Wirus zablokował powrót z Wielkiej Brytanii

W związku z wykryciem nowej odmiany koronawirusa setki rodaków utknęły na brytyjskich granicach. Polscy kierowcy tirów stoją przy granicach w oczekiwaniu na zrobienie testu. Do Wielkiej Brytanii poleciał samolot z polskim personelem medycznym. Mają pomóc w rozładowaniu kolejek.

Polacy utknęli na brytyjskiej granicy

Od końca listopada z Wielkiej Brytanii zaczęły docierać informacje o rzekomym wykryciu nowej, bardziej zaraźliwej odmiany koronawirusa. W następnych tygodniach potwierdzenia tych informacji zaczęły płynąć również z innych krajów Europy. Na razie wciąż bardzo mało wiadomo o nowej odmianie. Wiadomo jedynie, że rozprzestrzenia się on dużo szybciej niż obecny.

Niedawno BBC doniosło, że już ponad 40 krajów na świecie zamknęło swoje granice dla przyjeżdżających z Wielkiej Brytanii. Polska na mocy rozporządzenia wprowadziła zakaz przylotu samolotów ze Zjednoczonego Królestwa od 22 grudnia do 6 stycznia 2021.

Wielu Polaków spotkało się z ogromnymi problemami, aby wrócić do domu na Święta. Dotyczyło to także tych osób, którym udało się opuścić terytorium brytyjskie jeszcze w poniedziałek. Ale po północny z 21 na 22 grudnia czekała ich przesiadka na innym lotnisku.  

Aby pasażerowie mogli kontynuować podróż musieli spędzić wiele godzin na lotnisku w oczekiwaniu na zrobienie testów.

Przypomnijmy, że z 31 grudnia na 1 stycznia w życie wchodzą nowe regulacje związane z Brexitem. Od nowego roku przyjazd do Zjednoczonego Królestwa nie będzie już taki prosty. Aby móc pozostać w Wielkiej Brytanii na starych zasadach pobyt obcokrajowca musi zacząć się przed końcem 2020 roku. Wiele osób dopatruje się tu zabiegu politycznego mającego zniechęcić do masowych przyjazdów.

Korek do testów

W poniedziałek 21 grudnia zamknięto brytyjsko-francuską granicę. Według niektórych informacji w Wielkiej Brytanii utknęło nawet kilka tysięcy Polaków- kierowców ciężarówek. Ci, którzy mieli wjechać na prom, aby dostać się do Francji są kierowani na lotnisko Manston International Airport. Część z nich znajduje się obecnie również w oddalonej o 30 km miejscowości Dover, gdzie znajduje się brytyjski port nad kanałem La Manche.

W Internecie krążą zdjęcia niekończącej się kolejki ciężarówek ustawionych jedna koło drugiej na płycie lotniska zamienionej na tymczasowy parking. Francuskie władze ogłosiły, że 23 grudnia ponownie otworzą granice. Warunkiem ich przekroczenia będzie negatywny wynik testu na koronwairusa.

Z nieformalnych doniesień polskich kierowców płyną jednak informacje, że nie mają oni dostępu do testów. Skarżą się również na złe warunki sanitarne oraz brak informacji w jaki sposób sytuacja ma zostać rozwiązana. 24 grudnia do Wielkiej Brytanii został wysłany samolot z polskim personelem medycznym, który ma pomóc w testowaniu polskich kierowców tirów.

Sytuacja ma także inne negatywne konsekwencje Duże opóźnienia mogą wpłynąć na straty przewoźników. Jest to tym bardziej ważne, że Polska jest obecnie niedoścignionym liderem na rynku usług transportowych w Europie.

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy