Ataki na Daniela Obajtka

Co jest złego w tym, że osoba zamożna kupuje sobie jakąś rzecz? Nic. Albo że inwestuje swoje środki? Nic. No chyba…, że jest Danielem Obajtkiem.

Na celowniku

Seria nieprzychylnych artykułów na temat PKN Orlen Daniela Obajtka pojawiła się w „Gazecie Wyborczej”. Jego tematem zajęły się także inne media związane z obozem opozycyjnym. Zarzuty wobec jego osoby zaczynają się od tych, że jako wójt Pcimia chciał wykończyć firmę wuja po imputowanie mu niejasnego pochodzenia majątku.

Szef Orlenu nie zgadza się ze stawianymi mu zarzutami. Uważa, że na jego temat krążą kłamstwa oraz manipulacje.

Daniek Obajtek sam wniósł do CBA o przeprowadzenie kompleksowej kontroli swojego majątku. W tym też ponownej kontroli złożonych w ubiegłych latach oświadczeń majątkowych.

Finalnie Obajtek ujawnił swój majątek choć nie jest to obowiązkiem Prezesa Orlenu. Prawo nie nakazuje mu tego. Jak wyglądają przepisy dotyczące tej materii? Najważniejsze osoby w państwie, wysocy urzędnicy państwowi, parlamentarzyści itd. podlegają ustawie o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne (tzw. ustawa antykorupcyjna). Na mocy tej ustawy są zobowiązani do składania co roku oświadczeń o stanie majątkowym, które z pewnymi wyjątkami (np. członkowie zarządu NBP czy pierwszy prezes Sądu Najwyższego) są niejawne. Jednak autor oświadczenia sam może wyrazić zgodę na jego upublicznieni.

Ustawie podlegają też prezesi, wiceprezesi i członkowie zarządów jednoosobowych spółek Skarbu Państwa. A także spółek, w których udział Skarbu Państwa przekracza 50 proc. kapitału zakładowego lub 50 proc. liczby akcji. Prezes PKN Orlen i członkowie zarządu spółki nie podlegają przepisom ustawy antykorupcyjnej. Dlaczego? Otóż dlatego, że udział Skarbu Państwa w Orlenie wynosi 27,52%.

Posunięcie bez precedensu

Aby przeciąć medialne spekulacje prezes Orlenu ujawnił swój majątek.  Dokumenty finansowe: akty notarialne, umowy cywilno-prawne, zeznania podatkowe oraz oświadczenia majątkowe udostępnił mediom jego pełnomocnik mec. Maciej Zaborowski. Dokumenty zostały podzielone na dwie części. Pierwsza część dotyczy zakupu nieruchomości. Druga obejmuje szeroko rozumiane kwestie finansowe.

Zestawienia związane z dochodami i wydatkami inwestycyjnymi dotyczą dwóch różnych okresów. Mieszanie tych odcinków czasowych było przedmiotem manipulacji w nieprzychylnych Obajtkowi mediach. 

  • Pierwszy to okres do 2015 roku, czyli do złożenia przez Daniela Obajtka urzędu wójta gminy Pcim.
  • Drugi okres rozpoczyna się w momencie zatrudnienia Daniela Obajtka w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, a potem w spółkach Lotos Biopaliwa, Energa i PKN Orlen, i obejmu czas do końca 2020 roku.

Z dokumentów wynika, że Obajtek w latach 1998-2020 zarobił prawie 7 mln zł. Na zakup nieruchomości wydał niecałe 6 mln zł.

Przyczyna ataków

W obronie Daniela Obajtka, stanął premier.

,,Pan Daniel Obajtek jest osobą, która dokonuje fundamentalnych zmian w polskiej gospodarce, w niezwykle ważnym sektorze energetycznym, budując wielki koncern multienergetyczny. Chyba jest jasne, że w takiej sytuacji musiał nacisnąć na odcisk niejednej grupie interesów”

— premier Mateusz Morawiecki dla PAP

Polska Agencja Prasowa dotarła też do faktu, że Prawo i Sprawiedliwość skierowało tzw. wezwania przedsądowe wobec trzech redaktorów „Gazety Wyborczej” oraz dziennikarki serwisu oko.press. W ocenie PiS ich ustalenia naruszają dobre imię tej partii. Ma to związek z treściami dotyczącą szefa PKN Orlen.

Sam Obajtek wskazał, że celem brudnej kampanii jest tak naprawdę zablokowanie fuzji PKN Orlen i Lotosu. O swoje dobre imię walczy w sądzie.

OBSERWUJEMY RÓWNIEŻ