Boty w służbie dezinformacji.

Bot to nic innego jak program wykazujący się sztuczną inteligencją. Jego celem jest wykonywanie poleceń twórcy. Może służyć działać w dobrej jak i w złej wierze. Zrozumienie ich działania to klucz do bezpiecznego korzystania z social mediów.

„Dobre boty” to dla przykładu chatboty, z których korzystają firmy np. Inpost, aby odciążyć pracowników od zapytań klientów.

Fot. Przykładowy chat-bot.

Istnieją też boty, służące w walce o interesy różnych grup wpływu. Mogą one np. ingerować w wybory poprzez wrzucanie wyznaczonych treści na social media, nawet jeżeli są to kłamstwa lub pół-prawdy. Tzw. boty społecznościowe odegrały znaczącą rolę w wyborach prezydenckich w Stanach Zjednoczonych w 2016 roku, gdy co najmniej 400 tys. botów napisało około 3,8 mln tweetów. Według szacunków 9-15% aktywnych kont na Twitterze to boty.

Obecnie boty potrafią generować przekonujące tożsamości w Internecie, których na pierwszy rzut oka nie da się odróżnić od prawdziwych ludzkich kont. Kluczowy jest skutek ich działań. Boty poprzez kreowanie swoich profili, wysyłanie wiadomości, udzielanie się w debatach publicznych często wpływają na światopogląd społeczności korzystających z social mediów. Co prawda korzystanie z takich botów jest sprzeczne z regulaminami Facebooka, Twittera czy Instagrama, jednak w praktyce, ciągle one występują. Gdy jedne zostaną wykryte i zablokowane, powstają nowe, sprytniejsze. Algorytmy uczą się realnych zachowań ludzkich na podstawie dostępnej wiedzy psychologicznej i marketingowej.

fot. Przykładowe boty z Twittera.

(Bot)kampanie

Problem botów społecznościowych nie dotyczy tylko Stanów Zjednoczonych. Jest to globalne utrapienie dla wielu instytucji państwowych czy polityków. Cofnijmy się do roku 2019. W czasie kampanii wyborczej do Europarlamentu, Polska znalazła się na trzecim miejscu niechlubnego podium wśród krajów UE z największą ilością reklam dezinformujących.  

Wg. raportów Google, Facebooka i Twittera, w ostatnich dniach „kiełbasy wyborczej” 1/3 aktywności w debacie publicznej wytworzyły boty i trolle. Nierzadko ta aktywność pełniła typową dezinformację. Taka tendencja rodzi wiele pytań. Kto zajmuje się tworzeniem i kontrolowaniem botów? Czy możliwa jest skuteczna walka z nimi? Czy istnieje szansa na wprowadzenie „etyki dla botów”?

Jak rozpoznać boty?

Zwracając uwagę na styl pisania, poprzednie posty czy ewentualne nieprawidłowości na profilu jak choćby zdjęcie profilowe. Na przykład zdjęcie mężczyzny mimo kobiecego imienia i nazwiska powinno wzbudzić nasze podejrzenie.

Social media miały w założeniu łączyć ludzi. Dziś coraz bardziej dzielą, wykorzystując przestrzeń dla własnego zysku rozpowszechniając dezinformację. Bądźmy świadomymi użytkownikami internetu i social mediów.  

Scrollując naszą tablicę, nie ufajmy wszystkiemu co tam się pojawi. Sprawdzajmy źródła i wiarygodność informacji i dopiero po tym podejmujmy decyzję o udostępnieniu ich wśród znajomych. Wizja czyhającego na każdym kroku fake newsa jest przerażająca, ale zdaje się być coraz to prawdziwsza.

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy