Prywatni przedsiębiorcy

Po ogłoszeniu Nowego Ładu, zaczęto się zastanawiać czy firmy uciekną z Polski do Czech i na Cypr? Przy okazji możemy się przyglądnąć, jak wyglądają możliwości przedsiębiorców.

Sytuacja przedsiębiorców, bywa kojarzona z poprzednim system politycznym i gospodarczym. Panowanie narzuconego ustroju w Polsce po 1944 r. doprowadziło do zniszczenia prawie całkowicie warstwy przedsiębiorców. Metodami ekonomicznymi i administracyjnymi likwidowano sektor prywatny. 

Eliminację przedsiębiorców realizowały władze komunistyczne głównie przy użyciu systemu fiskalnego. Przedsiębiorcy coraz liczniej zaprzestawali działalności wskutek nieopłacalności produkcji. Wielu znalazło się w więzieniach i obozach pracy przymusowej za „sabotaż, „defraudację”, „spekulację”. 

Bardzo dotkliwe były kary przepadku mienia i grzywny, a urzędnik państwowy mógł ukarać za tzw. „Zewnętrzne znamiona bogactwa”. Żeby przetrwać w konkurencji z państwowymi fabrykami, nieliczni drobni przedsiębiorcy często wstępowali do partii. Dzieci przedsiębiorców nie były przyjmowane na studia, a synowie rzemieślników byli przymusowo wcielani do wojska. W 1946 r. wprowadzono ustawę o nacjonalizacji firm, które zatrudniały ponad pięćdziesięciu pracowników. W art. 1 ustawy podkreślono, że przejęcie przez państwo przedsiębiorstw odbywa się „dla planowego odbudowania gospodarki narodowej, zapewnienia Państwu suwerenności gospodarczej i podniesienia ogólnego dobrobytu”. Tak mówiła Ustawa z dnia 3 stycznia 1946 r. o przejęciu na własność Państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej.

W sumie władza przejęła 6 000 prywatnych firm. Wprowadzono również ustawy „o zwalczaniu drożyzny i nadmiernych zysków w obrocie handlowym”, „o obywatelskich komisjach i lustratorach społecznych” i powołano Biuro Cen, które ustalało marże i wysokości opłat.  W 1947 r. w Polsce było 134 000 sklepów, a dwa lata później było ich 78 000. 

Jak zauważył K. Ostaszewski opisujący problemy polskiej klasy średniej, w wyniku tak prowadzonych działań wytępiono prywatnych przedsiębiorców, a całość życia gospodarczego znalazła się w rękach państwa, zarządzana przez armię biurokratów partyjnych. W Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej nienawiść wobec tzw. „prywaciarzy”, „spekulantów”, „cinkciarzy”, „dorobkiewiczów” i „badylarzy” była też elementem oficjalnej propagandy socjalistycznej, wrogiej wobec rynku i przedsiębiorców. 

Neoliberał Jan Fijor zauważa, że sytuacja ma miejsce nadal, ponieważ w  żmudnej pracy nad utrwalaniem antyprzedsiębiorczego stereotypu, dzielnie sekundują politykom media, które – zamiast uczyć ludzi przedsiębiorczości i ukazywać płynące z niej korzyści – chętniej zajmują się nagonką na ludzi bogatych, aktywnych, przedsiębiorczych. W prasie czy w radio częściej napotkać można porady o tym „jak otrzymać pomoc społeczną” czy inny zasiłek niż „jak założyć własną firmę czy zwiększyć produkcję”. 

J. Fijor stwierdza, że „W Polsce nadal bardziej ceni się biedę, przeciętność, nijakość niż bogactwo i przedsiębiorczość. Nie potępia się u nas życia na cudzy rachunek, stereotypem stała się aprobata nędzy i pogarda dla przedsiębiorczości”. Zarzuca rządzącym; brak dobrej woli zmiany i opowiedzenia się za ciężko pracującymi obywatelami, a nie biurokracją, a ponadto przedsiębiorcy mają być nadal traktowani jako wyjęci spod prawa.

Kazimierz Ostaszewski z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego na podstawie obliczeń:Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, Banku Światowego, Naczelnego Sądu Administracyjnego i Ministerstwa Finansów, opisał udrękę przedsiębiorców w liczbach:

  • 980 dni czaka się na rozstrzygniecie sprawy przed sądem cywilnym;
  • 925 USD kosztuje rozpoczęcie działalności gospodarczej;
  • 90% – tyle wynosi średnie obciążenie płacy netto podatkiem i ubezpieczeniami społecznymi;
  • 55 – liczba ustaw normujących podatki, opłaty i cła (plus trudna do określenia liczba aktów wykonawczych);
  • 54 dni – tyle średnio oczekuje się na wpis do Krajowego Rejestru Sądowego;
  • 50 lat muszą być przechowywane w firmie akta osobowe jej pracowników;
  • 46 tygodni trwa postępowanie administracyjne związane z uzyskaniem pozwoleń i decyzji dotyczących planowanej inwestycji;
  • 40 – tyle różnych instytucji kontroluje przedsiębiorcę (kompetencje często się pokrywają);
  • 31 dni –czas całkowitej rejestracji firmy;
  • 31 dni- średni okres odzyskiwania zaległych płatności;
  • 15 dni – tyle trwa przeciętny czas załatwienia jednej sprawy w urzędzie;
  • 12 stron dokumentów dla Zakładu Ubezpieczeń Społecznych musi wypełnić co miesiąc osoba prowadząca działalność gospodarczą;
  • 11 urzędów musi odwiedzić osoba, która chce otworzyć działalność gospodarczą;
  • 1 godzinę i 20 minut poświęcają przedsiębiorcy dziennie na różne formalności urzędnicze.

Uczciwość przedsiębiorców była badana od początku lat 90 – tych XX-wieku. Interesujące badania na osobach prowadzących samodzielnie firmę przeprowadził G. Matuszczak. Wynikało z nich:

– jeden na czterech wierzył w uczciwość i legalność w prowadzeniu prywatnych interesów,

– 34% badanych sądziło że można prowadzić interesy legalnie i uczciwie, 19% że nie jest to możliwe, a 31% że to zależy od okoliczności.

Prof. Juliusz Gardawski, kierownik katedry socjologii ekonomicznej Szkoły Głównej Handlowej, przypomina, iż „Na początku lat 90. wyraźna była niechęć do nich. Przeciętny robotnik uważał, że pojawienie się „klasy średniej” zepchnie go do „klasy niższej”. O przedsiębiorcach mówiono, że to (…) złodzieje, bo jak inaczej mogliby szybko się wzbogacić? To się zmieniło, tradycyjne klasowe podziały między pracownikami najemnymi a właścicielami są rzadziej wymieniane jako oś konfliktów. Wielu pracowników, choć wyraża oburzenie na bogatych, to nie odczuwa niechęci wobec prywatnego pracodawcy.
Drażni demonstrowanie symbolów pozycji materialnej. Proszę pamiętać, że egalitaryzm wciąż jest bliski większości pracujących. Mieszkańcy bloków widzą poogradzane osiedla, część pracowników nieregularnie dostaje pensje, a rodziny właścicieli przedsiębiorstw jeżdżą luksusowymi autami. Natomiast prywatny przedsiębiorca w moim zakładzie pracy jest „nasz”, swojski, zwłaszcza jeśli się „nie wynosi się” z bogactwem”.
 

Irena Reszke przebadała stereotypy prywatnych przedsiębiorców w Polsce. Badanie miało rozstrzygnąć, czy i jakie zachodzą zależności między stopniem aprobaty przekształceń ustrojowych w Polsce i ocenę wpływu tych przekształceń na osobistą sytuację respondenta a rodzajem stereotypu prywatnego przedsiębiorcy. W ramach badań ustalono:

  1. Wśród żywiących pogląd (stereotyp) negatywny jest stosunkowo więcej mężczyzn, zaś mniej kobiet niż wśród żywiących pogląd pozytywny.
  2. Wśród nastawionych negatywnie wobec „prywaciarzy” jest stosunkowo więcej ludzi najsłabiej wykształconych (tylko podstawówka) niż wśród nastawionych pozytywnie.
  3. Nastawieni negatywnie są przeciętnie nieco starsi niż nastawieni pozytywnie.

Kilka lat temu, Centrum Badań Opinii Publicznej przeprowadziło badania, z których wynikało, iż wśród Polaków przeważa przekonanie, że obecnie w Polsce są raczej dobre warunki do rozwoju przedsiębiorczości. Warto zauważyć, że wśród osób, które prowadzą działalność gospodarczą na własny rachunek, pozytywne oceny warunków rozwoju przedsiębiorczości są częstsze, niż przeciętnie wśród wszystkich badanych. 

  • Kierowanie własną firmą jest najbardziej atrakcyjną drogą zawodową dla co najmniej połowy ludzi młodych i w średnim wieku. 
  • Dla osób po pięćdziesiątce, na ogół bardziej atrakcyjna jest praca w państwowym zakładzie pracy. 
  • Niemal co drugi respondent uważa, że ma odpowiednie predyspozycje, aby prowadzić samodzielną działalność gospodarczą, jednak o założeniu w przyszłości własnej firmy myśli o ponad połowę mniejsza grupa.

Gdy się przyjrzymy badaniom polskich przedsiębiorców, zrealizowanym przez TNS Polska dla Rzetelnej Firmy, a także publikacji „Wizerunek Przedsiębiorcy” Forum Obywatelskiego Rozwoju (FOR), w ramach prowadzonego przez Polską Radę Biznesu programu Promocji Polskiej Przedsiębiorczości, wyciągniemy następujące wnioski:

– Przedsiębiorcy są szanowani przez Polaków, przypisuje się im następujące cechy: wysokie wykształcenie, pracowitość i dbałość o otoczenie.

– Osoby młode, zamożne i dobrze wykształcone najczęsciej przypisują przedsiębiorcom pozytywne cechy. 

– Dają się zauważyć również sprzeczności, z jednej strony przedsiębiorcy są potrzebni, a z drugiej – niekoniecznie uczciwi.

  – W pytaniu o „Twojego pracodawcę” uzyskane wyniki były dużo lepsze niż przy pytaniach o „Ogół pracodawców”. Wynikła sytuacja jest spowodowana negatywnymi opiniami na temat przedsiębiorców w przekazie mass – mediów oraz panującym w części  społeczeństwa stereotypem.

– 73 proc. badanych zgodziło się ze stwierdzeniem, że przedsiębiorcy budują siłę i jakość rodzimej gospodarki.

– Blisko 3/4 przyznało, iż to dzięki płaconym przez nich podatkom rząd ma fundusze na służbę zdrowia, szkolnictwo, policję, wojsko, inwestycje drogowe itp. Musiało minąć ponad ćwierć wieku, kiedy społeczeństwo zaczęło rozumieć, że to nie rząd daje pracę i finansuje działanie wielu sfer życia publicznego, ale prywatni przedsiębiorcy. 

– Występuje nadal silne przekonanie, że człowiek, który odniósł sukces w biznesie, może być nieuczciwy. Ponad połowa ankietowanych, aż 62 proc. uważa, że starają się oni oszukać system, żeby płacić niższe podatki. 

– Badani negatywnie ocenili także konkurencyjność polskich firm. 58 procent uważa, że przedsiębiorcy budują silną gospodarkę, ale są mniej konkurencyjni niż zagraniczne firmy. 

– Istnieje też przekonanie, że w prywatnej firmie trudno się dorobić i zrobić karierę. A 4/5 uważa, że pensje w tym sektorze są zbyt niskie.

– Globalny kryzys finansowy nie spowodował znaczącego pogorszenia wizerunku przedsiębiorców w Polsce. Takie pogorszenie miało miejsce m.in. w szeregu krajów „starej” UE (kraje Południa, Holandia, Belgia, Francja, Szwecja). Odmienna historia instytucjonalna Polski, w szczególności pamięć czasów Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, w pewnym stopniu zabezpiecza przed szerzeniem się niektórych istniejących na Zachodzie populistycznych postaw antyrynkowych.

Po ogłoszeniu Nowego Ładu, zaczęto się zastanawiać czy firmy uciekną z Polski do Czech i na Cypr? Przy okazji możemy się przyglądnąć, jak wyglądają możliwości przedsiębiorców.

Badania napawają optymizmem, tylko czy Nowy Ład będzie kolejnym motorem napędowym dla przedsiębiorców, czy też kotwicą, z której będą chcieli się zerwać przenosząc swoją działalność, np. do południowego sąsiada… 

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy