Reklamy fast food na cenzurowanym

Otyłość lub nadwaga to problem aż jednej trzeciej dzieci kończących szkołę. Dlatego rząd w Londynie chce wprowadzić poważne ograniczenia w reklamowaniu niezdrowej żywności w telewizji oraz w internecie. Naukowcy wskazują, że ta choroba otyłości zwiększa ryzyko zgonu na Covid-19.

W dzień Brytyjczyk nie zobaczy już reklamy chipsów

Do końca przyszłego roku mają zostać zakazane w określonych godzinach reklamy niezdrowego jedzenia w telewizji i internecie. Reklamy żywności o wysokiej zawartości cukru, soli i tłuszczu mają być emitowane tylko między 21:00 – 5:30. W ciągu dnia ma być to zabronione.

Jak pisze BBC zakaz będzie dotyczył reklamowania m.in. czekolady, hamburgerów, napojów bezalkoholowych, ciast, słodyczy, lodów, herbatników, słodzonych soków, chipsów i pizzy. Restrykcje mają dotyczyć firm zatrudniających powyżej 250 pracowników, które wytwarzają niezdrowe produkty. Takie rozwiązanie ma chronić mniejsze biznesy.

Problem otyłości na Wyspach Brytyjskich

Z przedstawionych przez brytyjski rząd danych ponad 63% dorosłych waży zbyt dużo – informuje PAP. Wśród mieszkańców Wielkiej Brytanii 36% ma nadwagę, a prawie 28% jest otyła. Jak wynika z rządowych danych prawie 50% wszystkich reklam w telewizji każdego miesiąca w 2019 r. dotyczyła niezdrowego jedzenia. Stąd plan, aby zadbać o zdrowie obywateli.

Już w zeszłym roku zdrowiem swoich rodaków przejął się sam premier. Boris Johnson mówił, że Brytyjczycy są grubsi niż większość Europejczyków. Polityk uważa też, że ta ​​walka z otyłością jest kluczem do walki z chorobami takimi jak koronawirus.

„Będziemy szczęśliwsi i sprawniejsi oraz bardziej odporni na choroby takie jak Covid, jeśli uda nam się zwalczyć otyłość”

— Boris Johnson, premier Wielkiej Brytanii

Według Światowej Federacji Otyłości śmiertelność z powodu COVID-19 jest 10 razy wyższa w krajach, w których 50% lub więcej populacji ma nadwagę.

Nadmiarowymi kilogramami u Polaków

Dane, którymi dysponuje Narodowy Fundusz Zdrowia i Główny Urząd Statystyczny nie są zbyt optymistyczne.  W naszym kraju co druga dorosła osoba (powyżej 15+) waży za dużo. Nadwaga to problem dotyczący trzech na pięciu dorosłych Polaków. Co czwarty – jest otyły.

Ostatnie lata to czas, gdy odsetek dorosłych z problemem otyłości systematycznie się zwiększa. Prognozy na przyszłość nie są za ciekawe. Jeśli nic się nie zmieni to za cztery lata na otyłość będzie cierpieć 26% kobiet oraz 30% mężczyzn. Osoby, które chcą pogłębić swoją wiedzę a także rozpocząć leczenie mogą znaleźć wiele przydatnych informacji na stronie ootylosci.pl. Polskie Towarzystwo Kardiodiabetologiczne organizuje też ciekawą kampanię pt. „Porozmawiajmy szczerze o otyłości”. Ma ona na jest celu uświadomić społeczeństwu, że otyłość to choroba, w leczenie której trzeba zaangażować specjalistów.

Za dużo cukru, soli i tłuszczu

Przypomnijmy, że nadmierne spożycie soli, cukru i tłuszczu zwiększa ryzyko chorób cywilizacyjnych. Wiedzę na temat możemy poszerzyć na stronie Narodowego Centrum Edukacji Żywieniowej.

,,Nieprawidłowe żywienie polegające na nadmiernym spożyciu kalorii i/lub nieprawidłowym składzie diety zwiększa ryzyko przewlekłych chorób niezakaźnych, w tym głównie otyłości, chorób układu krążenia, cukrzycy i nowotworów.” – pisze w artykule prof. dr hab. n. med. Longina Kłosiewicz-Latoszek.

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy