Nowa „Dywizja Karpacka”

Pod koniec lat osiemdziesiątych XX w. Wojsko Polskie tylko w siłach lądowych liczyło 15 dywizji. Dziewięć zmechanizowanych, pięć pancernych i jedna powietrzno-desantowa. Prócz tego kilka samodzielnych brygad i pułków Wojsk Obrony Wewnętrznej oraz Wojsk Obrony Terytorialnej. W połowie lat 90-tych XX w. w wyniku pierwszej restrukturyzacji pułki zmechanizowane i pancerne przeformowano w brygady, które stanowiły związki taktyczne łączące różne rodzaje broni.

Kolejne redukcje jednostek wojskowych i garnizonów doprowadziły do obecnego stanu, w którym posiadamy obecnie trzy dywizje, a czwarta 18. DZ jest w trakcie formowania (głównie brygada w Lublinie i jednostki wsparcia). Wspomnianą dywizję zaczęto odtwarzać w 2018 r. po likwidacji przez ministra ON Bogdana Klicha 1. DZ w 2011 r. Tylko ta decyzja pokazuje jak tragiczne dla Sił Zbrojnych RP jest pełnienie funkcji ministra ON przez absolutnego dyletanta w tym zakresie. 

Po siedmiu latach od zniszczenia wielu jednostek i wyprzedaży zasobów wielu garnizonów odtwarza się ten związek taktyczny wielomiliardowymi kosztami. Nie wspominając o utracie przygotowanych zasobów osobowych.

Właśnie wtedy decyzją Klicha zlikwidowano na ścianie wschodniej 3. Brygadę Zmechanizowaną Legionów im. Romualda Traugutta w Lublinie odtwarzaną obecnie jako 19. Lubelska Brygada Zmechanizowana. Dodatkowo zlikwidowano:

  • 1. Ciechanowski Pułk Artylerii im. marszałka Józefa Piłsudskiego; 
  • 1. Siedlecki Batalion Rozpoznawczy; 
  • 1. Legionowski Batalion Dowodzenia; 
  • 1. Kompanię Chemiczną w Siedlcach. 

Odznaka 3. Dywizji Strzelców Karpackich

Obecnie sam wysiłek tworzenia 18. DZ w zasadzie opiera się na odtworzeniu brygady w Lublinie i oddziałów wsparcia, gdyż tej dywizji podporządkowano istniejące 21. Brygadę Strzelców Podhalańskich oraz 1. Warszawską Brygadę Pancerną w Wesołej. Sama tworzona dywizja będzie posiadała swoje garnizony od Białej Podlaskiej (przy granicy z Białorusią), gdzie formuje się batalion zmechanizowany oraz Łomży, gdzie tworzy się 18. pułk logistyczny poprzez garnizony Hrubieszów, Chełm, Zamość, Przemyśl, Jarosław, Rzeszów, Nisko, budowany garnizon koło Nowego Sącza w Wojnarowej dla tworzącego się 3. Batalionu Strzelców Podhalańskich po 22. Karpacki Batalion Piechoty Górskiej – w Kłodzku (przy granicy z Czechami). 

Tak więc formowana dywizja będzie rozciągnięta w linii na około tysiąca kilometrów w sytuacji, gdzie po linii prostej z północy na południe oraz ze wschodu na zachód Polska ma ok. 600 km.

Rozciągnięcie pododdziałów 18.DZ, które jest obecnie realizowane jest mało funkcjonalne ze względów operacyjnych oraz logistycznych. Wielu ekspertów wojskowych od dawna zwraca uwagę, iż minimum jest posiadanie przez Polskę pięciu dywizji a do uzyskania podstawowej samowystarczalności obronnej aż osiem. 

Absolutnie logicznie wydawałoby się, iż powstająca 18. DZ powinna zabezpieczać kierunek „białoruski” oraz „plecy” 16. Dywizji Zmechanizowanej w Elblągu, zwłaszcza, iż na tych kierunkach można spodziewać się uderzeń kierunkowych i desantów w głębi kraju. Czyli powinna być formowana w oparciu o województwa: mazowieckie, lubelskie i podlaskie i tam musi powstać jeszcze dodatkowa brygada zmechanizowana z licznymi pododdziałami wsparcia.

Istniejące 6. Brygada Powietrzna Desantowa w Krakowie oraz 25. Brygada Kawalerii Powietrznej z Tomaszowa Mazowieckiego są zasadniczo jednostkami odwodowymi. Dlatego też istnieje pilna konieczność formowania piątej dywizji w oparciu głównie o województwo podkarpackie i małopolskie na bazie 21. Brygady Strzelców Podhalańskich. 

Należy przypomnieć, iż w latach 1993-2000 w Przemyślu stacjonowała 14. Brygada Pancerna, gdzie zasadnicza substancja koszarowa w garnizonie Przemyśl-Żurawica i Jarosław została zachowana. Jednocześnie w Rzeszowie istniała 21. Brygada Strzelców Podhalańskich.

Decyzja o budowie nowych koszar w miejsce wcześniej utraconych w rejonie Nowego Sącza jest dobrą decyzją. Polska południowo-wschodnia powinna mieć ze względów operacyjnych pełną dywizję. W rejonie administracyjnym Rzeszowa jest miejsce na budowę nowych koszar dla dywizji, swoisty „fort Maczek” na część zasłużonego dla Podkarpacia gen. Maczka. 

Przy formowaniu kolejnej dywizji w Rzeszowie należy zastanowić się nad inną filozofią jej tworzenia niż dotychczas. Mianowicie najpierw sformować dwa – trzy dodatkowe bataliony przy 21. BSP, a dopiero wtedy formować nadbudowę administracyjno-dowódczą dywizji. Nam pilnie potrzeba dodatkowych jednostek bojowych i nie czas czekać w kolejce, kiedy 18. DZ zostanie sformowana, aby ponownie z niej odłączać brygadę i tworzyć nową. To musi iść równolegle, gdyż to nie Warszawa będzie decydowała, kiedy ktoś nam zagrozi!

Oczywiście wraz z tworzeniem nowych jednostek wojskowych musimy wrócić do dyskusji nad przywróceniem obowiązkowej służby wojskowej. Sama Obrona Terytorialna tu nie wystarczy, zwłaszcza iż na obecną chwilę nie ma ona charakteru powszechnego. 

Znany współczesny australijski strateg Hugh White podkreśla, iż: 

„Nawet dziś, w przypadku dużo droższych wojsk niż kiedyś, liczba żołnierzy, których można skierować do walki ma ogromne znaczenie. Im jest ich więcej, tym więcej mogą osiągnąć, a liczba ludności bezpośrednio na to się przekłada”

Hugh White, australijski strateg

Życie i czas nie będzie czekało na to, kiedy my będziemy gotowi. My mamy być gotowi teraz, a decyzje należą do przywódców. 

Fot. Facebook.com / Wojsko Polskie

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy