Śmierć dla rozrywki. Rosyjski patostreamer za kratkami

YouTuber z Rosji został wsadzony za kratki na sześć lat po tym, jak transmitował na śmierć swojej ciężarnej dziewczyny. Sprawa ta przypomniała opinii publicznej o patrostreaming’u. Dramatyczny trend, który rozprzestrzenia się na cały świat.

Stas Reeflay, a tak naprawdę Stanislav Reshetnyak, zachęcony datkami swoich fanów dokonał podczas swojej transmisji okrutnego czynu. Otrzymał od widza 1000 dolarów, aby znęcać się nad swoją dziewczyną. 30-latek pobił oraz rozebrał do bielizny swoją ciężarną partnerkę Valentinę Grigorievę, a następnie zamknął ją na balkonie przy temperaturze poniżej zera. 

Sześć lat za śmierć

Niepokojący incydent wydarzył się w nocy 2 grudnia 2020 roku pod Moskwą. Na miejsce zdarzenia przybyły służby medyczne, które stwierdziły zgon 28-letniej kobiety. Całą sytuację oglądało na żywo tysiące widzów. Rosyjskie organy ścigania oświadczyły, że zmarła z powodu „rozległych i wielokrotnych obrażeń głowy”, a nie z powodu zimna, jak wcześniej zakładano.

27 kwietnia sąd w Ramienskoje w obwodzie moskiewskim stwierdził, że Reeflay dopuścił się nieumyślnego spowodowanie śmierci. Sześć lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze – taki wyrok usłyszał YouTuber. Wcześniej przebywał w areszcie śledczym w Moskwie. Maksymalny wymiar kary w przypadku tego zarzutu to 15 lat więzienia.

Matka skazanego nie wierzy w winę syna

Matka vlogera nie zgadza się z tym, że jej syn spędzi tyle czasu wśród „prawdziwych przestępców”. Kiedy przyszła do sądu na rozprawę zapytano ją, jak mogłaby opisać syna.

„Cóż, jak? Każda matka może scharakteryzować swojego syna tylko z dobrej strony. On jest bardzo miły. Zawsze go uczyłam szacunku do innych. Nie mógł obrazić nawet kota. W szkole nie stwarzał problemów” – stwierdziła kobieta.

Z kolei jego sąsiad stwierdził, że widział kiedyś, jak oskarżony zaciągnął swoją partnerkę na podwórko i zażądał, aby podała określony kod. Kiedy zobaczył sąsiada, mężczyzna wrócił ze swoją dziewczyną do domu.

Anatomia trush-streammingu

Tragiczna śmierć Valentiny Grigorieve rzuciła światło na niepokojący trend w Rosji zwany „trash-streaming”. W Polsce został on zaadoptowany i jest znany pod nazwą patostreamming. Więcej o tym zjawisku pisałem tutaj.

„O patostreamach dużo mówiono w przestrzeni medialnej w latach 2017-2018. Jeśli chcielibyśmy podać definicję, jest to transmisja online na żywo w serwisach posiadających taką funkcjonalność, podczas której pokazuje się zachowania uważane powszechnie za nieprzyzwoite (przemoc, przekleństwa, picie alkoholu, zażywanie narkotyków, czynności seksualne itd.)” – mówiła prof. Magdalena Kamińska w rozmowie ze mną.

Na jaw wyszedł też przypadek, w którym rosyjscy youtuberzy pogrzebali żywcem bezdomnego, a w innym uderzyli twarzą kobiety o stół w restauracji. Sytuacje te nagłośnił m.in. rosyjski serwis Russia Beyond oraz brytyjski The Sun.

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy