„E-rozleniwienie”

Po długim okresie pracy zdalnej, firmy decydują się na powolny powrót do trybu stacjonarnego. Z jednej strony tęskniliśmy za spotkaniami w biurze, z drugiej trudno rozstać się z nawykami, które wypracowaliśmy w zaciszu własnego domu, jak np. „pościelowy home office”. Eksperci nie mają wątpliwości, jak powinien wyglądać post pandemiczny model pracy.  

Nowa pracownicza codzienność

Z badania „Przyszłość pracy w sektorze finansowym” przeprowadzonego w kwietniu 2021 roku przez PARP wynika, że po pandemii większość pracowników instytucji finansowych chciałoby nadal w pełnym wymiarze lub przynajmniej częściowo pracować zdalnie. Tylko 12% zdecydowałoby się na pełny powrót do pracy stacjonarnej.

„To, co z nami zostanie, to na pewno praca hybrydowa czy zdalna. My się jako bank zdecydowaliśmy, że już do końca życia chcemy pracować częściowo z domu i mamy teraz już trzech pracowników na dwa biurka – tak wygląda nasz nowy budynek, do którego się właśnie przeprowadzamy. Bo widzimy, że to jest benefit dla pracownika i oszczędność kosztowa, czyli idealne combo, które – myślę – zostanie na dłużej. Nie wierzę w taką pracę na sto procent zdalną. Wydaje mi się, że ludzie będą chcieli mieć kontakt, ale praca raz, czy dwa razy w tygodniu z domu, to będzie nowa normalność” – czytamy w raporcie.

Szkolna rzeczywistość

Okazuje się, że nauczyciele po powrocie do szkół, również oczekiwaliby hybrydowego trybu pracy, który sprawdziłby się w kwestii organizacji rad pedagogicznych. Na forum dla pedagogów padło pytanie o to, jaka forma jest lepsza. Zdecydowana większość opowiedziała się za pozostaniem w domu i przeprowadzaniem tego typu spotkań w formie on-line:

  • „U nas klasyfikacyjna online. To jedyny plus tego pandemicznego cyrku”.
  • „Już miałem online leżałem na kanapie z laptopikiem, lubię takie rady”.
  • „Online, osobiście uważam, że tylko w kilku przypadkach potrzebne są stacjonarne. Większość mogłaby zostać online.”
  • „I to był jeden z niewielu plusów lockdawn’u… rady pedagogiczne online… a teraz znów deliberowanie godzinami o błahych i mało istotnych sprawach”.

Wśród uczniów znalazłaby się spora grupa przeciwników powrotu do nauki stacjonarnej, w którą trzeba włożyć zdecydowanie więcej wysiłku dla osiągnięcia wymiernych rezultatów.

Dla wielu uczniów powrót do szkół oznaczał koniec cwaniactwa. Swojemu niezadowoleniu dali wyraz w napisanej pod koniec maja petycji, w której domagali się powrotu do szkolnych ławek dopiero po wakacjach, o czym pisaliśmy już tutaj.

Warto dodać, że z badania „Sleep, Work, and COVID-19: In-Depth Study” przeprowadzonego w 2020 roku w Stanach Zjednoczonych wynika, że 7 na 10 pracowników wykonywało swoje obowiązki z łóżka. „Pościelowy home office” preferowali ludzie młodzi w wieku od 18 do 34 lat.

Okiem socjologa  

Zdaniem naszego eksperta, socjologa, prof. Krzysztofa Prendeckiego:

„U samych początków pracy zdalnej bardzo nam przeszkadzał ograniczony bezpośredni kontakt międzyludzki. Do tego przystosowanie do home office nie szło zbyt łatwo. Jednak, gdy opanowaliśmy już nowe technologie, to pojawiło się przyzwyczajenie i trudność z powrotem do wcześniejszych nawyków. Dla tych co jednak nie mają zbyt dużych pomieszczeń lokalowych, to okres bardzo trudny”.

Obecnie rodzice dzieci w wieku szkolnym i przedszkolnym nie mają nic przeciwko temu, aby model pracy hybrydowej został z nami na dłużej. Problem pojawił się w momencie zamknięcia placówek opiekuńczo-oświatowych, kiedy stanęli przed ogromnym wyzwaniem, jakim była opieka nad dziećmi i jednoczesne wykonywanie obowiązków zawodowych.

„Jak wskazuje prof. Prendecki, wielu z nas uległo nawykom, które nas zwyczajnie rozleniwiły. „Dla części z nas którzy mieli komfort przesiadywania sami w swoim pokoju, to po prostu wygoda, bez dojazdów, bez korków, w szortach, bez przesadnego dbania o wygląd zewnętrzny i oszczędności z siedzenia w domu. Czy potrzeba kontaktów zwycięży? Raczej pożądany wydaje się model hybrydowy”

— prof. Krzysztof Prendecki, socjolog

Izabela Kielczyk, psycholog biznesu, podkreśla w swoich wystąpieniach, że ta szczególna sytuacja zweryfikowała oceny i potrzeby zatrudnionych. Początkowe zainteresowanie możliwością świadczenia obowiązków z domu i pozytywne aspekty takiego rozwiązania ustąpiły miejsca potrzebie bezpośredniego kontaktu ze współpracownikami i uczestniczenia we wspólnym działaniu.

Dlatego wydaje się, że praca zdalna nie zastąpi w przyszłości wykonywania obowiązków z biura. Złotym środkiem wydaje się za to model hybrydowy.

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy