Bojkot Orlenu – chęć zabłyśnięcia w mediach czy deklaracja polityczna?

Protesty konsumenckie stają się coraz bardziej popularne. Dzięki nim klienci mogą wyrazić swoje niezadowolenie związane z polityką danej firmy. Tym razem z propozycją bojkotu Orlenu wystąpił jeden z profesorów nauk społecznych. O co mu chodzi?

Profesor zachęca do bojkotu

Przypomnijmy wypowiedź profesora Radosława Markowskiego:

„Jednym z podstawowych błędów, jakie i tu, i na Węgrzech robimy, to upieranie się wyłącznie przy protestach obywatelskich. A potrzebny jest też bojkot konsumencki. Przyznam, mam kłopot, jak to możliwe, że szanujący się obywatel, mający respekt dla własnego rozumu, popierający gorąco lewicę, PSL czy KO, podjeżdża na stację Orlenu. Co nie pozwala mu zrozumieć, że pokaźna część tego, co tam zapłaci, zostanie przetransferowana w polityczne pieniądze sprzeczne z jego wartościami i interesami?”

prof. Radosław Markowski

Biorą pod uwagę wcześniejsze publiczne wypowiedzi pana profesora można wywnioskować, że i ta ma wyrazić dezaprobatę wobec partii rządzącej.

Nie jest to zresztą pierwsza wypowiedź w tym temacie.

Taki wpis zamieścił w grudniu w mediach społecznościowych Adam Szłapka, poseł Koalicji Obywatelskiej oraz przewodniczący Nowoczesnej.

Co słychać w polskim koncernie paliwowo-energetycznym?

Tymczasem sam Orlen idzie jak burza. W toku są przygotowania do fuzji z PGNiG, trwają negocjacje z partnerami z Europy i świata do spełnienia środków zaradczych KE w procesie przejęcia Grupy Lotos. Ponadto w tym miesiącu koncern spodziewa się sfinalizowania przejęcia Polska Press.

Inne bojkoty konsumenckie

Sama idea jest bardzo ciekawą formą nacisku. Za jej pomocą można nie tylko osłabić wizerunek danego podmiotu, ale także zmniejszyć jego zysk. Głośnym echem w mediach odbiła się akcja z 2014 roku wzywająca do bojkotu Empiku. Firma w kampanii reklamowej przed Świętami Bożego Narodzenia posłużyła się wizerunkami osób publicznych o kontrowersyjnych poglądach.

Na fanpage bojkotu czytamy:

„W bożonarodzeniowej kampanii Empiku zatrudniono satanistę – p. Darskiego oraz p. Czubaszek, która o aborcji swoich dzieci mówi „cudownie, że to zrobiłam”.

W mediach społecznościowych można też znaleźć listy firm, które oficjalnie poparły tzw. Strajk Kobiet oraz zachęty do bojkotu tych przedsiębiorstw. Zaprzestanie korzystania z ich towarów lub usług ma być formą dezaprobaty wobec postulatów tego środowiska.


Zdjęcie tytułowe: flickr.com/minaletattersfield

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy