Legislacyjna klęska? Mandat za brak maseczki wciąż nielegalny

Obowiązek noszenia maseczek miał być już całkowicie zgodny z prawem. Tymczasem w Mińsku Mazowieckim zapadł kolejny wyrok. Sąd Rejonowy uznał, że nowe przepisy też nie uprawniają do nakładania mandatów. W uzasadnieniu padły dwa mocne argumenty. 

Prawne zamieszanie 

Od początku wprowadzenia obostrzeń związanych z zasłanianiem ust i nosa toczy się w Polsce prawna batalia. Wielu Polaków wraz z otrzymaniem mandatu za brak maseczki odmówiło przyjęcia i zdecydowało się na skierowanie sprawy do sądu. Szansa na ich wygrana były i wciąż są duże. Przyczyna jest prosta – rozporządzenie rady ministrów nie ma poparcia w prawie ustawowym, co szeroko analizowaliśmy już na naszym portalu w artykule „Nosić czy nie nosić maseczek. Poszukiwanie faktów w gąszczu dezinformacji.”

Ponieważ procesy w tej sprawie były coraz częściej umarzane, rząd postanowił wzmocnić dotychczasowe prawo, nanosząc poprawki z poziomu ustawy. Zmiany weszły w życie 2 grudnia 2020 roku.

24 marca 2021 roku Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia opublikowało na swoim profilu społecznościowym informację, że nakładane przez policję mandaty są w pełni legalne:

„Przez wiele miesięcy rzeczywiście podstawa prawna obowiązku noszenia maseczki była wadliwa, ale od grudnia jest to uregulowana poprawnie. Obowiązek wynika już z ustawy. Powszechny nakaz zakrywania nosa i ust został bowiem wprowadzony początkowo z przekroczeniem granic upoważnienia ustawowego. Naprawiając ten błąd, Sejm uchwalił 28 października 2020 r. ustawę o zmianie niektórych ustaw w związku z przeciwdziałaniem sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem COVID-19. (…) Teraz prawidłową, legalną podstawą prawną obowiązku noszenia maseczek jest rozporządzenie Rady Ministrów z 19 marca 2021 r. (Wydane na podstawie delegacji ustawowej)”.

Legalność maseczek ponownie podważona 

Wydawało się, że będzie to już kres wojny o maseczki. A jednak wprowadzona poprawka nie pomogła. W Sądzie Rejonowym w Mińsku Mazowieckiem zapadł kolejny wyrok. Sędzia podważył legalność mandatów nadawanych przez policję na podstawie zmienionych przepisów. 

Jak komentuje sprawę mecenas Magdalena Wilk, mocno zaangażowana w sprawy związane z obostrzeniami:

„Sąd oparł się na dwóch podstawowych argumentach: nakaz godzi w konstytucyjną wolność do poruszania się, a zatem powinien być wprost sformułowany w ustawie; ustanowienie generalnego nakazu obowiązującego de facto w całym kraju, a nie na wyszczególnionych obszarach stanowi przekroczenie delegacji ustawowej”. 

Wyrok Sądu Rejonowego pokazuje jak trudno jest rządzącym wprowadzić skuteczne i zgodne z aktami wyższego rzędu przepisy dotyczące walki z pandemią. 

Nie oznacza to jednak, że policja nagle przestanie wręczać mandaty za brak maseczek. Jak podaje serwis innpoland.pl tylko w niedzielę wielkanocną funkcjonariusze wystawili 3790 mandatów, a do sądu skierowano 442 wnioski o ukaranie i pouczono 2655 osób. 

Wygląda na to, że chyba tylko Minister Zdrowia jest w stanie rozwiązać maseczkowy spór, umożliwiając Polakom swobodne oddychanie na otwartej przestrzeni. 

OBSERWUJEMY RÓWNIEŻ