Kościół w Niemczech reaguje na wyrok ks. Oko

Sprawa wyroku ks. Oko nie przeszła bez echa w mediach niemieckich. Zdania, co do oskarżenia są bardzo podzielone. W tym kontekście nie zabrakło również uprawiania polityki zarówno kościelnej jak i państwowej.

Sama kwestia wyroku niemieckiego sądu ws. Publikacji ks. Dariusza Oko była szeroko omówiona przez Agnieszkę Opiłowską. Sprawa nie pozostała bez echa w niemieckich oraz zachodnich mediach. Dominuje retoryka skupiona wokół tego, że polski duchowny porównywał księży o skłonnościach homoseksualnych do „pasożytów” czy „wrzodów nowotworowych”. Głos w sprawie zabrał również ks. Wolfgang Rothe będący oskarżycielem ks. Oko. Wywiad z ks. Oko dla portalu patrznarece.pl dostępny jest tutaj.

Wyrażenia wyrwane z kontekstu

Artykuł ks. Oko pt. „O potrzebie ograniczenia kliki homoseksualnych w Kościele” został opublikowany w magazynie „Theologisches” w dwóch częściach, w numerach styczeń/luty oraz marzec/kwiecień 2021 roku. Do tematu odniósł się ks. prof. Manfred Hauke, redaktor tego magazynu. W wypowiedzi dla katolickiego portalu kath.net ks. Hauke bronił artykułu polskiego księdza. Stwierdził on, że ks. Rothe wyrwał z kontekstu wymienione wyżej wyrażenia, „aby przedstawić je, jako ogólne lekceważenie homoseksualistów”.

Redaktor domniemuje tym samym, że to celowe działanie, by „zasiać nienawiść i zniesławienie przeciwko ks. Oko”. Ze smutkiem spostrzegł, że na tę metodę dał się nabrać sąd w Kolonii.

„Esej naukowy, który ma na celu udowodnienie powagi obecnych nadużyć duchowieństwa w Kościele i wzywa do podjęcia środków zaradczych, jest błędnie interpretowany, jako mowa nienawiści”

– ks. prof. Manfred Hauke, redaktor „Theologisches”.

Były niemiecki prefekt watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary, kard. Gerhard Mueller, pochwalił artykuł jako „akademicki raport o poważnych przestępstwach popełnianych przez wysoko postawionych duchownych”, dodając, że „wstydzi się jako Niemiec”, że ks. Oko został ukarany „za przedstawienie faktów”. 

„Tępe podżegania przeciwko homoseksualistom”

Dla tego samego portalu wypowiedział się również ks. Wolfgang Rothe – oskarżyciel ks. Oko. Wytknął on księdzu Hauke, że nie jest gotowy stawić czoła odpowiedzialności, jaką ma pełniąc funkcję szef magazynu. Uznał on również za wstyd, że redaktor próbuje odwrócić sytuację i zrobić z siebie ofiarę wykorzystując do tego skargę niemieckiego duchownego.

W rozmowie dla bawarskiego BR24 ks.Rothe skarżył się, że otrzymuje wiele „wstrętnych maili” napisanych w języku polskim. Jak stwierdził „w Polsce Kościół jest instrumentalizowany przez kręgi polityczne, aby nieść ludziom swoją ideologię – i to właśnie z tych środowisk pochodzi większość tych doniesień”.

Komentując opublikowany tekst polskiego księdza, ks. Rothe stwierdził:

„A jeśli przyjrzysz się bliżej artykułowi tego polskiego księdza, zobaczysz, że wcale nie chodzi o to, za kogo się udaje, by chronić dzieci i młodzież przed wdzierającą się „lawendową mafią”, ale że po prostu podburza do tępego podżegania przeciwko homoseksualistom”

Krytyka „Kampanii zniesławienia”

Jak możemy przeczytać na portalu katholische.de przeciwko ks. Rothe odbywa się „kampania zniesławienia”. Centrum kompetencji ds. demokracji i godności ludzkiej Kościoła katolickiego w Bawarii potępia ataki i agitację przeciwko monachijskiemu księdzu Wolfgangowi F. Rothe.

Jak wynika z oświadczenia owej instytucji, Rothe i niemiecki wymiar sprawiedliwości są „narażeni na zniesławianie ze strony niektórych polskich mediów i polskich polityków, w tym środowisk ministerialnych”. Centrum wspiera troskę ks. Rothe o przeciwdziałanie homofobicznej agitacji w kościele i społeczeństwie. W Kościele katolickim „nie powinno być miejsca na mowę nienawiści w kontekście kontrowersyjnych kwestii”. 

„Nienawiść, agitacja i powszechne potępienie grup ludności nie powinny być częścią debaty teologicznej czy kościelnej. W szczególności w Kościele katolickim musi istnieć pełna szacunku interakcja między sobą, która uwzględnia chrześcijańskie przesłanie miłości”- czytamy w komunikacie Centrum kompetencji ds. demokracji i godności ludzkiej Kościoła katolickiego w Bawarii.

„Chodzi o prowokację, oszczerstwo, kontratak.”

Do sprawy odniósł się również wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski. W wypowiedzi dla niemieckiej agencji informacyjnej stwierdził, że tu nie chodzi o fakty. „Chodzi o prowokację, oszczerstwo, kontratak”. Według wiceministra w niemieckim systemie ochrony prawnej istnieją „tendencje antywolnościowe”. 

„Nakładanie kar za działalność naukową stanowi zagrożenie dla podstawowych wolności i standardów europejskich” – twierdzi Romanowski.


Na zdjęciu tytułowym ks. Wolfgang Rothe

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy