Wpuszczeni w kanał

Czy zablokowanie przez kontenerowiec Ever Given Kanału Sueskiego mogło być elementem pewnej rozgrywki politycznej? Z każdym dniem widać to coraz bardziej. Na tej blokadzie może teraz skorzystać Turcja, Rosja i Chiny.

Nie milkną głosy związane z blokadą Kanału Sueskiego przez kontenerowiec Ever Given. Jego dziób zablokował się na płyciźnie przy jednym z brzegów Kanału. Efektem tego było prawie tygodniowe opóźnienia w globalnym ruchu transportowym. Lloyds wyliczał wartość handlu przechodzącego przez Kanał w kierunku północnym na 5,1 mld USD dziennie, a w kierunku południowym na 4,5 mld USD dziennie.

Turcja zapowiada swój kanał

Blokada Kanału Sueskiego zbiegła się w czasie z ogłoszeniem przez prezydenta Turcji megaprojektu budowy Kanału Istambulskiego.

„Projekt Canal Istanbul, przyniesie Turcji większy komfort i pokój. Prowadzimy prace, dzięki którym ustanowimy naszą własną niepodległość, naszą pełną suwerenność” – stwierdził Erdogan.

Źródło: Anadolu Agency

Kanał Stambulski po raz pierwszy ogłoszony dziesięć lat temu, zamierza ograniczyć ryzyko, jakie stwarzają statki przewożące towary niebezpieczne przez Bosfor, zwłaszcza tankowce.

Rząd ustami ministra transportu i infrastruktury Adil’a Karaismailoğlu twierdzi, że ułatwi ruch na Cieśninie Bosfor, jednym z najbardziej ruchliwych przejść morskich na świecie.  Zapobiegnie też wypadkom podobnym do tych z poprzednich lat, a także niedawnemu incydentowi na kanale Sueskim w Egipcie

Tureckie metody radzenia sobie z krytyką

Krytycy kwestionowali potrzebę istnienia drogi wodnej, twierdząc, że może ona wpłynąć na naturalne środowisko i zasoby wodne Stambułu. Plan prezydenta Erdogana budzi również poważne obawy o przyszłość konwencji z 1936 r. Rządzącej Cieśninami Tureckimi.

Jak podaje portal Balkan Insight prokuratura w Ankarze w poniedziałek zarządziła zatrzymanie 14 admirałów w następstwie zarzutów rządu o wezwanie do zamachu stanu.

Wszczęto śledztwo w sprawie popełnienia przestępstwa jakim jest według urzędu tamtejszej prokuratury zagrożenie dla porządku konstytucyjnego i bezpieczeństwa państwa.

Zatrzymania nastąpiły po tym, jak około 104 emerytowanych admirałów marynarki tureckiej we wspólnym oświadczeniu w sobotę skrytykowało plan budowy nowego kanału w pobliżu Stambułu. Potencjalnie ma to podważać Konwencję z Montreux, międzynarodowe porozumienie regulujące cieśniny tureckie.

„Konwencja z Montreux jest głównym dokumentem dotyczącym bezpieczeństwa krajów Morza Czarnego i sprawia, że ​​jest to morze pokoju” – powiedzieli byli admirałowie.

Chińskie pieniądze

Kanał Stambulski wzbudził zainteresowanie Chin w ramach chińskiej inicjatywy Pasa i Szlaku. Podobno chińskie firmy przyglądają się teraz przetargowi na drogę wodną, ​​której koszt szacuje się na ponad 20 miliardów dolarów. Dodatkową ceną są również szkody środowiskowe, ponieważ kanał przechodzi przez jedne z najcenniejszych pozostałych terenów zielonych w Stambule.

„Poszukiwane wsparcie finansowe pochodzi z Chin. Ankara jest zajęta pracą nad tym problemem. Obecnie są cztery propozycje na zbliżający się przetarg i wszystkie pochodzą od chińskich firm. Oczywiście Chiny nie tylko sfinansują Kanał Stambuł, ale także zajmą się jego budową, mając gigantów w sektorze budowlanym” – czytamy na portalu Al-Monitor.

Również Rosja zabrała głos w tej sprawie. Kreml opublikował krótkie oświadczenie:

„W odniesieniu do planów budowy Kanału Stambulskiego przez Turcję Rosja podkreśla znaczenie Konwencji Montreux z 1936 r. W celu zapewnienia regionalnej stabilności i bezpieczeństwa cieśnin czarnomorskich”.

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy