Wypadki drogowe w zimie – poszukiwanie winnego

Oblodzone lub zaśnieżone ulice i chodniki to zmora przechodniów i kierowców. Oczywiście piesi zawsze mogą chodzić ostrożniej, zakładać buty z protektorem, a starsi najlepiej, żeby w ogóle wychodzili z domu. A co z kierowcami? Najłatwiej obciążyć winą za wszystkie nieszczęścia użytkowników dróg. 

Niedostosowanie prędkości 

Policja ma skuteczny sposób na wyjaśnienie zimowych wypadków – „niedostosowaniu szybkości do warunków jazdy”. I mandat karny dla przerażonego wypadkiem i zniszczeniem auta kierowcy. A czym jest owo „niedostosowanie”? Nie do końca wiadomo. Zwłaszcza jeśli nie przekroczono dozwolonej na danym odcinku prędkości, a nawet jechano 10, 20, km wolniej, ale z powodu oblodzenia i tak doszło do kolizji. 

Moim zdaniem w takiej sytuacji mandat to niepotrzebna szykana. Szczególnie gdy jezdnia jest nieuprzątnięta i nieposypana chlorkiem czy solą. 

Pułapka na młodych

Taki przypadek przydarzył się niedawno na Śląsku jednej z moich młodych znajomych. Pierwszy i jednorazowy opad śniegu w mieście. Dziewczyna nie wytrenowana w jeździe w ekstremalnych warunkach nie przekroczyła nakazanej prędkości. Cudem uszła z życiem wpadając w poślizg na oblodzonej, nieposypanej niczym jezdni. Straciła panowanie nad pojazdem, po czym uderzyła w latarnię i inne auto. Poduszki powietrzne uratowały jej zdrowie, a może i życie. Niestety i tak została potłuczona, a samochód doszczętnie rozbity. Na koniec, młoda kobieta będąc jeszcze w szoku, od pana policjanta otrzymała wysoki mandat „za niedostosowanie prędkości do warunków jazdy”. 

Pojawia się pytanie – 

czy gminy mogą „dać się zaskoczyć zimie”, a kierowcy nie? Czy prawo do błędów ma tylko samorząd?

Utrzymanie dróg w czystości

Za niewłaściwy stan nawierzchni nie można obwiniać wyłącznie zimowej aury. Zarządcami dróg gminnych są wójtowie, burmistrzowie lub prezydenci miast. W przypadku dróg wojewódzkich są nimi zarządy województw, a powiatowych – zarządy powiatów. Ponadto generalny dyrektor dróg krajowych i autostrad lub spółka, z którą zawarł umowę o eksploatację. Istnieją również drogi niezaliczone do żadnej kategorii dróg publicznych. Najczęściej są to drogi wewnętrzne położone m.in. na terenie osiedli mieszkaniowych czy dojazdów do gruntów rolnych. Takimi drogami są również place przed dworcami kolejowymi czy autobusowymi. W tym przypadku zarządcą takiego terenu mogą być różne podmioty. W przypadku drogi osiedlowej może to być wspólnota czy spółdzielnia mieszkaniowa.

Niezależnie od tego, kto jest właścicielem czy zarządcą danej drogi, to na nim spoczywa obowiązek jej właściwego utrzymania.

Zaniedbania ustawowych obowiązków, które doprowadzą do szkody u kierującego czy pieszego korzystającego z chodnika, w praktyce najczęściej skutkują odpowiedzialnością odszkodowawczą zarządcy terenu.

Obowiązki zarządu drogi

Obowiązki utrzymania czystości i porządku na drogach publicznych należą też do zarządu drogi. Ten, zgodnie z ustawą o utrzymaniu czystości i porządku w gminie, jest zobowiązany do pozbywania się błota, śniegu, lodu i innych zanieczyszczeń uprzątniętych z chodników przez właścicieli nieruchomości przyległych do drogi publicznej, jeżeli zarząd drogi pobiera opłaty z tytułu postoju lub parkowania pojazdów samochodowych na takim chodniku.

Odpowiedzialność gmin 

Gmina jako właściciel drogi lub chodnika, musi umożliwić normalne z nich korzystanie. Obowiązek ten nakłada na nią art. 7 ust. 1 pkt 2 ustawy o samorządzie gminnym. Jest on również rozwijany w ustawach o utrzymaniu czystości i porządku w gminie oraz o drogach publicznych. Ten ostatni akt prawny za drogi gminne uznaje drogi o znaczeniu lokalnym niezaliczone do innych kategorii – krajowych, wojewódzkich, powiatowych, stanowiące uzupełniającą sieć dróg służących miejscowym potrzebom, z wyłączeniem dróg wewnętrznych. Z kolei ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminie wskazuje, że obligatoryjnym zadaniem lokalnych samorządów jest zapobieganie zanieczyszczaniu ulic, placów i terenów otwartych. W szczególności polega to na zbieraniu i pozbywaniu się błota, śniegu, lodu oraz innych zanieczyszczeń uprzątniętych z chodników przez właścicieli nieruchomości.

Gminy tłumaczą – brak środków

Nie wszystko da się usprawiedliwić brakiem pieniędzy w gminnym budżecie. W przypadku dróg samorządy mają bowiem wiele możliwości na pozyskanie dofinansowania zewnętrznego. 

Przedstawione powyżej okoliczności nie zwalniają lokalnych samorządów od ponoszenia odpowiedzialności za szkody spowodowane niewłaściwym utrzymaniem infrastruktury drogowej.

Samorządy się ubezpieczają 

Wiele samorządów, mając świadomość kosztownej odpowiedzialności spowodowanej niewłaściwym utrzymaniem dróg, szczególnie w okresie zimowym, wykupuje ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej. Zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego ubezpieczyciel obowiązany jest spełnić świadczenie w terminie 30 dni, licząc od daty otrzymania zawiadomienia o wypadku. Gdyby wyjaśnienie okoliczności (konieczne do ustalenia odpowiedzialności ubezpieczyciela albo wysokości świadczenia) okazało się niemożliwe w tym terminie, świadczenie powinno być spełnione w ciągu 14 dni od dnia, w którym, przy zachowaniu należytej staranności, wyjaśnienie tych okoliczności będzie możliwe. Przepisy kodeksu cywilnego chronią jednak objęte umową samorządy, przewidując, że bezsporną część świadczenia ubezpieczyciel powinien spełnić w terminie 30 dni.

Prawo do odszkodowania 

Osoby, które na skutek zaniedbań poniosły straty lub doznały uszczerbku na zdrowiu, mają prawo do odszkodowania, trzeba jednak udowodnić szkodę. 

Odpowiedzialność zarządcy drogi opiera się na zasadach wskazanych w 

art. 415 Kodeksu cywilnego

kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia.

Do stwierdzenia odpowiedzialności niezbędne jest udowodnienie, że szkoda była wywołana działaniem lub zaniechaniem, z którym ustawa wiąże obowiązek odszkodowawczy. Na przykład zarząd dróg wskutek zaniedbań droga lub chodnik nie został odpowiednio i na czas odśnieżony. 

Niejednoznaczna definicja 

Niestety w kodeksie cywilnym samo pojęcie szkody nie zostało jednoznacznie zdefiniowane. Można przyjąć, że szkoda, to powstała wbrew woli poszkodowanego różnica między jego dotychczasowym stanem majątkowym a stanem, który zaistniałby, gdyby nie nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. 

W konsekwencji rolą przyznanego przez sąd odszkodowania jest wyrównanie powstałej różnicy. Przez szkodę rozumie się nie tylko szkodę majątkową, ale także i szkodę niematerialną. Ta ostatnia, w nomenklaturze prawniczej określana jest również jako krzywda. Powstaje tylko wtedy, gdy przewiduje to wyraźnie przepis szczególny.

art. 361 § 2 Kodeksu cywilnego

W powyższych granicach, w braku odmiennego przepisu ustawy lub postanowienia umowy, naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł, oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono.

Może ona polegać np. na utracie możliwości otrzymania większego zarobku czy też konieczności wydatkowania większych środków na naprawę auta. 

Zaniechanie w utrzymaniu drogi trzeba udowodnić 

Przypisanie odpowiedzialności za nienależyte wykonywanie obowiązków, w tym tych związanych z utrzymaniem dróg i chodników zarządcy drogi trzeba dowieść. Trzeba o tym pomyśleć zaraz po zdarzeniu, bo gdy warunki atmosferyczne się zmienią udowodnienie zaniechania służb może być trudne. Warto więc pomyśleć o zrobieniu dokumentacji zdjęciowej, by uwiarygodnić stan faktyczny. 

art. 361 § 1 Kodeksu cywilnego

Zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła.

Naprawianie zaistniałych szkód

Jeżeli w wyniku niewłaściwego utrzymania przez jednostkę samorządu terytorialnego dróg zimą kierujący pojazdem poniesie szkodę, to może on domagać się jej naprawienia na zasadach ogólnych przewidzianych w kodeksie cywilnym. 

Jak już wspominałam artykuł 415 K.C. zobowiązuje każdego, kto ze swojej winy wyrządził szkodę drugiemu, do jej naprawienia. Z przepisu tego w analizowanym stanie faktycznym wynika, że jeśli z powodu złego stanu nawierzchni, np. zaśnieżonej lub oblodzonej, dana osoba dozna szkody, to może się domagać odszkodowania. W razie zaś uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty.

art. 444 Kodeksu cywilnego

§ 1. W razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia, a jeżeli poszkodowany stał się inwalidą, także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu.
§ 2. Jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty.
§ 3. Jeżeli w chwili wydania wyroku szkody nie da się dokładnie ustalić, poszkodowanemu może być przyznana renta tymczasowa.

W przypadku uszkodzenia ciała są to koszty leczenia i rehabilitacji po wypadku, a nawet koszty wyuczenia nowego zawodu, gdy poszkodowany nie może już wykonywać dotychczasowej pracy. Jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej – renty inwalidzkiej. W przypadku uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia poszkodowany może też domagać się przyznania odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. 

art. 445 Kodeksu cywilnego

§ 1. W wypadkach przewidzianych w artykule poprzedzającym sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.
§ 2. Przepis powyższy stosuje się również w wypadku pozbawienia wolności oraz w wypadku skłonienia za pomocą podstępu, gwałtu lub nadużycia stosunku zależności do poddania się czynowi nierządnemu.
§ 3. Roszczenie o zadośćuczynienie przechodzi na spadkobierców tylko wtedy, gdy zostało uznane na piśmie albo gdy powództwo zostało wytoczone za życia poszkodowanego.

Chodzi tu o sytuacje, w których cierpień czy niewygód poszkodowanego nie można określić kwotą finansową. Konieczne jest jednak, aby te elementy można było powiązać z wypadkiem, wykazując pomiędzy nimi związek przyczynowo-skutkowy.

Przy zniszczeniu rzeczy szkodą będzie kwota odpowiadająca jej wartości lub koszt naprawy. 

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy