Turystyka św. Jana Pawła Wielkiego

Rozpoczął się maj, który rozkręca sezon turystyczny w Polsce. Minął też kwiecień, który zwłaszcza dla Polaków, ma dużą wartość związaną z przeżyciami duchowymi. Wspominaliśmy św. Jana Pawła II, który 2 kwietnia zasnął w Panu. Orędownik sportu i „turysta świata”. Drogi i szlaki turystyczne, które przemierzał piechotą i rowerem; rzeki, którymi spływał kajakiem; góry, z których zjeżdżał na nartach – już go nie zobaczą. Odszedł na najwyższy ze swych szczytów, któremu na imię niebo…

Turystyka była jednym z głównych zamiłowań Karola Wojtyły. Potrzebę aktywności fizycznej zaszczepił w nim ojciec. Później, już jako ksiądz, stał się pierwszym duchownym – obieżyświatem.

Odpoczynek dla przyszłego Ojca Świętego musiał się nieodzownie łączyć z wysiłkiem fizycznym, zawierać element walki z niedogodnościami, zdobywanym za cenę utrudzenia i poświęcenia. Od początku swojej posługi duszpasterskiej chodził na wycieczki z młodzieżą – zimą były to wyprawy narciarskie, latem spływy kajakowe lub wędrowanie po górach.

Karol Wojtyła był orędownikiem tzw. kapłaństwa campingowego i turystycznego. Uważał, że dla tej całej rzeszy młodych ludzi, wędrującej z plecakami po górach, przemierzającej rowerem szosy, czy też kajakiem szlaki wodne, warto poświęcić duszpasterstwo. Podczas wycieczek poruszane były sprawy sumienia, dowody na istnienie Boga czy też rola katolickiej nauki społeczno-ekonomicznej. 

Ulubionymi trasami górskimi Karola Wojtyły były: Beskid Mały, Sądecki i Żywiecki, Gorce, Pieniny, Tatry oraz Bieszczady. Jako turysta podczas drugiej pielgrzymki do Polski otrzymał insygnia Członka Honorowego PTTK oraz Złotą Odznakę PTTK.

Z kajaka do Łodzi Piotrowej

Wszystkim sportowo-turystycznym fascynacjom Karol Wojtyła chciał pozostać wierny po objęciu Stolicy Piotrowej. Między innymi dlatego stał się tak wyjątkowym Papieżem. Choć na początku swej posługi miał wątpliwości i na pytanie czy będzie jeździł na nartach odpowiedział: „Tego mi chyba nie pozwolą”. Ale sam sobie pozwolił i udawał się wielokrotnie w góry, gdzie początkowo nierozpoznawalny stał wraz z innymi narciarzami w kolejce do wyciągów. 

Podczas wakacyjnego urlopu był gościem alpejskiej Doliny Aosty lub też Dolomitów. Letnie spotkania z turystami, improwizowane audiencje i przemówienia na Anioł Pański były dla niego okazją do rozwijania katechezy na temat chrześcijańskich uwarunkowań wolnego czasu i turystyki. Papież postrzegał turystykę jako jedną z form wolnego czasu i często zamiennie używał słów turysta oraz wolny czas. 

W Liście do młodych Jan Paweł II zwrócił uwagę na kontakt z ludzkimi dziełami i na obcowanie z samymi żywymi ludźmi. Jan Paweł II podkreślał często daleko istotniejszą prawdę, iż turystyka prowadząc do wzajemnych kontaktów, przybliża ludzi do siebie, wiąże ich wzajemnie oraz budzi wrażliwość na drugiego człowieka, budując prawdziwie ludzką społeczność. 

„Wakacje są dobrą okazją do bycia razem z innymi oraz wzmocnienia komunii i dialogu, dzięki którym stosunki międzyludzkie nabierają pogody i serdeczności”.

– Jan Paweł II w przemówieniu do turystów zebranych w Lorenzago di Cadore

Z kolei w orędziu do młodych w Denver, mówiąc o wakacyjnym odpoczynku, podkreślił, iż pozwala on na nowo odkryć wartość międzyludzkiej przyjaźni i bezinteresownej solidarności. 

Górala ciągnie do gór

Wielokrotnie w papieskich rozważaniach powracała myśl o górach, które niejako spontanicznie wzywają człowieka, by wznosił swe spojrzenie i serce ku górze – ku Stwórcy. Majestat gór przypomina wielkość i bezgraniczne piękno Boga. Góra jest miejscem, na którym Pan Jezus wygłasza swoje pierwsze kazanie, dokonuje wyboru 12 apostołów, a po rozmnożeniu chleba wstępuje na nią, żeby się pomodlić. To na górze Tabor następuje Przemienienie, na górze Oliwnej dokonuje się męka, a na Golgocie – zbawienie ludzkości.

Turyści wspinający się ku szczytom, w fizycznej sferze przeżywają to, co jest istotą duchowej drogi każdego człowieka. Na szczycie Mont Chetif, naprzeciw majestatycznych skał i lodowców Mont Blanc przy figurze Maryi Królowej Pokoju, Jan Paweł II mówił o potężnych szczytach, które wzywają człowieka, by przekraczał samego siebie, za św. Pawłem szukał „tego, co w górze”, spoglądał ku niebu, gdzie wstąpił Chrystus. 

Dla Ojca Świętego turystyka jest drogą kształtowania człowieczeństwa, budową międzyludzkich więzi i szlakiem wiodącym bliżej Boga. 

Darzył też wielkim szacunkiem ludzi gór. Na spotkaniu z Wandą Rutkiewicz po otrzymaniu kamyka z Mount Everestu wyznał: „Tego samego dnia, pani i ja zaszliśmy tak wysoko”. Pierwsza Europejka, która weszła na ten szczyt zrobiła to w kilku godzinnym odstępie od wyboru Polaka na stolicę Piotrową.

Turystyka pielgrzymkowa

Jan Paweł II uczynił z papieskiego pielgrzymowania środek ewangelizacji świata. Pątniczy trud postrzegał jako drogę, którą człowiek wychodzi naprzeciw Boga. Człowiek przez całe życie ziemskie zdąża do domu Ojca, w którym znajdzie mieszkanie na wieki, ale zarazem realizację samego siebie.

Podczas spotkania z Polonią w Kinszasie wyznał: 

„Niektórzy w Europie uważają, że Papież nie powinien tak podróżować. Powinien siedzieć w Rzymie, tak jak dawniej. Nieraz słyszałem takie rady, czytałem w gazetach. Natomiast ludzie tutejsi mówią: – Bogu dzięki, że tu przyjechałeś, bo tylko jak tu przyjedziesz, to wiesz kim my jesteśmy! A nie możesz być naszym Pasterzem, jeżeli nie będziesz nas znał. Jeżeli nie będziesz wiedział, kim jesteśmy, jak żyjemy, jaki jest nasz moment dzisiejszy. I to utwierdza mnie w przekonaniu, że przyszła pora na to, ażeby biskupi rzymscy – papieże – stali się nie tylko następcami Piotra, ale także naśladowcami św. Pawła, który – wiadomo – spokojne nie usiedział: stale był w drodze”.

Jan Paweł II zdaje sobie sprawę, że ci, których pragnąłby zobaczyć, czy też ci, którzy pragnęliby zobaczyć jego, nie będą mogli wszyscy przybyć do Watykanu. Jako apostoł, postanowił więc podjąć wędrówkę po świecie. Jeden z dziennikarzy Agencji Reutera napisał, że Jan Paweł II powinien w swoim herbie umieścić helikopter i telewizor – symbole nowoczesnego krzewienia wiary.

„Pielgrzymki wiary”, czy „pielgrzymki apostolskie” Jan Paweł rozpoczynał zazwyczaj słowami – „przybywam jako Papież – Pielgrzym”. Podczas tych pielgrzymek zdobył popularność, którą określają przydomki: 

  • „Papież praw człowieka”, 
  • „Apostoł – podróżnik”, 
  • „Orędownik sprawiedliwości”, 
  • „Obrońca uciśnionych”, 
  • „Zwiastun wolności”, 
  • „Jan od Boga”, 
  • „Proboszcz świata”, 
  • „Mąż Boży”, 
  • „Zaklinacz tłumu”, 
  • „Pierwszy obywatel świata”, 
  • „Biały czarodziej”, 
  • „Duchowny przywódca świata”, 
  • „Trybun”, 
  • „Skrzydlaty papież”, 
  • „Biały pielgrzym pokoju”, 
  • „Pątnik po egzotycznych krajach”.

Epokowe wydarzenia

Papieską pielgrzymkę do Stanów Zjednoczonych w 1979 r. obsługiwało 14 tys. dziennikarzy. W historii świata nie było nigdy więcej akredytowanych przedstawicieli świata mediów. Dla porównania: w roku 1969 lot Apollo 11 na księżyc obsługiwało 3 tys. 

Podczas tej samej wizyty prasa była pełna zachwytów:

  • Time tytuł na okładce: „John Paul, Superstar”, 
  • Newsweek: „John Paul’ s Triumph”, 
  • The New York Times: „Tuli dzieci, choć nie potrzebuje zdobywać głosów w wyborach”, 
  • Daily News: „We loved Him”, 
  • Washington Star: „gdyby kandydował na prezydenta USA, na pewno wygrałby te wybory”. 
  • Bill Clinton wyznał: „nie chciałbym mieć go za przeciwnika w wyborach”.

Odwiedziny ojczystego kraju przez Papieża – Polaka miały szczególny wymiar. Podkreśla się, że papieskie pielgrzymki można tylko porównać do wielkich wydarzeń w naszej historii narodowo-religijnej, jak m.in.: chrzest Polski, bitwa pod Grunwaldem, zwycięstwo Sobieskiego pod Wiedniem, uchwalenie Konstytucji 3 Maja czy cud nad Wisłą.  

Wielka charyzma Papieża pozwoliła mu podczas swego pontyfikatu pokonać odległości, które można porównać do trzykrotnej wyprawy na księżyc, albo okrążenia 30 razy równika. 

Pielgrzymki św. Jana Pawła II stanowią niewątpliwie fenomen w dotychczasowej historii Kościoła, a zwłaszcza papiestwa. Przestając być „więźniem Watykanu” wytoczył nowy kierunek chrystianizacji świata – budząc duszę wielu narodów.

Fot. vaticaunews.va

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy