Strzelnice w Polsce – nadal brak normalności

Z roku na rok w Polsce zwiększa się ilość broni palnej w posiadaniu osób prywatnych. Jednak nie łączy się to z powiększaniem się grupy osób posiadających pozwolenia na broń. Jej ilość zwiększa się poprzez kupowanie kolejnych egzemplarzy przez osoby, które już mają pozwolenie. Powód? Bardzo restrykcyjny i długotrwały proces uzyskiwania pozwolenia na broń. Jednak największy problem jest wiąż zbyt mała ilość profesjonalnych strzelnic do treningu.

Na koniec 2020 roku w prywatnych rękach było prawie 600 tys. sztuk broni, co nie jest imponującym wynikiem. Jeszcze gorzej, a nawet bardzo źle wygląda to w przypadku osób posiadających pozwolenie na broń. Ma je poniżej 170 tys. osób. Czyli w Polsce dzieląc 38 mln obywateli na 170 tys. osób mających pozwolenie daje nam to jedną osobę posiadającą pozwolenie na 223 obywateli państwa! 

Inną kategorią osób posiadających broń palną są właściciele broni czarnopolowej. Tutaj brak dokładnych statystyk z uwagi na to, że ta broń jest legalna bez pozwolenia, a nawet bez rejestracji. Niektóre dane sugerują, iż może jej być w kraju ok. 300 tys. sztuk. Jednak brak jest rozróżnienia co do ilości w poszczególnych rodzajach. Trudno też sprawdzić czy jej część nie znajduje się w posiadaniu osób, które mają wymagane pozwolenie na broń palną. 

Praktyka wykazała, iż po kilku latach liberalnego prawa posiadania w odniesieniu do czarnoprochowców incydenty ich wykorzystania do celów przestępczych to istny margines w porównaniu z wykorzystaniem np. noży czy siekier. 

Tutaj praktyka potwierdziła, iż dotychczasowe uregulowania prawne w zakresie jej posiadania i nabywania są prawidłowe. Podobnie jest z bronią pneumatyczną, którą można kupić praktycznie w każdym supermarkecie.

Należy postawić pytanie, gdzie Polacy mogą z posiadanej broni czarnoprochowej, sportowej, kolekcjonerskiej czy też bojowej trenować i strzelać?  Czy ma się to odbywać pokątnie (nielegalnie), czy też w formie cywilizowanej na strzelnicach? Tutaj problem jest ogromy. Zresztą wojsko także ma go w tym względzie, a mianowicie mała sieć strzelnic powodują w tym względzie duże utrudnienia i koszty związane z dowozem żołnierzy.  Wraz z powstaniem Wojsk Obrony Terytorialnej sytuacja się jeszcze bardziej pogorszyła.

Strzelnice wojskowe

W wojsku można wyszczególnić trzy typy strzelnic: 

  • garnizonowe otwarte, 
  • strzelnice kryte, 
  • strzelnice poligonowe taktyczne. 

W latach 1995-2001 wraz z likwidowaniem wielu garnizonów zamknięto dziesiątki wojskowych strzelnic. Nowo wybudowanych w okresie od 2007 do 2013 było zaledwie 15 (zasadniczo przebudowane w miejsce wcześniej zlikwidowanych). Obowiązujące rozporządzenie Ministra Obrony Narodowej z dnia 4 października 2001 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać strzelnice garnizonowe oraz ich usytuowanie doprowadziło do tak dużych kosztów budowy, że drastycznie zahamowało ich powstawanie. 

Dzisiaj wiele garnizonów jest pozbawiona możliwości odbywania strzelań na swoim terenie, a na strzelnice niejednokrotnie muszą dojeżdżać po ponad sto kilometrów w jedna stronę.

Przykładowa budowa strzelnicy (niewojskowej), na której strzelają pododdziały WOT, to około 2 miliony złotych. Z kolei budowa strzelnicy wg. standardów wojskowych, to już około 20 milionów złotych (na takie koszty oszacowano modernizację istniejącej strzelnicy w garnizonie Przemyśl, która jest od lat nieczynna). Pytanie czy podniesienie sztucznie tych standardów było działaniem na rzecz zwiększenia zdolności strzeleckich WP, czy też działaniem w przeciwnym kierunku?

Praktyka wykazuje, iż bez treningów na prywatnych strzelnicach polskie wojsko nie osiągnęłoby nawet podstawowych umiejętności strzeleckich.

Zakres przepisów 

To inny problem, który dotyczy wykorzystywania taktycznych strzelnic poligonowych, gdzie z uwagi na absurdalne przepisy w zakresie ochrony środowiska i ochrony przeciwpożarowej w okresie letnim bardzo często nie można wykonywać strzelań ze względów przeciwpożarowych. Tutaj należy zadać sobie pytanie co jest ważniejsze- bezpieczeństwo narodowe czy pasy ziemi, które powinny być pozbawione łatwopalnej roślinności i strzelania powinny móc się tam odbywać w trybie ciągłym.  

W 2018 rok na 114 strzelnic garnizonowych czynnych było tylko 55, a w trakcie modernizacji tylko 6. W latach 2020- 2025 mają być zmodernizowane aż cztery kolejne strzelnice. 

Sytuacja jest o tyle kuriozalna, iż wojsko podnajmuje do szkolenia strzelnice cywilne w sytuacji, gdzie własne, ale nieczynne, niejednokrotnie mają wyższy standard bezpieczeństwa od tych wynajmowanych. 

Projekt MON dotyczący programu „strzelnica w każdym powiecie” realizowany w tempie 2-3 strzelnic rocznie da nam szanse do naprawienia tego stanu za kilkadziesiąt lat!

Strzelnice sportowe i myśliwskie

Według portalu gdziestrzelac.eu w Polsce mamy ogółem około 459 strzelnic (bez strzelnic prywatnych niekomercyjnych). W tym 84 strzelnice w zarządzie Ligii Obrony Kraju, 77 strzelnic myśliwskich oraz 140 strzelnic czarnoprochowych. Brak jest wyszczególnienia jaki status posiadają pozostałe. Prawdopodobnie są to strzelnice stowarzyszeń społecznych i prywatne o charakterze komercyjnym. 

Jeżeli weźmiemy pod uwagę tylko te dane, to wynika z nich, iż spośród ok. 170 tys. osób posiadających pozwolenie na broń przypada ok. 530 osób na jedna strzelnicę. A gdzie są osoby, które chcą strzelać bez posiadania pozwolenia na broń, rekreacyjnie? A co z ok. 300 tys. osób posiadających broń czarnoprochową, gdzie przypada ponad 2 tys. sztuk broni czarnoprochowej na strzelnicę. Ci ludzie gdzieś strzelają i to należy ucywilizować poprzez zliberalizowanie przepisów dla tego typu strzelnic, głównie prywatnych. 

Jeżeli w Polsce chcemy nadążyć z trendem uzyskiwania przez coraz większą liczbę osób pozwolenia na broń, czy też kupujących broń czarnoprochową, to muszą tu nastąpić istotne zmiany. Należy bezwzględnie doprecyzować prawo, tak aby ograniczyć liczbę nielegalnych strzelnic. Nie poprzez zakazy, a poprzez liberalne możliwości ich budowy i ucywilizowanie tego problemu. 

Strzelectwo to także zwiększanie potencjału bezpieczeństwa państwa, zwłaszcza gdy mamy poniżej jednego procenta osób, które przechodzi przeszkolenie wojskowe w zakresie strzelectwa. 

Strzelnice prywatne 

Wydawałoby się, iż pewną receptą na brak koniecznej ilości strzelnic będzie możliwość, którą daje Ustawa o broni i amunicji, a która reguluje przepisy mówiące w jaki sposób otworzyć strzelnicę prywatną, niekomercyjną na swojej nieruchomości. O ile z broni pneumatycznej można strzelać prawie w każdym miejscu, które nie stanowi zagrożenia dla ludzi i zwierząt, to strzelanie z broni palnej już musi spełniać określone wymagania.

Czytając wspomnianą ustawę o broni i amunicji, zwłaszcza rozdział 4, widzimy jakie trzeba spełnić wymagania, aby urządzić takie miejsce. Pierwszym z nich jest lokalizacja dająca kulochwyt, który można wykonać na miejscu, a w razie posiadania naturalnego praktycznie nie podejmujemy żadnych prac budowlanych. 

Jeżeli jest ona położona na wolnym powietrzu poziom wód gruntowych powinien znajdować się poniżej metra (wymagane badania geologiczne). Na wolnym powietrzu także nie obowiązują normy hałasu, które dotyczą strzelnic znajdujących się w budynkach. Same normy odnoszą się do długotrwałego hałasu, a w przypadku tego typu strzelnic mamy do czynienia z emisjami punktowymi. Konstrukcja budynku powinna uniemożliwiać wydostanie się poza jej teren pocisków wystrzelonych w sposób zgodny z regulaminem, czyli do przygotowanego celu (kierunek kulochwytu i wysokość oddania strzału). 

Regulamin strzelnicy powinien jasno określać kierunek i miejsce oddawania strzału. Jeżeli mamy naturalny wał ziemny w postaci kulochwytu nie jest wymagane prowadzenie jakichkolwiek prac budowlanych. Przepisy nie regulują jego minimalnych wysokości. 

Sam regulamin strzelnicy powinien być zgodny ze wzorcem załączonym do rozporządzenia MSWiA w sprawie wzorcowego regulaminu strzelnic, który zatwierdza wójt, burmistrz lub prezydent. 

Inne wymagane dokumenty i tablice na terenie strzelnicy: 

  • informację o możliwości i sposobie połączenia się z najbliższym punktem pomocy medycznej, 
  • wykaz sygnałów alarmowych,
  • plan strzelnicy z wyszczególnieniem stanowisk strzeleckich, punktu sanitarnego, dróg ewakuacji oraz lokalizacji telefonu/radiostacji. 

Potrzebny jest także rejestr odwiedzających strzelnicę, który można założyć nawet w zwykłym zeszycie. Strzelnica nie wymaga żadnych atestów, kontroli itp. 

Przytoczone przepisy są proste, jasne i klarowne. Jednak okazuje się, iż co gmina to inna interpretacja. Często zdarza się, iż wójtowie żądają pozwoleń na budowę tam, gdzie nic się nie buduje. Nadinterpretują, gdyż zgodnie z ustawą do kompetencji wójta, burmistrza czy też prezydenta należy tylko zatwierdzenie regulaminu strzelnicy a to jest ograniczone przesłankami wyznaczonymi w art. 46 ust. 1 ustawy o broni i amunicji.

Jednakże odwołania osób prywatnych na odmowę zatwierdzenia regulaminu powodowaną dodatkowymi wymogami stawianymi przez samorządy do Wojewódzkich Sądów Administracyjnych są bardzo rozbieżne w swoich rozstrzygnięciach. Powstało wiele strzelnic w oparciu o wspomnianą ustawę, ale także w wielu gminach działania zostały administracyjnie zahamowane. Wystarczy, aby samorządy trzymały się ściśle litery prawa zawartej w ustawie o broni i amunicji.

Należy pamiętać, że prywatne otwarte strzelnice generują ograniczoną emisje hałasu punktowego, który nie jest większy niż pracujące maszyny rolnicze czy odgłos nisko latających śmigłowców. Odpowiedzialność za bezpieczeństwo w rejonie strzelnicy ponosi wyłącznie prowadzący strzelania. 

Jeżeli nie doprecyzujemy w miarę dobrego prawa do powstawania strzelnic prywatnych niekomercyjnych poprzez ścisłe określenie uprawnień samorządów w sprawie ich administracyjnego ograniczania, to z biegiem czasu będziemy mieli sytuację, w której nielegalne odbywanie strzelań z broni palnej stanie się pewnym zwyczajem. 

Celem państwa jest podnoszenie zdolności strzeleckich obywateli, a utrudnianie tego procesu jest działaniem na szkodę bezpieczeństwa państwa. Także przyjęta w maju 2020 roku Strategia Bezpieczeństwa Narodowego, jasno wskazuje na tworzenie obrony powszechnej. Wojsko Polskie ze względów logistycznych i osobowych jeszcze przez wiele lat nie będzie mogło sprostać temu zadaniu. 

Strzelectwo z broni pneumatycznej doczekało się korzystnych rozwiązań, podobnie jak strzelectwo łucznicze, gdzie także nie potrzeba specjalnych strzelnic. Obecne łuki są dużo bardziej skuteczne w rażeniu niż niejedna broń palna.

Często zarzucamy, iż w Polsce nie jest tak normalnie jak np. w Szwajcarii, gdzie strzelnice są prawie w każdej miejscowości. Zasadniczo problem tkwi w postkomunistycznej mentalności części społeczeństwa a nie w rzeczywistych możliwościach.

 

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy