[RAPORT Z BADAŃ] Zdalne nauczanie w opinii nauczycieli małopolskich szkół – część 2.

Nikt nie był gotowy na zdalne nauczanie. Tylko nieznaczna liczba nauczycieli bez problemu przeszła na wirtualny tryb pracy.  Nie tylko brak narzędzi był kłopotliwy.  Nauczyciele szkół podstawowych z Małopolski podobnie oceniają miniony rok i chcą powrotu.  Prezentujemy drugą część wyników badania Stowarzyszenia im. Juliusza Lea.

Wyniki badań

Metoda i zakres badania, zostały opisana tutaj. Zespół badawczy otrzymał zwrot odpowiedzi od 334 nauczycieli. Z czego 94 osoby to nauczyciele klas 1-3, a 240 – pedagodzy uczący w klasach 4-8.

Trudności w komunikacji

Bez przeprowadzenia badania wiadomo było, że dobra komunikacja podczas nauki zdalnej jest ogromnym wyzwaniem. Badanie pokazało 6 głównych problemów na tym polu:

  • aż 80% badanych poddaje w wątpliwość samodzielność wykonywanych zadań;
  • dla 59% nauczycieli dużym problemem jest wyłączona kamera ucznia – nie są w stanie zmusić niektórych osób do kontaktu wzrokowego i tym samym nie wiedzą, czym uczeń w trakcie lekcji tak naprawdę się zajmuje;
  • 58% nauczycieli narzeka na brak skupienia uczniów w czasie trwania zajęć;
  • 51%, czyli połowa badanych ma trudności w ocenie pracy uczniów, które są spowodowane m.in. brakiem oddawania zadań, brakiem aktywności, wysyłaniem odpowiedzi różnymi kanałami przekazu;
  • dla 40% nauczycieli barierą w komunikacji jest brak aktywności uczniów, których często trzeba zmuszać do odpowiedzi na pytania;
  • 18% nauczycieli stwierdziło, że odpowiedzialność za braki komunikacyjne wiąże się zbyt krótką jednostką lekcyjną, która trwa obecnie 30 minut.

Czy MEN wyciągnęło wnioski z pierwszej fali pandemii?

Nauczyciele zostali zapytani o to z jakimi problemami zmagali się podczas pierwszego okresu nauki zdalnej marzec- czerwiec 2020r. A także podczas drugiego zamknięcia szkół od października 2020 roku.

Marzec – czerwiec 2020 pod znakiem chaosu

Badanie pokazało, że znaczna część pedagogów nie była gotowa na taką ewentualność. Nigdy wcześniej nie mieli potrzeby korzystania z rozbudowanych narzędzi internetowych do prowadzenia i wspomagania zajęć lekcyjnych. Nauczyciele działali po omacku. Brakowało wytycznych w jaki sposób zorganizować warsztat pracy, aby sprawnie komunikować się z uczniami.

27% nauczycieli stwierdziło, że MEN nie zadbało o praktyczne szkolenia, które przygotowałyby ich i pomogły zbudować wirtualne lekcje. Pedagodzy korzystali z pomocy rodziny i życzliwych osób, mających pojęcie o narzędziach i organizacji pracy zdalnej. Szczególnie trudne zadanie miały osoby, które dzieliły etat pracy między kilka szkół, gdzie każda z nich wypracowała własny model komunikacji. 51% nauczycieli przyznało, że przeszkadza im nienormowany czas pracy.

Nauka zdalna wymaga od nauczyciela poświęcenia zbyt dużo czasu na przygotowanie materiałów w celu przeprowadzenia zajęć. Korzystanie z własnego sprzętu, bardzo częsty kontakt z rodzicami uczniów z różnych powodów. W rezultacie wszystkie te działania doprowadzały do tego, że nauczyciel prawie cały dzień, a nawet do późnych godzin nocnych był dostępny dla rodziców.

43% badanych wskazało, że zarówno uczniowie jak i nauczyciele borykali się z brakiem podstawowych narzędzi jak dostęp do komputera czy kamery. Aż 52% oceniło, że prowadzenie zajęć w środowisku domowym jest sprawą trudną. Ma na to wpływ brak warunków lokalowych, opieka nad małymi dziećmi.

Wykres przedstawia skalę, gdzie 1 oznacza łatwe a 5 bardzo trudne.

23% ankietowanych jako główny problem wskazało całkowity brak lub bardzo słaby Internet w domach uczniów.

Chaos, brak dobrej organizacji, każdy nauczyciel działał po „swojemu”, niektórzy tylko wysyłali materiały, inni prowadzili lekcje przez zooma, kolejni przez discorda, następni wykorzystywali jeszcze inne platformy. Rodzice mieli dość. Brak narzędzi do pracy zdalnej, wiedzy i umiejętności, baaardzo dużo czasu poświęciłam na samodoskonalenie, a sam czas pracy był niczym nienormowany.

Inne problemy, na które zwracali nauczyciele to:

  • duża ingerencja ze strony rodziców (uczestniczenie w lekcji za plecami dziecka, podpowiadanie podczas wypowiedzi ustnej) – 15%
  • utrata kontaktu z uczniami – 11%
  • brak aktywności uczniów, w tym niezwracanie zadań – 11%
  • problemy z realizacją zajęć z wychowania fizycznego
  • brak samodzielności ucznia i mocno ograniczona kontrola postępów
  • zły stan psychiczny nauczycieli.

19 % nauczycieli klas 1-3 zwróciło uwagę na brak zrozumienia sytuacji ze strony rodziców, którzy sami musieli poświęcać ogrom czasu na pracę z dziećmi.

E-nauczanie od października 2020

Badanie pokazało, że problemy, z którymi borykali się nauczyciele nie zniknęły, ale część z nich została zniwelowana. Pojawiły się też nowe trudności. Zmienił się też charakter nauki. W nowym roku szkolnym lekcje musiały odbywać się zgodnie z planem lekcji, a uczniowie byli zobowiązani do obecności.

Doceniono przygotowanie jednolitej platformy do przeprowadzania lekcji online, która ułatwiła kontakt z uczniami. W tym czasie 19 % pedagogów za główny powód trudności uznało brak używania kamery podczas lekcji. W ten sposób uczniowie tylko logowali się na lekcję i przestawali być aktywni. Często wykonywali inne czynności np. spanie, granie w gry, czatowanie. Nie można tutaj stosować przymusu, nie ma żadnego przepisu prawnego, dzięki któremu można byłoby wymusić używania kamery.

Nie zniknęły, a wręcz pogłębiły się takie problemy jak brak samodzielności (15%). Tym samym niemożliwy do zweryfikowania okazał się stan wiedzy ucznia, co przyznało 51 % badanych. Pojawiło się też dużo niepokojących zjawisk, jak brak motywacji do nauki, znużenie, zmęczenie psychiczne i fizyczne.

Nauczyciele klas pierwszych mieli duże trudności techniczne z prowadzeniem lekcji. Niejednokrotnie dzieci miały styczność z narzędziami internetowymi po raz pierwszy.

Przejście w tryb zdalny w klasie 1 był sporym wyzwaniem. Przeszkodą w nauczaniu na odległość jest na pewno to, że dzieci uczą się dopiero pisać literki, cyferki. Trzeba zademonstrować im w jakiś sposób kierunek pisania, sposób grafomotoryczny. Nie ma do tego odpowiednich narzędzi. Wiele dzieci ma problemy z czytaniem. Nie możemy wyćwiczyć tego na lekcjach zdalnych. Dzieci bardzo potrzebują kontaktu z rówieśnikami, co widać podczas przerw.

Stacjonarnie, NIE zdalnie

Tylko 4% ankietowanych nauczycieli nie widzi żadnych kłopotów z pracą w środowisku online. Plusy jakie są dostrzegane, to sprawne poruszanie się w środowisku internetowym. Z wypowiedzi wynika, że rewolucja edukacji wywołana pandemią nie sprzyja kształceniu odpowiednich postaw. Zagraża ono zdrowiu fizycznemu oraz psychicznemu nauczycieli i uczniów. Ponadto 49% pedagogów miało duże trudności z realizacją podstawy programowej w porównaniu do roku ubiegłego, co obrazuje poniższy wykres.

Wykres przedstawia skalę, gdzie 1 oznacza łatwe a 5 bardzo trudne.

Ogromnym problemem stał się brak samodzielności wykonywanych prac, zadań, testów. Uczniowie oszukują i mają na to przyzwolenie części rodziców. Zdarzają się przypadki, że do wykonania sprawdzianu, podstawiają obce osoby, którym płacą za zlecenie. Nauczyciele, nawet jeśli wywołają do odpowiedzi” sprytnych” uczniów, bez włączenia kamery, nie są w stanie zweryfikować ich wiedzy. Ktoś może stać i podpowiadać.

Wykres przedstawia skalę, gdzie 1 oznacza łatwe a 5 bardzo trudne.

Podsumowanie pracy zdalnej najpełniej obrazują poniższe wypowiedzi nauczycieli.

Bardzo trudny okres pracy, zwłaszcza przy licznej klasie – brak możliwości indywidualnego podejścia do dziecka. Z jednej strony dzieci uczą się samodzielności i zorganizowania, a z drugiej -zbyt długo „siedzą” przed komputerem. Dzieci młodsze, klasy I-III, potrzebują o wiele więcej kontaktów face to face, ale w rzeczywistości, z nauczycielem i kolegami. W edukacji zdalnej pewne działania są bardzo ograniczone, a niektóre wręcz, niemożliwe. Trudno też wytłumaczyć różne tematy, gdzie potrzeba wykorzystać materiały, których zwyczajnie nie można znaleźć w Internecie, a w klasie są. Nie mówię już o trudnościach technicznych (czasem występujących), trudnościach w ocenie pracy ucznia. Uważam, że zdalna edukacja wpływa też niekorzystnie na stan emocjonalny uczniów.

To bardzo trudny czas zarówno dla dzieci, jak i nauczycieli. Mimo ogromnych starań obydwu stron jestem przekonana, że po powrocie do nauki stacjonarnej trzeba będzie powtórzyć i uzupełnić wiedzę i umiejętności uczniów, które podczas nauki zdalnej nie są kształtowane do końca w odpowiedni sposób. Mam wrażenie, że uczniowie klasy 1 trochę zniechęcili się do uczenia się, bo sposób prowadzenia zajęć on-line wymusza trochę inną organizację pracy niż na lekcji w szkole.

Nauka zdalna – to ciężka praca nauczycieli, wymagająca wszechstronności, cierpliwości i dużego zaangażowania. Ten trudny okres już się odbił na zdrowiu psychicznym i fizycznym wielu pedagogów. Efekty pracy uczniów będą widoczne na koniec roku szkolnego. Brak kontaktu z rówieśnikami, znużenie i monotonia dnia codziennego do niczego dobrego nie prowadzą. Nie spodziewamy się więc dobrych wyników, liczymy jedynie na to, że w przyszłym roku szkolnym taki los już nas nie spotka.

Edukacja zdalna działa tylko wówczas, gdy każdy jest zaangażowany, samodzielny i ambitnie podchodzi do swoich obowiązków. Ta utopijna wizja nauczania niestety nie ma szans na realizację. Stąd wiele frustracji, chaosu, niesprawiedliwości. Szkoła to nie tylko przekazywanie informacji do zeszytu, to przede wszystkim próba humanistycznego wychowania młodych ludzi do podejmowania trudnych decyzji, do samodzielności, decydowania o sobie i swojej wolności. To przede wszystkim cenne doświadczenie dla budowania relacji interpersonalnych, które zanikają w edukacji zdalnej. Trudno mi ocenić, jakie postępy uczynili moi uczniowie, ponieważ na tym etapie jest to niesprawdzalne.

W pewnym sensie ten rok to czas stracony dla uczniów, którego nie da się nadrobić. Za kilka lat, gdy dzieci i młodzież pójdą do pracy jako społeczeństwo odczujemy to i poniesiemy konsekwencje.

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy