Czy łatwo być Romem w Polsce?

Wstydliwa prawda jest taka, że w XXI wieku Romowie są nadal społecznością, która styka się z największą dyskryminacją. I jest zagrożona ubóstwem. Często funkcjonują oni poza społeczeństwem i jest to zazwyczaj ich wybór. Podyktowane jest to, po pierwsze niechęcią do instytucji państwowych, a po drugie wpajaną im tradycją do życia na uboczu – we własnym gronie.

Państwo polskie prowadzi programy integracji tej grupy od 2001 r. Mają one wyrównywać szanse i integrować społecznie. Głównymi celami polskiej strategii jest poprawa ich sytuacji w kilku podstawowych obszarach:

  • zapewnienie dostępu do edukacji, do pracy, do opieki zdrowotnej
  • poprawy ich sytuacji mieszkaniowej,
  • walka z dyskryminacją. 

Jak kukułcze jajo

Byłoby idealnie, gdyby w ślad, za strategią rządową, poszły działania na poziomie samorządowym. Tyle, że tu sytuacja nie wygląd już tak różowo. Uprzedzenia, niezrozumienie i niechęć – często blokują nawet najlepsze inicjatywy.

Niechlubnym przykładem może być pomysł władz gminy Koszary koło Limanowej, gdzie postanowiono pozbyć się niechcianych romskich mieszkańców. Otóż za pieniądze z rządowego programu na rzecz integracji społeczności romskiej, postanowiono, jednej z Rodzin kupić nieruchomość w centrum…Tymbarku.

Mówiąc wprost, władze, za namową i presją mieszkańców postanowiły pozbyć się kłopotu przerzucając 5 osobową Rodzinę do innej gminy.

Znani Romowie w Polsce

Nie jest to oczywiście ogólnopolski standard, ale faktem jest, że pozytywne zmiany w postrzeganiu Romów są procesem bardzo powolnym. Weźmy kilka przykładów: Edyta Górniak, Viki Gabor czy Kazimierz Doliński (Don Vasyl) – co ich łączy? Z pewnością talent muzyczny, ale coś jeszcze. Wszyscy mają romskie korzenie.

Viki Gabor, idolka nastolatek, piosenkarka, zwyciężczyni programu The Voice Kids oraz 17 Konkursu Eurowizji dla Dzieci. Swoje odczucia w wywiadzie dla „Plejady” opisuje tak:

Bardzo szanuję swoje romskie pochodzenie i tradycję, w której wyrosłam. To jest dla mnie naprawdę ważne! Ktoś napisał, że udaję, że jestem Polką. A ja przecież nigdy tego nie udawałam. Jestem Polką, tak samo jak jestem Romką. Mieszkam w Polsce i mówię po polsku. A swojego romskiego pochodzenia się nie wstydzę. Nie wiem, czemu ludzie tak negatywnie się o mnie wypowiadali. Przecież niczego im nie zrobiłam.

Viki Gabor

W nieco innym tonie wypowiada się Edyta Górniak. Ona sama wielokrotnie powtarzała, iż czuje się związana emocjonalnie z cygańskimi piosenkami. Nagrała też utwór zatytułowany „Cygańskie serce”. Tyle że próżno jej szukać na festiwalach romskich, czy eventach, na których kultura romska jest promowana. Artystka wykazuje duży sentyment do romskiej twórczości. Jednak wydaje się, że samo pochodzenie odrobinę jej ciąży i nie lubi nagłaśniać tego tematu.

Niechęć do nauki

Jednym z problemów, jaki jest podnoszony za każdym razem, kiedy omawia się sytuację Romów, jest ich niechęć do kontynuowania nauki w stopniu wyższym, niż jest to regulowane przez prawo danego kraju.

Według informacji uzyskanych z MSWiA (Departament Wyznań Religijnych oraz Mniejszości Narodowych i Etnicznych) – uzasadnienie może być następujące:

”(…) Jednym ze znaczących problemów edukacyjnych społeczności romskiej jest stosunkowo duży odsetek uczniów umieszczanych przez rodziców w systemie szkolnictwa specjalnego. Wynika to z kilku przyczyn: „tradycji rodzinnej” (wielu uczniów uczęszcza do szkół specjalnych, w których uczyło się rodzeństwo, bądź rodzice), z niekorzystania przez rodziców dzieci z orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego (orzeczenia o upośledzeniu w stopniu lekkim stanowią zdecydowaną większość w przypadku tych dzieci) z prawa do umieszczania dzieci w placówkach masowych, które zobowiązane są dostosować naukę do wymogów zawartych w orzeczeniu czy niewystarczającym przygotowaniu poradni psychologiczno-pedagogicznych do pracy z dziećmi dwujęzycznymi i dwukulturowymi i stosowaniem testów werbalnych.

Ostatniemu z wymienionych czynników zaradziło rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 7 września 2017 r. w sprawie orzeczeń i opinii wydawanych przez zespoły orzekające działające w publicznych poradniach psychologiczno-pedagogicznych (Dz.U. poz. 1743), które mówi, że w przypadku wydania orzeczeń dotyczących dzieci i uczniów należących do mniejszości narodowych i etnicznych należy uwzględnić ich odmienność językową i kulturową, a w badaniach diagnostycznych należy stosować narzędzia diagnostyczne dostosowane do możliwości językowych uczniów, w tym testy niewerbalne oraz nieobciążone kulturowo. Ponadto w posiedzeniach zespołu orzekającego, z głosem doradczym i za zgodą rodziców dziecka, może uczestniczyć asystent edukacji romskiej (…)”

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy