Facebook– koniec światowego giganta?

Restrykcyjne zasady gry i wykup konkurencji. W taki sposób FB zbudował pozycję monopolisty. Jednak te czasy wydają się już przeszłością. Kolejne pozwy Federalnej Komisji Handlu przeciwko portalowi zarzuty o promocję poglądów o charakterze lewicowym oraz oskarżenia o zaangażowanie polityczne zaszkodzą gigantowi? Czy to już koniec złotej ery Facebook’a?

Świat, w którym żyjemy

Zmiana, która nastąpiła w tym naszym świecie sprowadza się do tego, że już nie wiemy, ile życia jest w realu a ile tak naprawdę w owych social mediach.

dr Lucyna Kulińska, doktor nauk humanistycznych

Łatwo można dotrzeć do badań wskazujących na to, jak dużo czasu spędzamy zarówno w sieci jak i z telefonami komórkami w ręku dziennie. Dodatkowym impulsem do wzrostu dominacji świata wirtualnego nad realnym jest trwająca pandemia, która wymusiła na wielu pracę zdalną. Szczególnie trudno wylogować się jest ludziom młodym.

Facebook to nie tylko Facebook

Facebook zwykle kojarzony jest z przeglądarką oraz aplikacją o tym samym tytule. Musimy jednak pamiętać, że jest to korporacja posiadająca pod swoją kontrolą mniejsze podmioty, z których korzystamy na co dzień:

  • Facebook,
  • Messenger,
  • Instagram,
  • WhatsApp.

Od momentu powstania gigant social mediów ciągle rozszerza swoją sieć wpływów, wykupując kolejne popularne aplikacje społecznościowe.

„Korporacja Facebooka oplotła nas niemal zupełnie” – stwierdza dr Kulińska.

Jak pokazuje raportu platformy Hootsuite.com, aplikacje te należą do najpopularniejszych na świecie.

Firma Mark’a Zuckerberg’a jest nastawiona nie tylko na zarabianie pieniędzy. Dysponuje również niewyobrażalną ilością informacji, które zresztą dostarczają mu sami użytkownicy. Korporacja kierowana jest przez ludzi, ale większość danych zbierają systemy komputerowe i algorytmy. Zarządzają i profilują naszymi danymi tak jak nigdy wcześniej w historii.

„Ktoś kto ma aż tak wielką władzę może wpływać bezpośrednio na nasze zachowania, może nimi sterować i nie działa w pustce” – podkreśla ekspert Kulińska.

FB na świecie

Według dr Lucyny Kulińskiej światowe trendy zmierzają w kierunku ideom lewicowym. W oparciu o trendy następuje profilowanie treści, które są przekazywane użytkownikom Facebook’a. Korporacjom wygodniej jest promować informacje związane ze środowiskami lewicowymi kosztem innych grup interesów, bo to im po prostu się opłaca.

Zbierane dane przez takie firmy jak Facebook, wedle informacji Dr. Kulińskiej umożliwiają badanie nastrojów i dostosowywanie treści do emocji panujących w społeczeństwie w danym momencie.

„Korporacje, które wcześniej skupione były tylko na tym, żeby mieć tych klientów wszędzie, w tej chwili widocznie, bo wszystko na to wskazuje, uznały, że bardziej opłaca się iść z trendem i zaczynają nagle przejawiać swoje poglądy. (…) Ludzie są podbudowywani tą ideologią, którą teraz trzeba lansować.

#StopHateforProfit

„Przestań zarabiać na nienawiści” pod tym hasłem, w tym roku wiele podmiotów jak Volkswagen, Vans czy Pfizer, bojkotowało portal. Apelowali oni o większą kontrolę udostępnianych danych. Warunkiem protestujących było zakończenie przyzwolenia na zamieszczanie na platformie: „Rasistowskiej, brutalnej, niezweryfikowanej, fałszywej treści”. Nacisk jest ogromny. Wedle strony ruchu #StopHateforProfit, w akcji bierze udział ponad 1200 firm.

„Sąd Najwyższy Facebooka”

Facebook, aby rozwiązać problem ataków na firmę, działa również w swoich strukturach. Wprowadził tak zwaną „wewnętrzną cenzurę”. Byli pracownicy mówią o tym, że nad treściami portalu pracują maszyny, ale nad nimi jest pewna „Rada” która, jak relacjonuje dr. Kulińska ma nadany przez pracowników przydomek „Sądu Najwyższego Facebooka”. Jej gremium jak przywołuje nasz ekspert liczy 20 członków, z czego 18 oficjalnie i na forach zewnętrznych przyznaje się do współpracy z Georg’em Soros’em. Prezes Zuckerberg, obawiając się rozpadu korporacji, ulega wpływom wspomnianych środowisk.

„Szef FB między młotem a kowadłem”

Jeśli „śruba cenzury” będzie coraz bardziej dokręcana to, jak przewiduje dr. Kulińska automatycznie zniechęci młodych ludzi do korzystania z portalu.

Rynek mediów społecznościowych innych od portalu Mark’a Zuckerberg’a wbrew pozorom istnieje i ma w swojej ofercie alternatywy dla obecnego monopolisty. Oprócz cenzury warto pamiętać o ogromnej ilości gromadzonych informacji o nas. Takie działania mogą spowodować, że od portalu zaczną się odcinać kolejne podmioty prywatne i publiczne, a także utratę ogromnych zysków.

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy