Nielegalni migranci na Litwie buntują się

Litwa ma problem – Białoruś zalewa ją nielegalnymi migrantami z Bliskiego Wschodu. Z tego powodu musieli utworzyć miasteczko namiotowe dla przybyszów. Ale to nie koniec problemów. W ośrodku dla imigrantów w Podbrodzie doszło do buntu. Strażnicy byli zmuszeni użyć gazu łzawiącego.

Łukaszenka realizuje swoje groźby

Jak wskazują obserwatorzy sceny politycznej Aleksander Łukaszenka groził w przeszłości, że w odpowiedzi za sankcje z zachodu, Unia Europejska zostanie zalana migrantami z Bliskiego Wschodu.

Czarę goryczy przelało poparcie Wilna dla białoruskiej opozycji. Nielegalni migranci przylatują do Mińska ze Stambułu oraz z Bagdadu. Potem są autami dowożeni na granicę z Litwą. Tymczasem białoruscy pogranicznicy twierdzą, że nikogo nie widzieli.

Ambasador USA na Białorusi Julie D. Fisher wskazuje, że Ameryka jest zaniepokojona działaniami białoruskiego przywódcy.

,, Stany Zjednoczone są bardzo zaniepokojone zarówno groźbami Łukaszenki, jak też jego działaniami, które zakrawają na działania przestępcze i poprzez które próbuje on zatruć życie sąsiadom Białorusi. Wywołuje to nieprzyjemne zdziwienie, ponieważ człowiek ten w przeszłości wielokrotnie powtarzał, że żałuje, iż stosunki z sąsiadami nie są dobre i że może zwrócić się [o pomoc] tylko do jednej stolicy [Rosji].

Nieprzyjemne jest również to, że jego groźby wobec sąsiadów stają się coraz bardziej bezpośrednie. Jesteśmy bardzo zaniepokojeni tym, co dzieje się na granicach naszych sojuszników w regionie i naszego partnera, Ukrainy”powiedziała przedstawicielka amerykańskiej dyplomacji w wywiadzie dla Biełsat TV.

Bunt migrantów

Litwa ma teraz poważny problem. Od początku roku przybyło tam się ponad 550 imigrantów. Jak podaje PAP, to ponad siedem razy więcej niż w całym 2020 roku i ponad dwanaście razy więcej niż w 2019 roku. Według danych Ośrodka Studiów Wschodnich, w 2020 roku zatrzymano 81 cudzoziemców, którzy nielegalnie przekroczyli granicę litewsko-białoruską, a w 2019 r. – 46.

Władze zdecydowały o powstaniu miasteczka namiotowego dla cudzoziemców, gdyż brakuje miejsc w oficjalnym ośrodku. Jakby tego było mało to jeszcze w miasteczku doszło do buntu. Konieczne było użycie gazu łzawiącego i wycelowanie w powietrze strzałów ostrzegawczych z broni gładkolufowej. Powód? Migranci, głównie Irakijczycy, nie chcieli przebywać w wyznaczonym miejscu.

Do zagęszczenia atmosfery przyczyniło się zatrzymanie kilku obywateli Iraku, którzy podali nieprawdziwe dane przy ubieganiu się o azyl. Wilno.tvp.pl poinformowała, że grupa uchodźców ,,zaczęła wyrażać niezadowolenie ze stanu prawnego i ograniczeń stosowanych przez sąd”.

Wojna hybrydowa?

Litewskie władze mówią o wojnie hybrydowej. Szefowa litewskiego resortu spraw wewnętrznych wskazuje w tych działaniach na udział białoruskich urzędników.

,,Naprawdę dysponujemy dowodami na udział białoruskiej straży granicznej w tym procederze. To fakt. To zorganizowana, dobrze zaplanowana działalność. Z tym wiążą się duże pieniądze” – powiedziała Agne Bilotaite, minister spraw wewnętrznych Litwy w wywiadzie dla portalu Delfi.


Zdjęcie tytułowe: flickr.com/jmenj

OBSERWUJEMY RÓWNIEŻ