Bitwa graniczna Straży Granicznej

Od kilku tygodni Straż Graniczna zmaga się z większą presją nielegalnych imigrantów z Bliskiego Wschodu oraz Azji. Filmiki video publikowane w sieci pokazują, iż napięcie na granicy polsko-białoruskiej na tyle rośnie, że zbliża się do stanu, gdzie może zostać użyta broń.

Służby graniczne Białorusi uzbrojone w broń długą już nie kryjąc się, wprost wypychają imigrantów w kierunku Polski, stojąc zaledwie kilkanaście metrów od pasa granicznego. Pomiędzy nimi stoją kilkudziesięcioosobowe grupy Irakijczyków i Afgańczyków. Czy można w ten sposób chronić kilkaset kilometrów polskiej granicy wschodniej?

Polskie ośrodki dla imigrantów są już zapełnione, a służące, jako tymczasowe obiekty – ośrodki szkoleniowe Straży Granicznej w Kętrzynie – także są przepełnione. Co dalej? Idzie jesień, a presja migracyjna z dużym prawdopodobieństwem będzie się nasilać. Wykluczone jest stawianie tymczasowych ośrodków namiotowych. Budowa kontenerowych miasteczek dla imigrantów ma swoje ograniczenia logistyczne oraz ich bieżącej obsługi, w tym ochrony.

Z posiadanych informacji wiem, iż na pierwszą linię zasiedlania imigrantami pójdą obiekty oraz infrastruktura Państwowych Wyższych Szkół Zawodowych, gdyż tam są węzły sanitarne i stołówki. Ale i te obiekty mają swoje granice pojemności. Mówimy tu nie o tysiącach nielegalnych imigrantów, ale o dziesiątkach tysięcy. Sytuacja na Bliskim Wschodzie i w Azji zaczyna się coraz bardziej komplikować. Na drugi rzut mają iść sale gimnastyczne i niektóre mniejsze szkoły. Co w takim razie z nauką i studiami w szkołach zawodowych? Zapewne część studentów i uczniów przejdzie na naukę zdalną, a część będzie realizowało ją w innych szkołach i uczelniach. Jednak to nadal jest rozwiązaniem tymczasowym. Można tak funkcjonować przez rok lub dwa. A co będzie dalej?

Kolejnym problemem jest aktywizacja pewnych środowisk takich jak np. Stowarzyszenie Interwencji Prawnej, które już organizuje pomoc prawną dla tysięcy nielegalnych imigrantów. Na swoich stronach internetowych publikują apele o zgłaszanie się tłumaczy języków: paszto, kurdyjskiego, farsi, dari i innych, które są używane w Azji. Te działania tylko przysporzą problemów Straży Granicznej, która już dzisiaj pracuje w granicach swojej wydolności. Wejście w działania środowisk finansowanych zza granicy w tym przez fundacje Sorosa tylko pogłębi napięcia.

Zapewnianie nielegalnym imigrantom odpowiednich standardów, ponad te, jakie ma dziesiątki tysięcy obywateli polskich żyjących w ubóstwie wywoła liczne protesty społeczne. W obozach dla uchodźców, także w tymczasowych, zachowanie reżimu związanego z Covid już jest fikcją. A będzie jeszcze gorzej.

Budowa tymczasowych ośrodków dla nielegalnych imigrantów będzie tworzyła liczne napięcia społeczne w miastach oraz miejscowościach ich lokalizacji. Z czasem imigranci zaczną opuszczać wspomniane ośrodki i rozpoczną się napięcia w przestrzeni publicznej. Zastanawiające jest w tym wszystkim milczenie władz. Społeczeństwo chce i powinno wiedzieć, jakie są perspektywy rozwoju sytuacji w najbliższych latach.

Przejęcie władzy przez talibów w Afganistanie napędzi kolejne fale imigracji. Pytaniem otwartym jest, co zrobi Moskwa i czy nie użyje nielegalnych imigrantów tak jak Białoruś, aby zdestabilizować sytuację na Ukrainie. Uderzenie na to państwo w postaci nielegalnych imigrantów może iść równocześnie z kierunku rosyjskich i białoruskich granic. Jeżeli taki scenariusz zostanie uruchomiony, Polska może „oberwać” rykoszetem, gdyż duża część imigrantów będzie się chciała przemieścić w kierunku Niemiec.

Inną kwestią jest coraz bardziej komplikująca się sytuacja na Bliskim Wschodzie, w tym sytuacja wokół Izraela. Wycofanie się Stanów Zjednoczonych z Afganistanu oraz malejące wpływy tego kraju w Iraku powodują, iż Tel Awiw staje się w regionie coraz bardziej osamotniony. Ośmiomilionowy kraj otoczony setkami milionów muzułmanów, nawet przy dużej technologii militarnej staje coraz bardziej w sytuacji bez wyjścia.

Nie należy wykluczać, iż coraz więcej Izraelczyków w przyszłości będzie w obawie o własne życie chciało opuścić ten kraj. Jednym z kierunków może być Polska, gdzie może się przenieść wiele napięć z Bliskiego Wschodu, jeżeli dopuścimy do zamieszkania w naszym kraju dużych rzesz wyznawców islamu. Dlatego też Straż Graniczna nie może przegrać „bitwy” granicznej z nielegalnymi imigrantami. 


fot: archiwum Andrzej Zapałowski

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy