Atak na wolność mediów? A przecież chodzi o kasę

W zagranicznych mediach skierowano reflektory na Polskę. Tym razem za sprawą zmian w ustawie o radiofonii i telewizji. Zmiany mają zablokować nadawanie kanałów telewizyjnych spoza UE. Jak zwykle, jeśli nie wiadomo o co chodzi, chodzi o kasę.

Do zawieruchy medialnej w naszym pięknym kraju dołączyły też zagraniczne media oraz amerykańscy politycy. Na portalach możemy zobaczyć świat, w którym proponowane zmiany, o których już pisałem, są zamachem na wolne media.

Obserwując te tłumy krzyczące „Wolne media” przypomina mi się łacińska maksyma Nihil novi sub sole – nic nowego pod słońcem. W 2013 roku tak samo wykrzykiwały tłumy domagające się obecności TV Trwam na multipleksie. Wtedy to TVN, o który głównie rozgrywa się ta batalia, informowało o protestującym tłumie w nieprzychylny sposób.

Chodzi o kasę

TVN zaangażował do swojej sprawy wielu polityków amerykańskich. Wystarczy wspomnieć o liście amerykańskich senatorów z różnych opcji politycznych. Ale nie to zwróciło moją uwagę. Zaciekawił mnie wywiad z Mike’m Pompeo będącym sekretarzem stanu USA w gabinecie Donald’a Trump’a. I właśnie ten polityk, który wielokrotnie był krytykowany przez to medium powiedział stacji następującą rzecz:

„Amerykańskie firmy zawsze wybierają miejsca, gdzie mogą zarobić. To są komercyjne przedsięwzięcia. Wybiera się miejsca, gdzie inwestycje mogą przynieść najwyższy zwrot a ryzyko polityczne, biznesowe i dyplomatyczne jest tak niskie, jak to tylko możliwe. Jeśli inwestor przychodzi i widzi, że nie jest w stanie inwestować, bo nie ma zaufania do uczciwości sądownictwa, które zabezpieczyłoby jego interesy w zakresie ewentualnych odszkodowań i prawa własności, to zawsze rodzi ryzyko.”

— Mike Pompeo w rozmowie z TVN24

W obronie wolnej prasy

Głos w sprawie zabrał także obecny Rzecznik Departamentu Stanu USA. Ned Price we wpisie na Twitterze odniósł się do tłita ambasadora USA w Polsce, który stwierdził, że USA z rosnącym niepokojem obserwują procedurę związaną z koncesją TVN oraz nowy projekt zmian ustawy medialnej”. Wskazał też, że wolna prasa ma kluczowe znaczenie dla demokracji.

„Silne demokracje chętnie przyjmują wolną i niezależną prasę. Zróżnicowane głosy i niezależne punkty widzenia pozwalają opinii publicznej być poinformowaną, a rządom ponosić odpowiedzialność – są kluczowe dla demokracji, w tym Polski i Stanów Zjednoczonych”- napisał w swoim wpisie Price.

Protesty w obronie „Faktów”

Agencja informacyjna Associated Press, z którą według witrualnemedia.pl współpracował TVN, informuje o protestach, jakie przetoczyły się przez Polskę w obronie tej stacji. Stwierdził również, iż TVN24 jest głównym źródłem informacji dla wielu Polaków.

„W praktyce, prawo zmusiłoby amerykański koncern Discovery, by sprzedał pakiet kontrolny w TVN – nadawcy, który zarządza informacyjną stacją TVN24, i który nadaje flagowy program informacyjny, oglądany codziennie przez miliony ludzi” – zaznacza AP.

Z kolei agencja Reutera twierdzi, że polski rząd chcąc powstrzymać takie kraje jak Rosja czy Chiny przed przejęciem kontroli nad polskimi nadawcami tak naprawdę chce zakneblować TVN24.

„Projekt ustawy może pogorszyć stosunki z ważnym sojusznikiem. TVN jest największą amerykańską inwestycją w Polsce. Przyszłe amerykańskie inwestycje mogą być zagrożone, jeśli licencja TVN24 nie zostanie odnowiona”- czytamy.


Źródło zdjęcia tytułowego: twitter.com/piotrbialczyk

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy