Środowisko i inwestycje – czy grozi nam instrumentalizacja prawa?

Ustawa podpisana, opadły emocje. Chwilowo. Co może jednak nas czekać w nowej rzeczywistości prawnej? Czy środowisko będzie lepiej chronione? A może inwestycje będą mogły być łatwiej sabotowane pod pretekstem ochrony środowiska? Przyjrzyjmy się podpisanej przez Prezydenta RP ustawie z dnia 30 marca 2021 r. o zmianie ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko oraz niektórych innych ustaw.

Nowelizacja ustawy

Przyczyną nowelizacji ustawy, w skrócie określanej ustawa o.o.ś. oraz zmiany kilku innych ustaw, jest opinia Komisji Europejskiej. Wskazano w niej, że dotychczasowy stan prawny w Polsce, regulujący wydawanie decyzji dla przedsięwzięć, które wpływają na środowisko nie dają możliwości zwrócenia się do sądu o przyznanie środków tymczasowych, np. po to aby zawiesić wykonanie przedsięwzięcia i zapobiec szkodzie dla środowiska do czasu rozstrzygnięcia, czy decyzje zostały wydane zgodnie z prawem.  

Przy obecnym stanie prawnym, np. w sytuacji wnioskowania przez skarżących do sądu administracyjnego o wstrzymanie wykonania decyzji środowiskowej, sądy odmawiały wstrzymania ich wykonania z przyczyn formalnych (art. 61 § 3 p.p.s.a.).

Nowelizacja wprowadza zatem rozwiązania, które mają usunąć braki w prawie. W ustawie o.o.ś. oraz w pozostałych zmienianych ustawach pojawią się m.in. wyraźnie wyartykułowane:

  • możliwość wnioskowania do organu odwoławczego o wstrzymanie natychmiastowej wykonalności decyzji;
  • możliwość wniesienia zażalenia na postanowienie organu odwoławczego o odmowie wstrzymania natychmiastowej wykonalności decyzji środowiskowej oraz postanowienia o wstrzymaniu natychmiastowej wykonalności decyzji środowiskowej, wraz z prawem do wniesienia skargi do sądu na rozstrzygnięcie w tej sprawie.

Nowelizacja wprowadza podstawę do wnioskowania, przez strony postępowania, w tym również przez podmioty typu organizacje proekologiczne, o wstrzymanie wykonania decyzji, której nadano na mocy postanowienia lub na mocy ustawy rygor natychmiastowej wykonalności. Jasno dookreśla się przesłankę, na podstawie której sąd administracyjny może wstrzymać wykonanie ostatecznej decyzji środowiskowej. Pojawia się także instytucja obligatoryjnego zawieszenia postepowania w sprawie zezwolenia na inwestycję w przypadku wstrzymania wykonania decyzji środowiskowej.

Strony postępowania będą również mogły wnieść w sprawie decyzji środowiskowej o odwołanie od zezwolenia na inwestycję w zakresie zgodności z decyzją środowiskową. Będą również mogły złożyć skargę do sądu administracyjnego w tym zakresie, a także wnioskować o wstrzymanie zezwolenia na inwestycję.

Wszystkie te uprawnienia są obwarowane szczegółowo opisanymi warunkami, co w dużym stopniu powinno eliminować przestrzeń do ograniczania realizacji uprawnień wskazanych w ustawie.  

Nowelizacja wprowadza także obowiązki w zakresie udostępniania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach oraz treści zezwoleń na inwestycję w Biuletynie Informacji Publicznej.

Szczegółowa treść uzasadnienia projektu oraz jego głównych założeń, oprócz materiałów legislacyjnych Sejmu, dostępna jest na stronie Kancelarii Prezydenta RP.

Co wywoływało tyle emocji?

Chociaż nowelizacja wychodzi naprzeciw oczekiwaniom części społeczeństwa czy organizacji zaangażowanych w ochronę przyrody, to zanim przybrała ostateczny kształt, stała się przedmiotem ostrej walki w Sejmie i Senacie. Podnoszono m.in., że nowe prawo będzie nadużywane i sparaliżuje procesy inwestycyjne, a inwestorzy będą nękani i ograniczani przez bezkarne i samowolnie (lub z inspiracji konkurencji) działające organizacje proekologiczne.

Aby temu przeciwdziałać, w Senacie wprowadzono poprawki przewidujące kary finansowe za nadużycie prawa oraz obowiązku zwrotu kosztów postępowania dla strony, która przegrywałaby sprawę, w której blokuje inwestycję. Spowodowało to ostry sprzeciw organizacji pozarządowych. Słusznie one uznały, że przyjęcie takiej poprawki uczyniłoby iluzorycznym prawo do korzystania z wprowadzanych uprawnień. Ostatecznie kontrowersyjną poprawkę odrzucił Sejm.

Czy nowe przepisy mają szansę spełnić pokładaną w nich nadzieję?

Znowelizowane przepisy mają szansę sprostać pokładanym w nim oczekiwaniom. Przede wszystkim dzięki temu, że:

  • zniosą ilość formalnych przeszkód, które dotychczas blokowały możliwość prowadzenia kontroli sądowo-administracyjnej oraz zawężały krąg osób, które mogły uczestniczyć w toczących się postępowaniach,
  • doprowadzą do poprawy obywatelskiej i społecznej kontroli nad decyzjami związanymi ze środowiskiem,
  • przyczynią się do zwiększenia transparentności postępowań, niwelując niekorzystne społecznie wrażenie, że ważne środowiskowo decyzje podejmowane są za zamkniętymi drzwiami.

Grożącą i niekorzystną konsekwencją nowelizacji jest jednak ryzyko, że stworzenie nowych narzędzi do blokowania toczących się postępowań, znacząco je wydłuży. Mogą też zwiększyć się ich koszt. Istnieje też niebezpieczeństwo czysto pieniaczego blokowania inicjatyw przez organizacje, które nie zawsze mogą działać w dobrej wierze – np. mogą być wykorzystywane do czynów nieuczciwej konkurencji.

Podsumowując należy uznać, że nowe prawo w wymiarze teoretycznym prezentuje się racjonalnie. Jednakże to, czy w praktyce zda egzamin i czy nie będzie nadużywane lub traktowane instrumentalnie, zależeć będzie od sądów. To one odegrają ważną rolę w ocenianiu działań administracji i badaniu słuszności postulatów podnoszonych przez uczestników postępowań.

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy