Syjon mknie po szczepionkach do celu

Izrael zostawia daleko w tyle inne państwa, jeśli chodzi o wskaźnik szczepień. Nie brak jednak kontrowersji związanych z tym przedsięwzięciem. W czasie, gdy w innych krajach panuje lockdown Izraelici mogą wyjść do restauracji czy na siłownię. Jest tylko mały haczyk.

„W wyniku ponownej analizy danych izraelskiego Ministerstwa Zdrowia stwierdzono, że szczepionka COVID firmy Pfizer zabiła „około 40 razy więcej osób (starszych) niż zabiłaby sama choroba” podczas niedawnego pięciotygodniowego okresu szczepień, a wśród osób młodszych – 260 razy więcej niż zmarłoby z powodu wirusa” – brzmiał wstęp artykułu na stronie childrenshealthdefense.org szeroko kolportowanego w mediach społecznościowych.

Aktualnie pod linkiem do materiału znajdziemy przeprosiny. Redakcja przyznaje, że „brakowało jasności i poparcia dla ustaleń wspomnianych w artykule”.

Ale mleko się już rozlało.

 

„Nowy Holokaust”?

Tak naprawdę to nie wspomniany wyżej portal wywołał tę informacyjną burzę. Tekst źródłowy został opublikowany w serwisie LifeSiteNews.com. Portal ten jest znany z promowania wartości katolickich a przede wszystkim idei pro- life.

Z artykułu możemy się dowiedzieć, iż autorem tej analizy nie jest izraelskie ministerstwo zdrowia, jak mogło to wynikać z przywoływanego wyżej komunikatu. Jej twórcą jest dr Hervé Seligmanna, który tylko bazował na danych ministerstwa. Tak więc nie była to reanaliza tamtejszego resortu zdrowia.

Samo ministerstwo opublikowało raport, w którym stwierdzono, że większość skutków ubocznych szczepionek jest „łagodna i przemijająca”. W niektórych przypadkach wystąpiły cięższe reakcje, w tym reakcje alergiczne, ale nie śmiertelne.

Niestety jako odbiorcy treści nie zawsze czytamy cały artykuł, do którego odsyła dany link. Bardzo często wystarczy nam tytuł i lead. I w tym przypadku w oparciu o te dwie dane pojawiła się fala komentarzy. Niektórzy użytkownicy Twittera stwierdzili jasno, iż akcja szczepień przeprowadzonych przez izraelski rząd jest tak naprawdę „nowym Holocaustem”.

Sam autor przywołanej analizy wskazuje, że „wśród zaszczepionych i powyżej 65 roku życia, 0,2 % zmarło podczas trzytygodniowego okresu pomiędzy dawkami, a więc około 200 na 100 000 zaszczepionych. Należy to porównać z 4,91 zmarłymi wśród 100.000 umierających na COVID-19 bez szczepienia.”

Według informacji IsraelNationalNews dr Seligmann jest obywatelem izraelsko-luksemburskim. Ukończył biologię na Uniwersytecie Hebrajskim w Jerozolimie i napisał ponad 100 publikacji naukowych. Portal donosi, że badacze „nie mają konfliktów ani interesów innych niż posiadanie dzieci w Izraelu”.

Izraelski rząd wiedział, nic nie powiedział

We wcześniejszym tekście o zgonach po podaniu szczepionki na COVID, powołałem się na informacje izraelskiego ministerstwa zdrowia. Przedstawiciele resortu stwierdzili, że po podaniu szczepionki „były cztery ciężkie przypadki, ale żadna osoba nie zmarła. Oznacza to, że wskaźnik skuteczności wynosi 93%”. Aktualnie skuteczność preparatu wynosi już 98,9%.

Innego zdania jest jeden z izraelskich blogerów. Stwierdził on, że preparat Pfizer / BioNTech nie jest „tak przyjazny” jak jest kreowany w przestrzeni medialnej. Facebook oznaczył materiał jako zawierający fałszywe informacje. Stwierdził to na podstawie analizy Reuters’a.

„To, co robi nasz rząd, rząd Izraela, jest bardzo złe. Ukrywając te informacje przed obywatelami tego narodu. Są ludzie, którzy reagują negatywnie i umierają po otrzymaniu tej szczepionki, zarówno pierwszej, jak i drugiej dawki. Nie jestem żadnym ekspertem medycznym, ale powiem wam – widzę w tym coś niezwykle niebezpiecznego” – słyszymy w filmiku.

200 % normy

Izrael jest światowym liderem szczepień. Według serwisu statista.com do 7 marca na 100 mieszkańców preparat wstrzyknięto 96. Tym samym zostawił daleko w tyle wicelidera Seszele (85/100 mieszkańców), Zjednoczone Emiraty Arabskie (prawie 59/100).

Polska jest dopiero na 21 miejscu rankingu z wskaźnikiem szczepień na poziomie 10.4/100 mieszkańców. 

–>Źródło: statista.com

Według Times of Israel wybuch koronawirusa spowodował wzrost śmiertelności Izraela z najniższego w historii poziomu na początku 2020 r. do liczb, których nie widziano od lat 90. Liczba zgonów w kraju wzrosła o 7 procent w 2020 roku w porównaniu z latami 2017-2019.

„Szczepionka dramatycznie zmniejsza liczbę poważnych zachorowań i zgonów, a wpływ ten można dostrzec w naszych statystykach zachorowalności” – mówił dyrektor generalny Ministerstwa Zdrowia Chezy Levy dla Times of Israel.

Ten sam portal informuje o dość niecodziennej sytuacji. Bohaterem jej jest farmaceuta Maccabi Healthcare Services Uday Azizi. Przez przypadek wstrzyknięto mu cztery dawki szczepionki przeciwko COVID-19 firmy Pfizer.

Błąd najprawdopodobniej wynikał z tego, że pracownik służby zdrowia podający zastrzyk nie zdawał sobie sprawy, że każda fiolka szczepionki zawiera kilka dawek. Na szczęście Azizi po podaniu podwójnej dawki doświadczył tylko łagodnych, częstych skutków ubocznych – miejscowego bólu i zaczerwienienia w miejscu wstrzyknięcia.

To przez Palestyńczyków

W momencie, gdy Izraelczycy świętowali 5-milionowe podanie szczepionki. Izrael zaczął szczepić również Palestyńczyków. Planem są objęci robotnicy palestyńscy, którzy wjechali do Izraela na kilku okupowanych punktach kontrolnych na Zachodnim Brzegu. O „faktycznej aneksji” tego regionu pisałem we wcześniejszym tekście.

Według wiadomości Channel 12, połowa z 710 poważnych pacjentów z COVID-19 w Izraelu pochodzi ze społeczności arabsko-izraelskiej. Tam wskaźniki szczepień są najniższe. 95% pacjentów w poważnym stanie nie zostało zaszczepionych przeciwko wirusowi, a 25% jest w wieku poniżej 50 lat.

Arabscy ​​Izraelczycy stanowią około 21 procent populacji Izraela. Właśnie ta grupa w połączeniu z żydowskimi ultra-ortodoksami pozostaje w tyle pod względem wskaźników szczepień.

Zarezerwowane tylko dla zaszczepionych!

Niemałe zamieszanie w sieci zrobiło też jedno ze zdjęć. Przedstawiało ono leżaki, na których widniał napis: „Zarezerwowane wyłącznie dla osób zaszczepionych”, co oburzyło wielu użytkowników Facebooka.

Jak wykazało śledztwo na portalu Knack, zdjęcie przedstawia kampanię miasta Tel Awiw mającą na celu zachęcenie ludzi do szczepień. W tej kampanii wykorzystano gigantyczne krzesła z błędem tłumaczenia. Kampania została wycofana.

Witamy w przyszłości

Mimo wykazania fake newsa we wcześniejszych akapitach, można dojść do wniosku, że owe leżaki były zapowiedzią tego, co władze izraelskie powoli realizują.

Program „Powrót do życia” jest centralnym elementem kampanii wyborczej pana Netanjahu, który delektował się cappuccino i ciastem na tarasie jerozolimskiej kawiarni w niedzielny poranek. Po raz pierwszy od miesięcy restauracje zostały ponownie otwarte, z ograniczeniami dotyczącymi obłożenia i dystansu społecznego oraz z miejscami do siedzenia.

Dostęp do „powrotu do normalności” mają tylko posiadacze tzw. Green Pass, czyli osoby powyżej 16 roku życia, które są w pełni zaszczepione.

Według tamtejszego resortu zdrowia „zielona przepustka” będąca zaświadczeniem o dwóch szczepieniach – zarówno w formie cyfrowej, jak i papierowej. Posiadacze mają możliwość korzystania z miejsc o ograniczonym dostępie, takich jak hotele, siłownie, teatry, kluby muzyczne i inne obiekty rekreacyjne. Mogą też jeść posiłki w restauracjach i barach.

Właściciele przepustek nie są zobowiązani do przestrzegania ograniczeń bezpieczeństwa. W przypadku kontaktu z potwierdzonym zakażeniem pacjentem lub po podróży międzynarodowej w „czerwonej strefie” lub wracając z krajów o wysokim wskaźniku zakażeń – nie muszą przebywać na izolacji.

Pozostaje jednak obowiązkowe noszenie masek w miejscach publicznych, podobnie jak dystans społeczny i unikanie spotkań towarzyskich.

Jest tylko mały haczyk. Przepustka zaczyna obowiązywać dopiero po tygodniu od podania drugiej dawki i wygasa po sześciu miesiącach, chociaż można ją wielokrotnie odnawiać. 


Na zdjęciu tytułowym premier Izraela Benjamin Netanjahu wraz z burmistrzem Jerozolimy Moshe Lion’em delektują się cappuccino i ciastem w niedzielny poranek z okazji ponownego otwarcia gospodarki kraju | Źródło: twitter.com

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy