„W instrybutor nie szczel, człowieku!” Czy polska Policja potrafi posługiwać się bronią palną?

Stacja paliw w Rymaniu (woj. zachodniopomorskie). Noc z 27 na 28 lutego. Kierująca autem 37-letnia Katarzyna A. wjechała z impetem w budynek stacji, demolując go i zagrażając bezpośrednio życiu dwóm pracownikom obsługi oraz policjantowi.

Mimo interwencji Policji, która próbowała ją zatrzymać (chybione strzały w kierunku opon, nieskuteczna próba wybicia szyby w aucie), odjechała aż do oddalonego o 40 km Koszalina. Tam sama zgłosiła się do komisariatu Policji. Wobec podejrzanej zastosowano areszt tymczasowy na okres 3 miesięcy.  Postawiono jej również poważne zarzuty.

Zarejestrowane zdarzenie stało się niewątpliwie kolejnym przyczynkiem do podjęcia publicznej dyskusji na temat stanu profesjonalnego przygotowania funkcjonariuszy Policji w zakresie używania broni palnej.

Zasady jej użycia, regulują przepisy Ustawy o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej (z dnia 24 maja 2013 r.). Są one bardzo szczegółowe i nie podlegają rozszerzeniu.

Policjant może sięgnąć po broń tylko wtedy, gdy czyjeś życie, zdrowie lub wolność pozostają zagrożone albo gdy potencjalny sprawca takich czynów nie stosuje się do wezwań.

Warto przypomnieć, że przed użyciem broni palnej policjant powinien najpierw zidentyfikować swoją formację okrzykiem „Policja!”, wezwać osobę do poprawnego zachowania (w tym zaniechania ucieczki). W przypadku niepodporządkowania się wezwaniu uprzedzić o użyciu broni palnej okrzykiem: „Stój, bo strzelam!”. A jeśli to wezwanie okaże się nieskuteczne, oddać strzał ostrzegawczy w bezpiecznym kierunku. 

Odstąpienie od tej procedury możliwe jest tylko wyjątkowo. Przede wszystkim, gdyby jej zachowanie zagrażało życiu lub zdrowiu samego funkcjonariusza czy innej osoby. 

Należy także pamiętać, że czasem nawet najlepsze rozwiązania prawne nie sprawdzają się w ekstremalnych, dynamicznie zachodzących sytuacjach. W szczególności, gdy decyzje podejmowane są w ułamkach sekund.

Czy w trakcie groźnego incydentu w Rymaniu policjanci zachowali się profesjonalnie? Wypowiedzi ekspertów są bardzo niejednoznaczne. Oceną poprawności działań policjantów i zasadnością użycia przez nich broni palnej podczas prezentowanego zdarzenia zajmuje się wydział kontroli KWP w Szczecinie. Mimo zgłaszanych wielu wątpliwości, treść komentarza Komendy Głównej Policji przesłanego portalowi wp.pl jest jednoznaczna: „policjanci nadal będą strzelać do opon samochodów, aby próbować zatrzymać uciekających nimi kierowców”. 

Komenda Główna Policji nie dostrzega również żadnych systemowych uchybień w procesie szkolenia z użycia broni palnej przez swych funkcjonariuszy. Podkreśla wręcz, że od kilku lat zwiększono nawet liczbę treningów strzeleckich. 

Można niestety w to powątpiewać, biorąc pod uwagę choćby poziom środków przewidzianych w tegorocznym budżecie na potrzeby Policji (o ok. 180 mln mniej niż w 2020 roku). Mniej pieniędzy to mniej wydatków, w tym również na zakup amunicji wykorzystywanej podczas szkoleń. Ich częstotliwość jest również bardzo niezadowalająca. Według samych zainteresowanych – odwiedziny na strzelnicy odbywają się średnio 2 razy w roku i obejmują wystrzelenie łącznie ok. 40-60 pocisków przez uczestnika szkolenia. 

Policjanci podkreślają, że brakuje im przede wszystkim strzelań sytuacyjnych, dynamicznych. Czasem szkolenia są w ogóle odwoływane. Powód – brak amunicji. Często problem jest również pozwolenie na broń. Funkcjonariusze mają je, ale tylko do użytku służbowego. Jeśli więc nawet ćwiczą strzelnicze umiejętności, to prywatnie poza służbą jako członkowie klubów sportowych lub kolekcjonerzy. Poświęcając swój czas i pieniądze a co najistotniejsze korzystają niestety z zupełnie innej broni, niż ta coraz rzadziej wyjmowana ze służbowej kabury 

Statystyczny policjant nie potrafi więc strzelać. Do anegdot z kronik policyjnych przeszła już historia zwolnienia przez jednego z Komendantów Wojewódzkich Policji instruktorów strzeleckich z powodu niezaliczenia przez wszystkich policjantów-uczestników szkolenia ze strzelania.

„Profesjonalna Policja-bezpieczne Państwo” to nie tani slogan. To gwarant bezpieczeństwa, Nas wszystkich. Wszystko to skłania do zadania retorycznego pytania: czy komuś zależy na słabej Policji, nieprzygotowanej do wypełniania postawionych przed nią zadań? 

Fot. youtube.com

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy