Katastrofa ekologiczna czy intelektualna?

W rozmowach o ekologii należy używać logicznych argumentów i badań naukowych. Niestety są środowiska, które zamiast merytorycznej debaty popisują się promując swoje ekstrawaganckie pomysły i poglądów. Nasilenie takich działań może utrudniać funkcjonowanie mieszkańcom dużych miast.

Metody działania aktywistów

W ostatnim czasie mamy do czynienia z serią happeningów aktywistów ekologicznych związanych z organizacją Extinction Rebellion. Relacje z tych działań można znaleźć w mediach społecznościowych. W Warszawie studentka przykleiła się do szklanych obrotowych drzwi Sejmu przy ul. Pięknej. Przed budynkiem protestowali inni aktywiści ekologiczni.

Kolejna odsłona protestu to blokada Mostu Poniatowskiego w Warszawie.

Aktywiści przebrani za bałwany zgromadzili się przed Ministerstwem Klimatu. W Krakowie ekoaktywiści blokowali ulicę Mogilską, w Poznaniu – plac Grunwaldzki w centrum miasta, we Wrocławiu – rondo Reagana. W Toruniu przykuli się do bramy przed siedzibą Radia Maryja. Podobne akcje miały też miejsce w Bydgoszczy, Szczecinie czy Łodzi.

O co walczą?

Z postulatami Extinction Rebellion Polska można zapoznać się na ich profilu na Facebook’u.

W skrócie: domagają się od polskiego parlamentu stworzenia Ogólnopolskiego Klimatycznego Panelu Obywatelskiego. W ten sposób obywatele będą mogli decydować jakie działania należy podjąć, żeby przeciwdziałać katastrofie klimatycznej.

Skąd mają pieniądze?

Śledztwo dziennikarzy Daily Mail odkryli, że część aktywistów brytyjskiej organizacji Extinction Rebellion (XR) otrzymuje wynagrodzenie za udział w protestach. Skąd organizacja ma na to środki? Nie brakuje zamożnych sponsorów jak np. zespół rockowy Radiohead, londyński miliarder Christopher Hohn czy wnuczka potentata branży naftowej Johna Paula Gettiego.  Finansuje ich także organizacja George’a Sorosa.

Ekolodzy w tarapatach

Rząd w Londynie rozważa uznanie organizacji Extinction Rebellion za zorganizowaną grupę przestępczą, informuje GazetaPrawna.pl.

Ponadto Daily Mail opisuje kolejne kłopoty tych radykalnych aktywistów.  XR otrzymała 269 000 funtów z kryzysowego funduszu klimatycznego utworzonego przez bogatych ekologów z USA. Teraz jednak grupie grozi utrata hojnego wsparcia przez sponsorów. Powód? Jeden z darczyńców, Trevor Neilson, potępił pewne działania tej grupy i ocenił, że jest atak na wolność słowa. Otóż aktywiści zablokowali drukarnie obsługujące gazety, które zdaniem XR nie piszą wystarczająco dużo o zmianach klimatycznych.

Ucierpiały takie tytuły jak: „The Times”, „Sunday Times”, „The Sun”, „The Sun on Sunday”, „Daily Telegraph”, „Sunday Telegraph”, „Daily Mail”, „Mail on Sunday” oraz „Evening Standard”.

Aresztowano 80 osób uczestniczących w tym proteście i 77 z nich postawiono zarzuty.


Źródło zdjęcia tytułowego: instagram.com/extinctionrebellionpolska/

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy