Kopalnia Turów – walka o dużą stawkę

Spór o kopalnię ma charakter polityczny. Bruksela uważa, że prawo unijne stoi
nad prawem krajowym państwa członkowskiego. Stąd postanowienie TSUE, by Polska płaciła Komisji Europejskiej 500 tys. euro dziennie za to, że nadal wydobywa węgiel brunatny. Zamknięcia polskiej kopalni chcą także Niemcy. Na polsko – czeskim pograniczu narasta napięcie.

Kto silniejszy?

Nacisk na Polskę w sprawie zamknięcia kopalni Turów płynie z kilku stron. Oprócz Brukseli mają w tym interes Niemcy. Po tym jak polski minister klimatu i środowisk przedłużył koncesję dla kopalni do 2026 roku do Komisji Europejskiej wpłynęła skarga. Parlament Saksonii i władze miasta Żytawa twierdziły, że zanikają wody gruntowe. Prasa niemiecka również lobbowała za zamknięciem kopalni.

Teraz, jak podaje PAP, Niemcy podejmują kolejny krok. Ministerstwo sprawiedliwości Saksonii zleciło przygotowanie opinii prawnej w sprawie kopalni Turów. Analizę ma wykonać jedna z warszawskich kancelarii. Przedmiotem badania jest zgodność przedłużenie koncesji z polskim prawem. Jak widać władze niemieckiego landu również dążą
do tego, aby wykazać, że polskie prawo stoi niżej unijnego.

Oczywiście zamknięcia kopalni chcą Czechy, które złożyły do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej skargę na Polskę.

Negocjacje polsko- czeskie toczą się od czerwca

Polskie władze starają się dogadać z Czechami.

Premier Mateusz Morawiecki stwierdził, że ciężko będzie o porozumienie przed wyborami w Czechach, które odbędą się 8-9 października. Szef rządy przypomniał, że strona polska oferuje wsparcie finansowe dla mieszkańców terenów przygranicznych.

Będzie protest w Luksemburgu

Tymczasem Rada Krajowa Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ Solidarność chce zorganizować manifestację przed siedzibą Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej 22 października. Tłumaczy to troską o bezpieczeństwo energetyczne naszego kraju.

Napięcie na granicy polsko-czeskiej rośnie. Czy grożą nam samosądy i wojna lokalna?Wojna może nie, ale gra o interesy odbija się na sąsiedzkich stosunkach.



Źródło fot. tvp.info

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy