnych wykonań, teatralności i skrajnych momentów zażenowań za nami. Na kolejną Eurowizję musieliśmy czekać dwa lata. Organizatorzy oraz wykonawcy wynagrodzili nam ten czas oczekiwania z nawiązką, podnosząc coraz wyżej poprzeczkę muzycznej tandety.

Nad występem reprezentanta Polski spuśćmy zasłonę milczenia. Rafał Brzozowski już tyle wycierpiał, że nie warto kopać leżącego, bo to niebiblijne. Skupmy się więc na pozostałych występach oraz całej imprezie. A i w tym roku nas nie zawiodła. W prawdzie nie było „kobiety z brodą”, niemniej mogliśmy oglądać istne panoptikum osobliwości.  

Kokainowi zwycięzcy

Zwycięzcami tegorocznej edycji został zespół Moneskin. Glamrockowa grupa z Włoch rozbiła bank, zostawiając swoich rywali w tyle. Przyzwyczailiśmy się, że na tego typu festiwalach muzycznych wygrywa wyrazistość, nie umiejętności wokalne czy muzyczne.

Poza murowanym zwycięstwem grupa wzbudziła inne kontrowersje. Po sobotnim wydarzeniu w Internecie zaczął krążyć filmik, na którym widać jak wokalista Damiano David schyla się przy stole wykonując charakterystyczny ruch głową. Doprowadziło to do szeregu spekulacji, że mógł zażywać kokainę.

Zarówno David jak i reszta zespołu zaprzeczyli zarzutom twierdząc, iż podnosił potłuczone szkło ze stołu. Do zarzutów grupa odniosła się na swoim Instagramie mówiąc:

„Jesteśmy naprawdę zszokowani tym, co niektórzy mówią o narkotykach Damiano. Naprawdę jesteśmy przeciwni narkotykom i nigdy nie zażywaliśmy kokainy. Jesteśmy gotowi na testy, ponieważ nie mamy nic do ukrycia. Jesteśmy tutaj, aby grać naszą muzykę i cieszymy się z wygranej w Eurowizji i dziękujemy wszystkim za wsparcie. Rock 'n roll nigdy nie umiera. Kochamy was” – mówią w materiale muzycy.

Piosenka dla szatana chwały

Pośród licznych występów, niemałe kontrowersje wzbudziła piosenka reprezentantki Cypru. Wykonaniem Eleny Tsagrinou piosenki „El Diablo” rozpoczęto tegoroczną imprezę. Jak podaje WalesOnline zdaniem Cypryjskiego Kościoła Prawosławnego tekst piosenki czyni „międzynarodową kpinę z moralnych podstaw kraju, opowiadając się za poddaniem się diabłu i promowaniem jego kultu”. Wzywał też wielokrotnie do jej wycofania.

W odpowiedzi publiczny nadawca na Cyprze (Cyprus Broadcasting Corporation), będący odpowiednikiem polskiej TVP stwierdził, iż nie wycofa występu, gdyż w ich opinii tekst opowiada o „toksycznym związku między dwojgiem kochanków”.

Ateńska piosenkarka zyskała sławę dzięki sukcesowi w Greece Got Talent. Jest także prezenterką telewizyjną w Grecji.

Te punkty się Brytyjczykom nie należały

Największe upokorzenie tego roku zaliczył przedstawiciel Wielkiej Brytanii. James Newman reprezentujący Zjednoczone Królestwo nie otrzymał żadnego punku zarówno od jury jak i od widzów. Portal Entertainment Daily zebrał reakcje Brytyjczyków na szokujący werdykt. Wielu z nich uważa, że jest to kara za Brexit.

  • „Mam nadzieję, że przyznanie Wielkiej Brytanii punktów zerowych stanie się tradycją Eurowizji po Brexicie” – cytuje jeden z wpisów portal.
  • „Myślałem, że cały sens Brexitu polega na tym, że nie będziemy musieli brać udziału ani oglądać konkursu Eurowizji” – zażartował inny.

Na polskim Twitterze też mogliśmy dostrzec głosy żartujące z Wielkiej Brytanii szukając powiązania pomiędzy sytuacją na Eurowizji z Brexitem.

Zbulwersowani użytkownicy Twittera zachęcali do bojkotu Eurowizji w następnym roku. Pojawiały się też głosy, aby stworzyć swoją tego typu imprezę nie patrząc na widzimisię innych.

  • „Nie widziałem dzisiejszej Eurowizji, ale z tego, co słyszałem, nadszedł czas, aby Wielka Brytania wycofała się i zbojkotowała ją w przyszłym roku” – pisze jeden z użytkowników.
  • „Europejczycy mogą zatrzymać Eurowizję. Będziemy mieli własną konkurencję, lepszą niż Eurowizja” – konkluduje inny.


Źródło zdjęcia tytułowego: screenshot z transmisji konferencji prasowej.

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy