Szczepionki Johnson&Johnson są już w Polsce

Do Polski przybyła pierwsze dostawa około 120 tys. dawek. W USA wstrzymano szczepienia tym specyfikiem po wykryciu kilku przypadków zakrzepów krwi, jednak nasz rząd nie obawia się tej szczepionki. Polska kieruje się zaleceniami Europejskiej Agencji Leków, która uważa, że korzyści ze szczepień przewyższają ewentualne ryzyko. Minister Michał Dworczyk liczy na to, że nowa szczepionka zostanie wykorzystana.

Czwarta szczepionka przeciw Covid- 19

13- go marca FDA (Amerykańska Agencja Żywności i Leków) i CDC (Centra Kontroli i Prewencji Chorób) zaleciły wstrzymanie szczepień z użyciem szczepionki Johnson & Johnson. Badany jest związek między podaniem tej szczepionki a stwierdzonymi zakrzepami krwi u sześciu pacjentek. Jak do tej pory to tylko 6 przypadków na 7 mln zaszczepionych w Stanach Zjednoczonych.

EMA, czyli Europejska Agencja Leków, stoi na stanowisku, że w przypadku tego preparatu bilans korzyści jest większy niż bilans ryzyka.

Prezes Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych Michał Kuczmierowski potwierdził, że do naszego kraju przybyło ok. 120 tys. dawek szczepionki Johnson & Johnson. Głos w sprawie zabrał też Minister Zdrowia Adam Niedzielski: „Europejska Agencja Leków potwierdziła we wtorek przydatność szczepionki Johnson & Johnson; opieramy się cały czas na podejściu EMY i będziemy postępować zgodnie z tymi rekomendacjami” – zrelacjonowała PAP.

Oficjalne informacje

Na stronie gov.pl czytamy, że do naszego kraju ma przybyć w II kwartale br. 15 mln dawek szczepionki Johnson & Johnson.

,,Będzie ona podawana w jednej dawce osobom powyżej 18. roku życia. To szczepionka wektorowa, wykorzystuje nieszkodliwego adenowirusa, który jest nośnikiem instrukcji z wirusa wywołującego Covid-19.  Dzięki przekazanym instrukcjom organizm może wytworzyć białko charakterystyczne dla wirusa wywołującego chorobę. Układ odpornościowy „rozpoznaje” zagrożenie i tworzy naturalną ochronę przed Covid-19. Wykorzystany w szczepionce adenowirus nie powoduje żadnych chorób, nie może także się rozmnażać. Szczepionka jest bezpieczna.”

Obecnie w Polsce dostępne są już cztery szczepionki przeciw COVID-19, firm: Pfizer/BioNTech, Moderna, AstraZeneca oraz firmy Johnson & Johnson. Jak podaje Puls Medycy preparaty różnią się między sobą pod względem: technologii produkcji, skuteczności i częstość występowania skutków ubocznych. Ze szczegółową analizą można zapoznać się tu.

Krytyczne stanowisko polskiego Episkopatu wobec szczepionek AstraZeneca i Johnson&Johnson.

Ksiądz bp Józef Wróbel SCJ, przewodniczący Zespołu Ekspertów Konferencji Episkopatu Polski ds. Bioetycznych, zajął oficjalne stanowisko wobec sposobu wytwarzania tych szczepionek. 

Hierarcha zauważył, że w produkcji szczepionek AstraZeneca i Johnson&Johnson korzysta się z linii komórkowych stworzonych na materiale biologicznym pobranym od abortowanych płodów. „Ten fakt budzi poważny sprzeciw moralny” – wskazał. 

Ksiądz biskup uważa, że „katolicy nie powinni godzić się na szczepienie tymi szczepionkami”. Przewodniczący Zespołu Ekspertów KEP ds. Bioetycznych zaznaczył jednak, że stanowisko to nie wyklucza możliwości skorzystania z obu tych szczepionek. „Wierni, którzy nie mają możliwości wyboru innej szczepionki i są wprost zobligowani określonymi uwarunkowaniami (np. zawodowymi, posłuszeństwa w ramach określonych zespołów, struktur, urzędów, służb, dla których przeznaczono właśnie te szczepionki) mogą z nich skorzystać bez winy moralnej” – podkreślił. Ksiądz biskup wskazał, że konieczne jest jednak zamanifestowanie swojego sprzeciwu wobec aborcji. Ze pełną treścią stanowiska można zapoznać się tu.

Negatywnie na temat etycznych aspektów produkcji szczepionki Johnson&Johnson wypowiedzieli się już na początku marca amerykańscy księża biskupi. Jak podało Radio Watykańskie, zdaniem amerykańskich pasterzy Kościoła Katolickiego, zatwierdzenie do użytku w USA tej szczepionki rodzi moralny sprzeciw. Rozgłośnia podała, że specyfiki firm Pfizer i Moderna też wzbudzały obawy, bo do ich testowania użyto linii komórkowych pochodzących z aborcji. Natomiast te koncerny nie posunęły się do ich wykorzystania w procesie produkcji. Szczepionki firmy Johnson&Johnson zostały nie tylko, przetestowane, ale również wyprodukowane przy pomocy linii komórkowych nienarodzonych dzieci zabitych w wyniku aborcji.

OBSERWUJEMY RÓWNIEŻ