Żołnierz Wyklęty – Płk Aleksander Dellman ps. „Dziadek” (1894-1969)

Dziesięciolecia pracy dla Ojczyzny, począwszy od I wojny światowej, przez służbę wojskową w II RP, aż po dramat II wojny światowej i okresu powojennego. To los, który spotkał płk. Aleksandra Dellmana ps. „Dziadek”. W Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” warto pamiętać o tej niezwykłej postaci.

„O żołnierza dba po ojcowsku”

Aleksander Dellman urodził się 16 grudnia 1894 r. w Kamionce Strumiłłowej jako syn Dominika i Sabiny. Wykształcenie zdobywał w lwowskiej I Szkole Realnej, należał również do Związku Strzeleckiego. W sierpniu 1914 r. jako ochotnik wstąpił do Legionu Wschodniego, tworzonego pod auspicjami Naczelnego Komitetu Narodowego. Wkrótce jednak jednostka została rozformowana, a w czerwcu 1915 r. Dellmana wcielono do 30 Pułku Piechoty armii austro-węgierskiej i wysłano na front włoski.

W trakcie działań wojennych został ranny i w listopadzie 1916 r. znalazł się we włoskiej niewoli. Równo dwa lata spędził w obozie internowania, by po upływie tego czasu wstąpić do formowanego w ramach Armii Polskiej we Francji 1 Pułku Strzelców im. Henryka Dąbrowskiego. W lutym 1919 r. uzyskał od. gen. Józefa Hallera awans do stopnia podporucznika. Odtąd służył jako oficer wywiadu przy sztabie 4 Pułku Strzelców Polskich. Następnie wraz z jednostką powrócił do Polski.

Począwszy od roku 1920 rozpoczął służbę jako oficer ewidencyjny. W armii polskiej służył kolejno w 5 Pułku Strzelców Podhalańskich, następnie 3 Pułku Strzelców Podhalańskich, 86 pułku piechoty i 13 pułku piechoty. Opinie przełożonych o Dellmanie były różne. Jedna z nich, z roku 1932, brzmiała:

„Oficer niezwykle chętny i pracowity, o żołnierza dba po ojcowsku. Pracuje dla idei i gotów dla idei wszystko poświęcić. Do linii jednak stanowczo nie nadaje się ze względu na zbytnie nerwowe przeczulenie i słabe zdrowie. Wychowawca bardzo dobry, dowódca przeciętny”.

3 maja 1926 r. uzyskał stopień kapitana. Oprócz pracy jako oficer ewidencyjny i mobilizacyjny, Dellman wyróżniał się zaangażowaniem w tworzenie lokalnych struktur Przysposobienia Wojskowego.

Konspirator

Wybuch II wojny światowej zastał go jako oficera mobilizacyjnego 13 pułku piechoty stacjonującego w Pułtusku. Jak zeznawał po wojnie, jego zadaniem podczas wojny obronnej było ewakuowanie nadwyżek pułkowych, czyli zmobilizowanych rezerwistów, wraz z taborem pułkowym do Modlina, następnie zaś do Brześcia nad Bugiem.

Po rozbiciu jednostki dotarł do mieszkającego w Tarnowie brata. Tam też zaangażował się w powstające struktury konspiracji przekształcone następnie w ZWZ-AK, pełniąc funkcję oficera wywiadu. Po „wsypie” wyjechał do Krakowa, gdzie początkowo zajął stanowisko kierownika kancelarii w Inspektoracie Kraków AK, od lutego 1943 r. kwatermistrza. Dbał o zaopatrzenie oddziałów zbrojnych w odzież, żywność, pieniądze oraz broń w obwodach Kraków-miasto, Kraków-powiat, Bochnia i Myślenice. W okresie konspiracji Dellman awansowany został do stopnia majora.

Po zajęciu ziem polskich przez armię sowiecką utrzymywał się z malarstwa. Widział wokół siebie aresztowania oficerów i żołnierzy rozwiązanej Armii Krajowej. Wkrótce okazało się, że był jedynym oficerem ze sztabu inspektoratu, który nie został aresztowany lub nie wyjechał z Krakowa. 

Miał świadomość, że w terenie pozostają nadal oddziały leśne pozbawione kierownictwa i możliwości rozpoczęcia zwyczajnej egzystencji. Jego głównym celem stało się przede wszystkim zdobycie funduszy na wyprowadzenie młodych ludzi z oddziałów leśnych, a także z przeznaczeniem na zapomogi dla rodzin aresztowanych akowców. Doszło do kilku akcji ekspropriacyjnych.

11 sierpnia 1945 r. Aleksander Dellman został aresztowany przez funkcjonariuszy WUBP w Krakowie. W trakcie śledztwa zachował dzielną postawę. Proces rozpoczął się 27 marca 1946 r., Dellman sądzony był przez Wojskowy Sąd Okręgowy w Krakowie.

W trakcie procesu zmienił swoje zeznania złożone podczas śledztwa, ponieważ – jak stwierdził przed sądem – „przesłuchania na Bezpieczeństwie odbywały się w specjalnej atmosferze”. 

Wyrok zapadł dwa dni później. Dellman skazany został na 5 lat więzienia, jednak na mocy amnestii sąd postanowił karę w całości darować. W efekcie Dellman opuścił areszt śledczy.

Armia Polska w Kraju

W maju bądź czerwcu 1946 r. Aleksander Dellman utworzył organizację Armia Polska w Kraju. W zamierzeniu jej komendanta, który posługiwał się pseudonimami „Dziadek” i „Stasiak” oraz przyjął stopień pułkownika. Miała ona stanowić organizacyjne zaplecze dla oddziałów podziemia niepodległościowego, a także koordynować prowadzenie walki z siłami komunistycznego reżimu. Szczególnie bliski kontakt dowództwo APwK nawiązało z oddziałem por. Mieczysława Wądolnego „Mściciela”, który podporządkował się Dellmanowi. Za jego pośrednictwem doszło również do podporządkowania Zgrupowania Partyzanckiego „Błyskawica” mjr. Józefa Kurasia „Ognia”, choć warto zaznaczyć, że była to podległość jedynie formalna.

Organizacja swoje wpływy rozciągała przede wszystkim na dawne województwo krakowskie. Należy jednak wspomnieć, że grupy konspiracyjne podległe APwK operowały również na terenie Śląska. Ich działalność ograniczała się do prowadzenia wywiadu, szczególnie zdobywania informacji odnośnie do rozmieszenia wojsk sowieckich i jednostek „ludowego” wojska, przeprowadzania akcji zaopatrujących w gotówkę oraz kolportowania ulotek przed wyborami do Sejmu Ustawodawczego w 1947 r. Według donosów jednego z oficerów z najbliższego otoczenia Dellmana, tajnego współpracownika UB, organizacja posiadała też swoje kontakty i punkty przerzutowe na Dolnym Śląsku.

Ponowne aresztowanie

Wskutek zakrojonych na szeroką skalę aresztowań na początku stycznia 1947 r. Dellman wyjechał do Wrocławia. W tamtejszym WUBP ujawnił się 5 kwietnia 1947 r. Przez pewien czas pracował jako stróż w Zakopanem, następnie krótko mieszkał w Krakowie. W tym czasie bezskutecznie usiłował skontaktować się z nim wysłannik rządu emigracyjnego chcąc zwerbować go do siatki wywiadowczej. Począwszy od lutego 1948 r. Dellman pracował dorywczo jako robotnik rolny w okolicach Bydgoszczy, następnie podjął pracę umysłową. Miał przywłaszczyć sobie pewną sumę pieniędzy, a w obawie przed aresztowaniem zbiegł w lipcu 1953 r. i ukrywał się.

Funkcjonariusze MO aresztowali go w Krakowie 28 października 1953 r., gdy przybył odwiedzić córkę. Na początku grudnia 1953 r. Urząd Bezpieczeństwa rozpoczął wstępno-agenturalne rozpracowanie o kryptonimie „Mecenas” z zamiarem werbunku Dellmana jako tajnego współpracownika, próby te zostały jednak zarzucone.

Wyrokiem Sądu Powiatowego w Bydgoszczy skazano go 22 marca 1954 r. na 3 lata więzienia. Część kary odbywał w obozie pracy przymusowej w Mielęcinie, w tym czasie ciężko chorował.

Aleksander Dellman zmarł 1 marca 1969 r. i pochowany został na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie.


Źródło zdjęcia tytułowego: arch. WBH

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy