Wojska Obrony Terytorialnej – diament do oszlifowania

Nikt rozsądny nie ma wątpliwości, że Wojska Obrony Terytorialnej są niezbędne dla bezpieczeństwa i suwerenności naszej Ojczyzny. Ich potencjał odstraszający jest niezastąpiony. Aby mogły jak najlepiej służyć Polsce potrzeba jednak kilku zmian. 

Super pomysł

Wojska Obrony Terytorialnej zostały utworzone 1 stycznia 2017 roku. Jest to piąty rodzaj Sił Zbrojnych RP (obok Wojsk Lądowych, Sił Powietrznych, Wojsk Specjalnych i Marynarki Wojennej). Formacja dziedziczy tradycję Armii Krajowej. Misją Terytorialsów jest wspieranie i obrona społeczności lokalnych. Ich misją, jak piszą na swojej oficjalnej stronie jest: 

,,Na czas wojny, głównym zadaniem WOT jest współdziałanie z wojskami operacyjnymi, natomiast w czasie pokoju – wsparcie operacji zarządzania kryzysowego, w tym przeciwdziałanie i usuwanie skutków klęsk żywiołowych.” 

Dlaczego są tak ważni? 

Miniaturyzacja polskiej armii i brak nowoczesnego uzbrojenia powodują, że nasz potencjał obronny nie jest zbyt imponujący. W Przypadku ewentualnej agresji trzeba się liczyć z destabilizacją państwa, dywersją na ewentualnym zapleczu frontu i koniecznością obrony strategicznej infrastruktury. 

Wojska operacyjne muszą mieć zatem wsparcie w formacji złożonej głównie z ochotników, która aktywnie włączy się w obronę ludności przed potencjalnymi działaniami wojennymi. WOT pełnią też rolę odstraszającą. Trudniej jest podjąć decyzje o ataku na państwo, które posiada wyszkolonych i uzbrojonych obywateli gotowych z poświęceniem wesprzeć wojska operacyjne. 

Potrzeba udoskonalenia 

Istnienie i rozkwit tej formacji jest konieczny dla naszego bezpieczeństwa. Dalszy rozwój, szkolenie ochotników, udoskonalanie funkcjonowania WOT jest zgodne z interesem narodowym i polską racją stanu. W tej kwestii jest jeszcze dużo do zrobienia. 

Prof. Andrzej Zapałowski wskazuje, że pewne ograniczenia w tworzeniu WOT wynikają z mentalności społecznej.  Dotyczy to głównie kadry zawodowej, która kieruje się schematem dotyczącym mentalności żołnierza zawodowego. Tymczasem mamy do czynienia z ochotnikami. 

,,Powodem takiego stanu rzeczy jest brak, przez prawie 70 lat, formacji wojskowych typu obywatelskiego. Ostatnimi jednostkami tego typu była Armia Krajowa i inne formacje zbrojne Polskiego Państwa Podziemnego. Do dziś w przestrzeni publicznej i wśród kadry dominuje postrzeganie żołnierza niezawodowego jako poborowego, którego niezależnie od posiadanego stopnia należy uformować w rygorze unitarnym, czy też żołnierza rezerwy powołanego na ćwiczenia.”

ekspert ds. bezpieczeństwa prof. Andrzej Zapałowski.

Kolejny problem do rozwiązania to kwestia, by terytorialsi mogli sami pełnić funkcje dowódców kompanii i wyżej (obecnie najwyższą funkcją oficera OT jest stanowisko z-cy dowódcy kompanii) oraz prowadzić ćwiczenia (bez uczestnictwa w nich żołnierzy zawodowych). Tu trzeba by zmienić archaiczne przepisy z czasów zasadniczej służby wojskowej. 

Następny bardzo ważna kwestia to fakt, że w Polsce ochotnicy nie mogą mieć w domu broni.  Zmiany wymaga również zbyt duża biurokracja. Obecny stan przepisów powoduje, że żołnierze zawodowi zamiast skupić się na szkoleniu żołnierzy OT wypełniają tony papierów.  W efekcie zawodowi są znużeni i powracają do wojsk operacyjnych a batalionach OT pogłębiają się niedobory kadrowe.

Co jeszcze wymaga zmiany? 

,,Potrzeba też zmiany przepisów w takim kierunku, by poszczególne kompanie mogły wykorzystywać w procesie szkolenia byłych wojskowych i funkcjonariuszy służb, za zgodą dowódcy batalionu. Chodzi oczywiście o tych, którzy mieszkają w obszarach działań kompanii OT. Obecne wykorzystuje się byłych żołnierzy zawodowych z jednostek specjalnych jako szkoleniowców czasowych. Ale w terenie jest dużo innych specjalistów, których się nie wykorzystuje. Generalnie na szczebel batalionu należy przenieść dużą część decyzji związanych z procesem jego przygotowania do działania. 

Inną kwestią jest zróżnicowanie szkolenia w batalionach, które powinno być uzależnione od posiadanej kadry, specyfiki rejonu odpowiedzialności oraz zaplecza szkoleniowego. Nieporozumieniem jest w czasie szkolenia rotacyjnego wykonywanie strzelań w składzie kompanii. Brak tutaj jest czasu na indywidualne szkolenie strzeleckie”. – wymienia prof. Andrzej Zapałowski. 

Reformy wymaga też system awansów oraz system etatowy w Wojskach Obrony Terytorialnej. Obecny system przywiązania stopnia do etatu obowiązujący w wojskach operacyjnych nie sprawdza się w OT, gdzie wielu żołnierzy w niskich stopniach w cywilu jest kierownikami, a nawet dyrektorami instytucji. Ich doświadczenie jest marnowane. 

Kolej ważna kwestia, na którą zwraca uwagę nasz ekspert, to ,,zagadnienia dotyczące kontroli powstawania formacji i przechodzenia żołnierzy OT do wojsk operacyjnych”. Chodzi o sprawdzenie efektywności szkolenia w obecnym systemie i szybkie wprowadzanie zmian prawnych strukturalnych, aby podnieść jakość szkolenia. 

Co do przechodzenia żołnierzy OT do wojsk operacyjnych to jest to związane z tym, że w obecnym systemie żołnierz OT musi wystąpić z wojska i starać się dostać do wojsk operacyjnych. Jak się nie dostanie to zostaje cywilem. 

Reasumując, aby nasz kraj zwiększał swój potencjał obronny i odstraszania konieczne są nie tylko nakłady finansowe, ale także zmiany w przepisach, elastyczność i otwartość na zmiany.  

Statystyka 

Na koniec przyjrzyjmy się jaki w tej chwili mamy potencjał, jeśli chodzi o Terytorialsów. 

Według informacji zamieszczonych na stronie https://terytorialsi.wp.mil.pl/ w WOT służbę pełni ponad 24 000 żołnierzy. W tej liczbie mieści się w ponad 20 600 ochotników oraz ponad 3 600 żołnierzy zawodowych. Panie stanowią już 15% tej formacji. 

,,Blisko 61% żołnierzy OT deklaruje stałe zatrudnienie (umowa o pracę); blisko 5% prowadzi własną działalność gospodarczą; 2,5% utrzymuje się z prowadzenia gospodarstw rolnych; ponad 17,5% to studenci; a kolejne 14% stanowią osoby bez stałego zatrudnienia, w grupie tej są też osoby, których dochód stanowią umowy zlecenia. Średnia wieku żołnierza OT to 32 lata.” 

Ciekawostką i ewenementem na skalę światową jest to, że wśród żołnierzy WOT jest bardzo dużo studentów i absolwentów wyższych uczelni. Według danych z początku 2018 roku 32% żołnierzy WOT miało wyższe wykształcenie, a 14% stanowili studenci.

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy