Testowanie Polski – Zapad 2021

Praktycznie Rosja i Białoruś odtrąbiła już zakończenie ćwiczeń Zapad 2021. Odbywały się one na terenie Obwodu Królewieckiego, na Morzu Bałtyckim, na terenie Białorusi i Rosji. Według wcześniejszych zapowiedzi miało w nich uczestniczyć ok. 200 tys. żołnierzy, głównie rosyjskich i białoruskich. Ich głównym celem miało być zgranie dowództw oraz ćwiczenia związków taktycznych i operacyjnych na wypadek ataku ze strony państw NATO.

Oczywiście poza samymi ćwiczeniami niezwykle ważny był przekaz ćwiczących. Było to ostrzeżenie, a poniekąd zastraszenie państw i społeczeństw graniczących z Rosją oraz Białorusią, iż państwa te posiadają zdolności odwetu, a nawet uprzedzającego ataku.

Obecnie z uwagi na koszty mało państw na świecie przeprowadza ćwiczenia na szczeblu strategicznym, czyli związkami korpusów i armii. Na terenie Polski poza ćwiczeniami sztabowymi przeprowadza się ćwiczenia maksymalnie na szczeblu operacyjnym, co świadczy zasadniczo o obronnym ich charakterze w postaci ryglowania uderzeń przeciwnika.

Obecne ćwiczenia Zapad 2021 zbiegły się z rozpoczęciem przez Białoruś operacji „Śluza”, czyli sztucznie wywołanej presji migracyjnej na Polskę, Litwę i Łotwę. Sam fakt przebywania na Białorusi tysięcy turystów-imigrantów ściąganych z Azji, Afryki a nawet z Kuby i wysyłanie ich nielegalnie przez granicę do państw Unii Europejskiej świadczy o zaplanowanym nałożeniu się obu operacji.

Dodatkowo widać przy tym współpracę i koordynowanie całego przedsięwzięcia z międzynarodowymi grupami przestępczymi, które odbierają nielegalnych imigrantów po przekroczeniu granicy. Tylko polska Straż Graniczna wyłapała kilkadziesiąt takich osób, w tym głównie Turków oraz Ukraińców.

W wielu tytułach prasowych można było usłyszeć, iż polska reakcja na obydwie operacje była paniczna. Wpisywała się w cele Putina w postaci wywołania w Polsce paniki, a nawet to, że polski rząd postępuje wg. intencji Rosji. Takie tezy wygłaszali nawet niektórzy generałowie rezerwy.

Szczególne poruszenie wywołało wprowadzenie stanu wyjątkowego w pasie granicy z Białorusią oraz przerzut sił o wielkości brygady z 12. Dywizji stacjonującej w rejonie Szczecina na poligon w Nowej Dębie. W opinii wielu było to prowokowanie Rosji czy też odpowiedź na jej prowokacje. Niektóre elektoraty polityczne w podobny sposób epatowały się taką narracją. Czy zatem praktycznie już po ćwiczeniach rosyjsko-białoruskich mieli oni rację?

Na całość sprawy trzeba spojrzeć z kilku stron. Po pierwsze nie znamy wariantowości ćwiczeń Zapad 2021 oraz czy nie przebiegałyby one inaczej w przypadku innej reakcji Polski. Także nie jest wiadomo czy w przypadku niewprowadzenia stanu wyjątkowego dywersja psychologiczna rozpowszechniana przez zagraniczne i niektóre polskie media i organizacje społeczne (finansowane z zagranicy) nie miałyby innego rozmiaru. Być może moglibyśmy mieć do czynienia z licznymi prowokacjami o dużo większej skali.

Niezależnie od wariantowości ćwiczeń u polskich granic należy spojrzeć na całą sprawę z innej strony. Ćwiczenia Zapad 2021 miały jeszcze jeden bardzo istotny cel, niewidoczny dla przeciętnego odbiorcy. Mianowicie chodzi o przetestowanie polskiego systemu bezpieczeństwa w zakresie jakości i szybkości reagowania na zagrożenia. Ten element, aczkolwiek jak wspomniano niewidoczny mógł mieć poza przetestowaniem współdziałania wojsk i dowództw najistotniejszy cel.

Każda armia planująca działania zbrojne lub podprogowe zakłada określoną rekcję państwa, wobec którego prowadzi się operację. Z wojskowego punktu ma to strategiczne znaczenie. Badając system bezpieczeństwa państwa zwraca się uwagę na sprawność systemu prawa, jego użyteczność, sprawność kierownictwa obrony państwa, na postawę klasy politycznej i jej wrażliwe punkty oddziaływania, a co za tym idzie możliwości dywersji ideologicznej w jej elektoracie oraz wśród aktywu politycznego. Dodatkowo na sprawność i szybkość podejmowania decyzji w zakresie użycia sił zbrojnych i innych służb itd.

Samo przerzucenie przez setki kilometrów siły w postaci brygady na wschód pokazuje, iż taki proces trwa aż kilka dni w warunkach pokoju. Podjęcie takich ćwiczeń w czasie trwania Zapad 2021 dało sygnał Moskwie i w Mińsku, iż prawdopodobnie zawsze reakcja Polski będzie podobna, czyli polskie związki taktyczne w razie gromadzenia nadmiernych sił u polskich granic dostaną rozkaz wymarszu do określonych rejonów wyjściowych.

Przy pozytywnej ocenie reakcji polskiego systemu bezpieczeństwa na jednostkowe działania Rosji i Białorusi, nadal brak dalszych rozwiązań systemowych.

Od kilku lat brakuje:

  • istotnych i potrzebnych zmian w ustawie o powszechnym obowiązku obrony oraz w innych ustawach,
  • decyzji w sprawie szybszego nasycania sprzętem jednostek wojskowych i tworzenia kolejnej dywizji operacyjnej na wschodzie Polski,
  • decyzji o zwiększaniu sił Obrony Terytorialnej do wielkości kilkuset tysięcy żołnierzy,
  • decyzji o wydaniu żołnierzom OT broni do domu, aby szybciej osiągnąć gotowość bojową.

Można tu jeszcze wymienić wiele obszarów niezbędnych do szybkiej reformy.

Pomimo oficjalnego zakończenia ćwiczeń Zapad 2021 zagrożenie nie ustało. Przećwiczono dowodzenie i sprawność setek pododdziałów, które można jeszcze szybciej użyć bojowo z zaskoczenia. Nie ma co tracić czujności, bo idą czasy coraz bardziej niepewne. Pytanie tylko czy widzą to decydenci, politycy oraz społeczeństwo?

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy