Radykalny ruch Antifa. Raport z Badania – część 2

Przy okazji Święta Niepodległości prezentujemy drugą część wyników badania dotyczącego ruchu Antifa. Ma on w Polsce grono zwolenników, a jego ideologia wpływa szczególnie na młodych. Dlatego kształtowanie jego obrazu przez media może być interesującym zagadnieniem, także w kontekście zachowania porządku publicznego w naszym kraju. Autorka badania – dr Lucyna Kulińska – analizuje Antifa jeste prezentowana w świetle tekstów zamieszczonych na łamach dziennika „Gazeta Polska Codziennie”. Doktor Kulińska  przeanalizowała treści dziennika zamieszczane przez ostatnią dekadę, czyli od roku 2011 do maja 2021. Polecamy również pierwszą część raportu dotyczącą analizy tekstów Gazety Wyborczej.  

Wnioski wynikające z badania

Ruch Antifa nie był zagadnieniem podejmowanym na łamach Gazety Polskiej Codziennie często, jednak jako ruch lewacki na dodatek stosujący akty przemocy, oceniany  był przez dziennikarzy tego pisma bardzo krytycznie. Od chwili założenia pisma w roku 2011 do roku 2019 temat ten pojawił się jedynie w 4 tekstach. Były one omówieniami akcji Antify  skierowanymi przeciw organizacjom patriotycznym i obchodom polskich świąt narodowych. Jeden z artykułów omawiał atak Antify na naszych rodaków w Wielkiej Brytanii, który przez działającą w Polsce stację TVN został wykorzystany do szkalowania polskiej diaspory.

Zdecydowana zmiana i wzrost zainteresowania tematem nastąpiła dopiero w roku 2020. Pojawiły się wówczas materiały dotyczące zamieszek w USA po śmierci Georg’a Floyda w których  Antifa odegrała niebagatelna rolę. W tekstach powtarzają się oskarżenia o to, że protesty ruchu BLM i Antify były inspirowane, a ich głównym sponsorem był Georg Soros. Mimo śledztwa i gróźb kierowanych przez Donalda Trumpa, że Antifa zostanie uznana za organizację terrorystyczną członkowie tej organizacji zostali praktycznie bezkarni. Wiele wskazuje, że podobnie jak BLM zostali wykorzystani w celu zrewoltowania USA w przededniu wyborów i przesądzenia o zwycięstwie demokratów. Temat Antify przewija się w ciekawych wierszach poświęconych sytuacji w USA autorstwa Marcina Wolskiego. Pisze on swoiste requiem dla Ameryki jaką znaliśmy i powitanie tej nowej, lewicowej, gdzie triumfuje Antifa.

Opisywane przez dziennikarzy GPC wydarzenia w USA powinny być dla Polski przestrogą. Jeśli przy pomocy inspirowanych z zewnątrz rozruchów można doprowadzić do zmiany władzy, a nawet rzucenia na kolana Ameryki, by poddała się marksistowskim eksperymentom, w Polsce taki scenariusz byłby o wiele łatwiejszy.

Kilka tekstów z roku 2020 obrazuje sytuację w zachodnich państwach europejskich takich jak Niemcy, Austria czy Hiszpania gdzie ekstremistyczne ruchy lewicowe i Antifa jako ich ramię bojowe uzyskują duże wpływy polityczne, a prawą, konserwatywną część sceny politycznej zastraszają i terroryzują.

Bezwzględność metod Antify w walce z państwem narodowym i jego organami powoduje z jednej strony lęk, a z drugiej toruje drogę wszystkim innym bardziej „pokojowym”, ale zarazem rozkładającym społeczeństwo grupom jak organizacje lewicowe, proaborcyjne, LBGT, zieloni itp. Współpraca między Antifą  i nimi układa się bardzo dobrze. Ochrania ona min. parady równości i  różnego rodzaju lewicowe protesty. Z kolei zwalcza z cała zawziętością prawicę i ugrupowania konserwatywne i patriotyczne. Dlatego z największą zajadłością zwalcza Marsze Niepodległości organizowane każdego 11 listopada.

W roku 2020 nie było inaczej. Dziennikarze GPC  sugerowali swoim tekście jednoznacznie, że doszło w jego trakcie do „milicyjnej” prowokacji, inspirowanej przez opozycyjny wobec władzy w Polsce  warszawski ratusz. Świadczy o tym postrzelenie fotografa, „przypadkowe” zachęcanie do wysiadania z samochodów, „przypadkowe” podpalenie mieszkania, przed którym umieszczono „przypadkowe” kamery i „przypadkowe” fałszywe konto Antify. Nieprzypadkowe były jednak działania  Antify”, które doprowadziły do zaatakowania przez policję uczestników Marszu. Policja zdaniem autora nigdy u nas milicją być nie przestała, bo Piotr Owsiewski, odpowiedzialny za akcję „Widelec”, nadal zajmuje w niej kierowniczy stołek, a żaden z czterech kolejnych pisowskich ministrów czystki w milicji nie był w stanie zrobić.

W jednym z ważnych ideologicznie tekstów zamieszczonych przez GPC autor przestrzega Polaków przed działalnością polskojęzycznych portali typu „Onet.pl” (którego właścicielem jest szwajcarsko-niemiecko-amerykańska spółka medialna), czy „Gazety Wyborczej” (które nazywa gadzinówkami), które promują na swoich łamach działaczy takich organizacji jak Antifa. Na łamach tych gazet i portali pozwalają „aktywistom” Antify, bez słowa komentarza pochwalać ataki na kościoły i zachęcać młodzież „do walki z faszyzmem”, za który uważa każdy odruch patriotyczny.

Autorzy piszący w GPC  twierdzą, że obecnie trwa neomarksistowska rewolucja. Główne uderzenie neomarksistów  wymierzone jest w rodzinę, szkołę, autorytety, język, zwyczaje. Ataki lewicy nie ustępują, a jej cel jest ten sam, chociaż metody coraz bardziej wysublimowane, a jedynie Antifa „skutecznie podtrzymuje tradycje jaczejki”. To „taktyka podgrzewania żaby”. Działania destrukcyjne wspierane są przez organizacje tzw. trzeciego sektora. Wiele z nich finansowanych jest z zagranicy, z najbardziej ekstremistycznych ośrodków liberalnych, głównie z USA.

Na przykład 70% zagranicznego wsparcia dla Fundacji Batorego pochodzi od instytucji związanych z  George’em Sorosem, miliarderem znanym z promowania lewicowych poglądów. GPC oparło się tu na sprawozdaniu finansowym fundacji za rok 2019. Za danymi TVP Info z kolei przytoczyli dane wskazujące, że Fundacja Społeczeństwa Otwartego przekazała Fundacji Batorego 2.276.310 zł, Instytut Społeczeństwa Otwartego z  Budapesztu – 1.235.747,50 zł, a Fundacja Promocji Społeczeństwa Otwartego z  Nowego Jorku – 1.141.140 zł., jak podano w sprawozdaniu. Fundację Batorego wsparła też fundacja Transparency International z  Berlina. Wszystkie wymienione instytucje są związane z  George’em Sorosem. Osoby związane z  Fundacją Batorego angażują się w politykę po stronie obecnej opozycji. Finansują także projekty lewicowo-liberalne, zgodnie z instrukcjami otrzymywanymi od sponsorów. Niestety „Fundacja Batorego” nie jest jedynym podmiotem sponsorowanym z zewnątrz, którego celem jest osłabienie, a nawet zniszczenie polskości.

Ideologia kierująca działaczami i członkami Antify  wykazuje inspiracje zagraniczne i jest finansowana z obcych źródeł. Jest ruchem stosującym  brutalne metody i destabilizującym państwa narodowe. Dlatego zdaniem autorki badania powinna podlegać nie tylko nadzorowi i ścisłej kontroli polskich służb, ale należało by ją, jako szkodliwą całkowicie zdelegalizować.

Polecamy również RAPORT z 1. części badania, w którym dr Kulińska analizuje jak prezentowany jest wizerunek ruchu Antifa w tekstach zamieszczanych na łamach dziennika „Gazeta Wyborcza”.

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy