Współpraca Państw Europy Środkowo-Wschodniej z Chinami

Polska stawia na dobre relacje i interesy z Pekinem. Europa Środkowo-Wschodnia w kwestii współpracy z Chińską Republiką Ludową jest podzielona. Prezentujemy możliwe wyzwania i perspektywy.

Chińskie interesy w Europie Środkowo – Wschodniej

Chiny chętnie szukają nowych terenów ekspansji gospodarczej i politycznej. Dlatego również w naszej części kontynentu widzą potencjał do współpracy. Na łamach serwisu rp.pl, Liu Guangyuan, ambasador Chin w Polsce podsumował kooperację Chin z naszym regionem Europy:

,,W ciągu ostatnich dziewięciu lat Chiny i Państwa Europy Środkowo-Wschodniej stworzyły ponad 50 platform współpracy w ponad 20 obszarach, a wartość transakcji handlowych wzrosła o prawie 85 proc., przy średniorocznym tempie wzrostu 8 proc., co stanowi wartość ponad trzykrotnie wyższą niż tempo wzrostu chińskiego handlu zagranicznego, przy czym dynamika chińskiego importu była o 22 proc. wyższa niż eksportu, liczba turystów odwiedzających region partnera wzrosła prawie czterokrotnie, a pociągi China Railway Express kursowały łącznie 30 tys. razy.”

Liu Guangyuan, ambasador Chin w Polsce

Szczyt 17+1

Współpraca gospodarcza, kulturalna i polityczna siedemnastu państw Europy Środkowo-Wschodniej i Chin odbywa się w ramach platformy 17+1. Format współpracy obejmuje Chiny, Albanię, Bośnię i Hercegowinę, Bułgarię, Chorwację, Czechy, Estonię, Grecję, Węgry, Łotwę, Litwę, Macedonię Północną, Czarnogórę, Polskę, Rumunię, Serbię, Słowację i Słowenię.

Na początku lutego politycy spotkali się na wirtualnym szczycie, który pokazał sceptycyzm niektórych krajów wobec Pekinu.  W wideokonferencji wzięli udział m.in. prezydenci Polski i Czech Andrzej Duda i Milosz Zeman. Natomiast Bułgaria, Estonia, Słowacja, Słowenia i Rumunia były reprezentowane jedynie w randze odpowiednich ministrów. 

Według portalu Euroactiv.pl, Pekin zadeklarował, że w ciągu najbliższych pięciu lat zamierza importować towary o wartości ponad 140 mld euro z krajów Europy Środkowo-Wschodniej.

Warszawa-Pekin

Na relacje Polski z Państwem Środka istotny wpływ ma systemowa rywalizacja Chin ze Stanami Zjednoczonymi – wskazuje The Warsaw Institute (konserwatywny think tank geopolityczy). Dlatego dynamika naszej współpracy z Pekinem w ostatnim czasie jest mniejsza.  Nasz kraj, najprawdopodobniej pod presją USA, odrzucił możliwość większego zaangażowania Chin w budowę Centralnego Portu Komunikacyjnego. Warszawa podjęła też działania na rzecz ograniczenia dostępu Huawei do rynku infrastruktury 5G. Jednak Warszawa jest cały czas pozytywnie nastwiona do współpracy z Chinami.

Podczas Szczytu Przywódców Europy Środkowo-Wschodniej i Chin cytowany prezydent Polski stwierdził, że:

„Polska – podobnie jak większość państw regionu – widzi potrzebę szerszego otwarcia rynku chińskiego na jej towary i oczekuje podjęcia przez władze ChRL możliwych działań w tym zakresie”

prezydent RP Andrzej Duda

Z całym przemówieniem prezydent można zapoznać się tu.

Na początku marca Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej odbył rozmowę telefoniczną z Przewodniczącym Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinpingiem.  Kancelaria Prezydenta podaje informacje na temat tej rozmowy:

„Na wniosek premiera Mateusza Morawieckiego, prezydent RP poruszył także kwestie współpracy polsko-chińskiej w zakresie walki z pandemią koronawirusa, w tym możliwości zakupu przez Polskę szczepionek wyprodukowanych w Chinach. Kwestia ew. zakupu chińskiej szczepionki będzie przedmiotem dalszych ustaleń na poziomie międzyrządowym, niemniej prezydent RP z zadowoleniem przyjął deklarację chińskiego przywódcy o gotowości Pekinu do uczynienia z produkowanych przez chińskie firmy szczepionek przeciw COVID-19 globalnego dobra publicznego”.

Sceptycyzm wobec Chin

W czasie, gdy nasz kraj stara się o dobre relacje z Chinami, sąsiednia Litwa oraz inne kraje Europy Środkowo-Wschodniej wyrażają otwarty sceptycyzm wobec Pekinu. Wilno stawia na zacieśnienie współpracy z Tajwanem. 

W tym roku Litwa uruchomi tam reprezentacyjne biuro handlowe. To oczywiście nie podoba się komunistycznym władzom ChRL. Jeśli chodzi o udział Litwy w formacie 17+1 to władze w Wilnie mówią otwarcie, że preferują bezpośrednie rozmowy z Pekinem albo kontakty za pośrednictwem UE. Podobną politykę wobec Chin jak Litwa planują prowadzić Łotwa oraz Estonia. 

Na relacje poszczególnych państw z Chinami mają wpływ stosunki z ich rywalem – USA. Słowacja i Rumunia, po zmianie rządów w ubiegłym roku, stawiają na proamerykańską politykę.

Kto stawia na Pekin?

Jeśli chodzi o kraje, które mocno kierują się w stronę Pekinu to można tu wskazać Ukrainę i Węgry. Budapeszt w 2020 roku zacieśnił współpracę gospodarczą. Ponadto jak donosi Associated Press niedawno na Węgry trafiło 550 tys. dawek chińskiej szczepionki.

Ukraina już w 2011 roku zawarła z Chinami porozumienie o partnerstwie strategicznym. Jak podaje Polski Instytut spraw Międzynarodowych, dla Chin Ukraina to ważny uczestnik inicjatywy Pasa i Szlaku. Z kolei dla Kijowa Chiny są głównym partnerem gospodarczym w Azji. 

Według portalu Forsal, Kijów chciałby zintensyfikować we współpracę z Państwem Środka jednak, może tu stanąć na przeszkodzie rywalizacja na linii Pekin – Waszyngton. Portal podaje dane mówiące o tym, że w 2019 roku udział Ukrainy w ogólnym wolumenie handlu zagranicznego to zaledwie 0,28 proc.

Ukraińskie Ministerstwo Rozwoju Gospodarczego i Handlu podało, że spróbuje oszacować, jaki efekt gospodarczy przyniesie zawarcie umowy o strefie wolnego handlu z Pekinem. „Konsultacje z Chinami jeszcze się nie zaczęły. Dokładniej to nie będą nawet konsultacje, ale analiza warunków wstępnych zawarcia umowy. To znaczy mamy za zadanie wypunktować możliwe skutki ekonomiczne takiej umowy i dla Ukrainy i dla Chin, i stwierdzić, czy jest sens rozpoczynania rozmów” – komentowano w tym resorcie.

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy