“Opłata kubkowa” na horyzoncie

Przedsiębiorcy żądają konkretów. Zarzucają brak transparentności projektu ustawy o zmianie ustawy o obowiązkach przedsiębiorców w zakresie gospodarowania niektórymi odpadami oraz o opłacie produktowej oraz niektórych innych ustaw i krótki czas na wdrożenie zmian. Rząd przedłuża czas konsultacji i przypomina, że dyrektywa unijna zapowiadała nadchodzące zmiany już dwa lata temu. W praktyceprawdopodobnie to konsument zapłaci najwięcej.

Trwają przygotowania nowelizacji ustawy

W kwietniu Ministerstwo Klimatu i Środowiska rozpoczęło oficjalne prace legislacyjne, których założenia są przedstawione w uzasadnieniu wprowadzenia zmian w ustawie.  Według zakładanego harmonogramu mają one wejść w życie 3 lipca. 

Do najgłośniejszych nowości należy wprowadzanie nowych opłat.  Zyskały już one miano kubkowych z uwagi na zapis o nałożeniu na konsumenta obowiązku dodatkowej opłaty za zakup opakowania jednorazowego. Kwota ta ma wynosić maksymalnie złotówkę. Stworzono także listę surowców, które z uwagi na szkodliwe działanie na środowisko zostaną wycofane ze sprzedaży. 

W wyjaśnieniu ustawodawca wyjaśnia jakie skutki ma przynieść nowelizacja prawa: 

„Głównym celem projektu ustawy jest zmniejszenie ilości odpadów powstających z produktów jednorazowego użytku z tworzywa sztucznego obecnych w środowisku naturalnym, w szczególności w środowisku morskim, które stanowią poważne zagrożenie dla jego właściwego funkcjonowania i zagrażają zdrowiu człowieka.”

W osiągnięciu tych zamiarów mają posłużyć „bodźce ekonomiczne” oraz regulacje zakazujące lub ograniczające wprowadzanie produktów wymienianych w załącznikach do projektu. Zakaz dotyczyć będzie produktów takich jak sztućce, talerze, słomki z tworzywa sztucznego oraz inne pojemniki o zastosowaniu gastronomicznym stworzone z polistyrenu ekspandowanego. 

Opłata, którą sprzedawca ma obowiązek nałożyć na konsumenta dotyczy takich produktów jak pojemniki na posiłki i napoje, w tym te z tworzyw sztucznych nieobjęte zakazem, chusteczki nawilżane, wyroby tytoniowe z filtrami czy chociażby podpaski lub aplikatory do tamponów. 

Pełną listę produktów zakazanych oraz objętych opłatą można znaleźć znajdą w załącznikach 1 oraz 6 do projektu ustawy. 

Zmiany obejmą nie tylko konsumentów, ale i producentów.

„Produkty jednorazowego użytku z tworzywa sztucznego objęte rozszerzoną odpowiedzialnością producenta w zakresie pokrywania kosztów edukacji ekologicznej, kosztów zbierania odpadów powstałych z tych produktów z publicznych systemów zbierania odpadów, w tym kosztów infrastruktury i jej funkcjonowania, kosztów sprzątania, transportu oraz przetwarzania tych odpadów.”– czytamyw załącznikach projektu zmian

Oprócz tego przedsiębiorcy będą zobowiązani oznakowywać produkty z tworzyw sztucznych zgodnie z normami wyznaczonymi przez UE. Niedostosowanie się do tego wymogu może skutkować administracyjną karą pieniężną. Podobna sytuacja ma mieć miejsce w przypadku nie pobierania od konsumenta opłaty. Tak w skrócie sytuacja wygląda „na papierze”. 

W rzeczywistości nowelizacja prawa prawdopodobnie doprowadzi do „przesunięcia” kosztów na konsumenta przez podwyższenie cen produktów, jak to miało miejsce z „opłatą cukrową”.

Nowe prawo odpowiedzią na dyrektywę unijną

Oprócz walki o ochronę środowiska, projekt wiąże się z dwuletnią dyrektywą unijną, zobowiązującą państwa członkowskie do zmian legislacyjnych, które mają wpłynąć na poprawę stanu środowiska naturalnego. Mowa tu o Dyrektywie z dnia 5 czerwca 2019 roku w sprawie zmniejszania wpływu niektórych produktów z tworzyw sztucznych na środowisko. 

To właśnie w niej pojawia się informacja o wyznaczonym terminie realizacji poszczególnych punktów nowelizacji, które Polska stosuje w opisywanym projekcie.

Przedsiębiorcy obawiają się komplikacji

Teraz projekt zgodnie z informacją z Rządowego Centrum Legislacji jest w fazie odnoszenia się wnioskodawcy do zebranych uwag i opinii, które, zostały przedłużone do 5 maja. Nie mamy jeszcze informacji o tym, jakie opinie wpłynęły. Swoje zaniepokojeni przedsiębiorcy wyrażają za pośrednictwem swoich stron internetowych. Wspominają m.in. o niedokładności wielu zapisów nowelizacji. Jednak największy stres przedsiębiorców wiąże się z brakiem pełnej informacji na temat samych zmian. Poniżej stanowisko Federacji Przedsiębiorców Polskich

Federacja Przedsiębiorców Polskich (FPP) apeluje o całościową publikację wszystkich przepisów związanych z dyrektywą plastikową (Single Use Plastics), rozszerzoną odpowiedzialnością producenta oraz pozostałych regulacji pakietu odpadowego w jednym czasie. Jest to niezbędne, aby każdy przedsiębiorca miał pełny ogląd czekających go obowiązków i kosztów, a zaprojektowany system odpowiedzialności producenta był transparentny i efektywny. 

Publikacja z odpowiednio długim wyprzedzeniem jest tym bardziej konieczna w okresie borykania się wielu przedsiębiorców ze skutkami pandemii. Przedsiębiorcy rozumieją potrzebę ochrony środowiska i implementacji pakietu dyrektyw odpadowych oraz dyrektywy plastikowej (Single Use Plastics). Jest to ważne dla przyszłych pokoleń i naszego zdrowia już dziś.”

Przedsiębiorcy zwracają też uwagę na brak tak ważnych informacji w dokumencie jak:

  • opis kosztów związanych ze odbieraniem z miejsc publicznych odpadów objętych opłatą, 
  • sposobu wykorzystania środków z tej opłaty przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki.

Według Federacji Przedsiębiorców Polskich nowelizacje ustaw są robione doraźnie i szybko w reakcji na aktualnie pojawiające się problemy. Ich zadaniem ustawodawca zmienia prawo bez zastanowienia się nad niekorzystnymi skutkami wprowadzonych przepisów na inne podmioty uczestniczące w całym systemie gospodarowania odpadami, których te problemy nie dotyczą.”

Prace trwają od dawna

Ustawodawca zaznacza, że informacja o potrzebie wprowadzenia zmian była wiadoma od publikacji Dyrektywy Unii Europejskiej, a w 2019 roku odbyło się spotkanie, na którym je zapowiedziano. 

Sam projekt w rządowym centrum legislacyjnym pojawił się dość późno, bo dopiero 1 kwietnia tego roku. Jednak wiadomo było, jaki jest termin wprowadzenia zmian rekomendowanych przez Unię Europejską już w 2019. Wtedy też Unia jasno określiła obszary planowanych zmian. 

Z drugiej strony nie sposób nie zauważyć, że sama ustawa to dość duże przedsięwzięcie, więc trudno się dziwić, że przedsiębiorcy świadomi terminów wyznaczonych przez unię (początek lipca), chcą jak najszybciej uzyskać komplet informacji o nowym prawie.

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy