Historia o tym jak europosłowie polscy zlekceważyli swoich wyborców…

Otwartość i łatwy dostęp do informacji to zasadnicze elementy każdej sprawnie działającej demokracji. Bez nich rząd i administracja publiczna nie mogą być rozliczane przez obywateli ze swoich działań. We wszystkich programach ugrupowań politycznych pełno jest deklaracji o tym, że wsłuchują się w głos wyborców i dążą do budowy „społeczeństwa obywatelskiego”. W praktyce okazuje się, że obywatele potrzebni są kandydatom tylko – gdy   oddają na nich głosy na określonej liście. Potem przestają się liczyć.

Stowarzyszenie im. Juliusza Lea postanowiło sprawdzić na ile teza o braku komunikacji pomiędzy piastującymi ważne stanowiska politykami, a ich wyborcami jest prawdziwa. Badacze, związani ze stowarzyszeniem, z Ośrodka Badania i Monitorowania Mechanizmów Państwa i Zjawisk Społecznych, skierowali do polskich europosłów ankietę. Zapytali w niej o kilka istotnych kwestii dla funkcjonowania Polski w Unii Europejskiej.

Ankieta dla europosłów

Celem badaczy było poznanie ich opinii w kwestiach związanych z naszą obecnością w Unii Europejskiej oraz ich działalnością na forum Parlamentu Europejskiego. Ankieta poprzedzona była wyjaśnieniem jej badawczego charakteru i prośbą o wypełnienie. Trzeba zaznaczyć, że zapewniono posłom zachowanie anonimowości.

Formularz został wysłany po raz pierwszy 19 stycznia 2021 roku. Wysyłka była ponawiana trzykrotnie. Ostatnią, z 22 lutego, poprzedzono apelem do polityków:

Szanowni Europosłowie! Są Państwo naszymi reprezentantami i Państwa opinie są dla nas i Waszych wyborców bardzo ważne. Powinni poznać Państwa zdanie w tak istotnych dla naszego państwa kwestiach. Ponawiamy prośbę o wypełnienie kwestionariusza i przesłanie go naszym naukowcom. Raport z badań zostanie Państwu dostarczony.

Pytania zawarte w ankiecie

1. Czy Pana/Pani zdaniem Polska, a także inne kraje Europy Środkowej są traktowane w Parlamencie Europejskim w inny sposób niż pozostali członkowie Unii Europejskiej. Prosimy o uzasadnienie i ewentualne przykłady.

2. Czy Pana/Pani zdaniem aktualne działania Unii Europejskiej mogą stanowić zagrożenie dla suwerenności i tożsamości narodowej Polski? Prosimy o szerszą wypowiedź.

3. Czy spotkał się Pan/Pani osobiście z przykładami dyskryminacji w PE i KE ze względu na swoją narodowość?  Jeśli tak prosimy o przykłady.

4. Czy zdaniem Pana/Pani reprezentanci któregoś z krajów UE wykazują wobec Polski szczególne zastrzeżenia? Jeśli tak, prosimy o wskazanie przykładów.

5. Czy zarzut o niepraworządność wobec Polski kierowany przez organy Unii Europejskiej przy próbie dokonania w Polsce reformy sądownictwa uważa Pan/Pani za słuszny? Prosimy uzasadnić.

6. Jak ocenia Pan/Pani aktualne stanowisko Polski wobec przyjmowania uchodźców? Czy argumenty wysuwane przez Polskę uważa Pan/Pani za słuszne?

7. Czy uważa Pan/Pani, że Polska jest ograniczana gospodarczo przez przepisy PE i czy dochodzi do obniżania jej konkurencyjności? Jeśli tak prosimy podać przykłady.

8. Jak ocenia Pan/Pani domaganie się przez organy i przedstawicieli UE zastosowania w Polsce nowych rozwiązań w kwestiach obyczajowych m. in:

-redefinicji płci

-propagowania gender i LGBT

-legalizacji małżeństw jednopłciowych i adopcji przez nie dzieci

-dostępności aborcji i eutanazji

-edukacji seksualnej dzieci

9. Jak ocenia Pan/Pani język stosowany w wypowiedziach przedstawicieli PE i KE, kiedy dotyczyło to Polski i polskich władz?

10.  Jak ocenia Pan/Pani solidarność polskiej reprezentacji w PE i KE w walce o polskie interesy polityczne i gospodarcze?

11. Jak ocenia Pan/Pani perspektywy dalszego funkcjonowania Polski w strukturach Unii Europejskiej?

Kto otrzymał kwestionariusz

Ankieta została rozesłana do wszystkich 52 europosłów IX kadencji drogą elektroniczną na ich publiczne, służbowe maile. Zależnie od wyboru ankietowanego mogła być anonimowa.

Oto wykaz polskich przedstawicieli w Europarlamencie, do których został skierowany kwestionariusz (według ugrupowań, które reprezentują).

Europosłowie PiS: Anna Fotyga, Kosma Złotowski, Karol Karski, Krzysztof Jurgiel,     Jacek Saryusz-Wolski, Ryszard Czarnecki, Adam Bielan, Zbigniew Kuźmiuk,     Witold Waszczykowski, Joanna Kopcińska, Zdzisław Krasnodębski, Andżelika Możdżanowska, Elżbieta Kruk, Beata Mazurek, Tomasz Poręba, Bogdan Rzońca,     Beata Szydło, Ryszard Legutko, Patryk Jaki, Jadwiga Wiśniewska, Grzegorz Tobiszowski, Izabela Kloc, Anna Zalewska, Beata Kempa, Joachim Brudziński, Elżbieta Rafalska, Dominik Tarczyński .

Europosłowie Koalicji Europejskiej: Janusz Lewandowski, Magdalena Adamowicz, Radosław Sikorski, Tomasz Frankowski, Włodzimierz Cimoszewicz, Andrzej Halicki, Danuta Huebner, Jarosław Kalinowski, Marek Belka, Ewa Kopacz, Leszek Miller, Krzysztof Hetman, Elżbieta Łukacijewska, Róża Thun, Adam Jarubas, Jerzy Buzek, Marek Balt, Jan Olbrycht, Janina Ochojska-Okońska, Jarosław Duda, Bogusław Liberadzki, Bartosz Arłukowicz.

Europosłowie Wiosny: Robert Biedroń, Sylwia Spurek, Łukasz Kohut

Chwila prawdy

Badanie ankietowe Stowarzyszenia im. Juliusza Lea zostało, poza jednym przypadkiem, zignorowane przez europosłów. Jedynym, który poważnie potraktował zobowiązania wynikające z piastowania mandatu i wypełnił ankietę okazał się poseł Parlamentu Europejskiego pan Łukasz Kohut wywodzący się z partii Wiosna.

Wnioski

Przedsięwzięcie podjęte przez zespół naukowców działający w ramach Stowarzyszenia im. Juliusza Lea w Krakowie zakończyło się niepowodzeniem.

Zignorowanie go dowodzi, że polscy europosłowie nie życzą sobie ujawniać swych opinii, nawet w bardzo istotnych dla polskich obywateli kwestiach. Posiadają ku temu wszelkie możliwości, czas, biura, bardzo duże apanaże, a jednak organizacje i zwykli wyborcy nie mogą liczyć od nich nawet na potwierdzenie otrzymania wiadomości.

Niestety większość z europosłów to wytrawni politycy, którzy otrzymują nominacje na stanowiska w UE z rąk partyjnych przywódców, to tylko im, a nie nam, zwykłym wyborcom, wydają się zawdzięczać swoje mandaty. Przed nimi tylko czują się odpowiedzialni.

Pominięcie prośby organizacji społecznej wykazało, że niestety zatracili oni szacunek dla obywateli. Lekceważenie wyborców to bardzo zła praktyka, zagrażająca idei społeczeństwa obywatelskiego, a nawet samej demokracji, wystawiająca naszym reprezentantom jak najgorsze świadectwo.

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy