„Podatek” czy „opłata” cukrowa?

Wraz z nowelizacją ustawy o zdrowiu publicznym i nowymi obciążeniami nałożonymi na sprzedawców napojów słodzonych, zrobił się mały chaos w terminologii. Popularnością cieszą się oba terminy opłata cukrowa i podatek cukrowy. Jednak na gruncie prawa pomiędzy tymi pojęciami jest istotna różnica, którą niewielu dostrzega.

Definicje prawne terminów „podatek” i „opłata”

 

Obowiązująca definicja pojęcia „podatek” jest zawarta w Ordynacji Podatkowej. Brzmi ona następująco:

Artykuł 6. Ordynacji Podatkowej

„Podatkiem jest publicznoprawne, nieodpłatne, przymusowe oraz bezzwrotne świadczenie pieniężne na rzecz Skarbu Państwa, województwa, powiatu lub gminy, wynikające z ustawy podatkowej.”

Biorąc pod uwagę obowiązujące prawo, podatek cechują następujące elementy. Jest nim świadczenie pieniężne:

•          publiczno – prawne,
•          nieodpłatne,
•          przymusowe,
•          bezzwrotne,
•          na rzecz Skarbu Państwa, województwa, powiatu lub gminy,
•          wynikające z ustawy podatkowej.

Regulacja prawna dotycząca „opłaty” za napoje cukrowe znajduje się w ustawie o Zdrowiu Publicznym. Jej celem jest określanie zadań z zakresu zdrowia publicznego a od 1 stycznia zasady ustalania i pobierania „opłaty” od napojów słodzonych.

Uzyskane środki z omawianej „opłaty” nie będą przeznaczane na poczet Skarbu Państwa, a na walkę z otyłością i właśnie w ten sposób mają wracać do obywateli.

Możliwe przyczyny niejasności

Bywa, że terminy źródłowe czy definicje prawnicze media nieco modyfikują z niewiedzy lub aby przyciągnąć uwagę odbiorców. Takie zabiegi niezależnie od intencji autora zniekształcają informację. W tym przypadku jednak sytuację komplikuje sam projektodawca. Jak możemy przeczytać na rządowej stronie pojęcie „podatku” i „opłaty” wykorzystywane jest naprzemiennie.

Nasuwa się jednak pytanie, czy to działanie świadome, czy może zaistniało w wyniku chaosu?

Z prawnego punktu widzenia

Kluczowym pojęciem rozróżniającym podatek od opłaty jest termin „odpłatność”.

„Oznacza to, że w zamian za świadczenie pieniężne wnoszący ją podmiot otrzymuje od związku publicznoprawnego, na rzecz którego opłata jest wnoszona, świadczenie wzajemne.”

— odpowiada mec. Andrzej Bałaga.

Czym zatem różni się podatek od opłaty?

Opłata pobierana jest w związku z konkretnymi czynnościami organów państwowych lub samorządowych bądź też za konkretne usługi. Można przyjąć, że jest indywidualną zapłatą za zindywidualizowane świadczenie. Jej wyróżnikiem w porównaniu z podatkiem jest ekwiwalentność świadczeń. W ujęciu teoretycznym opłatę charakteryzuje więc odpłatność kwalifikowana, czyli ekwiwalentność opłaty oraz świadczenia niepieniężnego otrzymywanego przez podmiot wnoszący opłatę.” – komentuje mecenas Bałaga.

Wynika z tego, że „opłata cukrowa” to kwota pobierana w zamian za prowadzenie określonych działań na poziomie krajowym.

Czy zatem można używać określenia „podatek” na przemian z terminem „opłata cukrowa”?

„W związku z tym nie jest uprawnione zamienne używanie tych pojęć.”

— podsumowuje mec. Andrzej Bałaga.

Na co Narodowy Fundusz Zdrowia przeznaczy uzyskane środki?

Analizując szereg wątpliwości związanych z nowym prawem, wystosowaliśmy zapytanie do Narodowego Funduszu Zdrowia o sposób wykorzystania środków, jakie zostaną potencjalnie zgromadzone. Pełną odpowiedź znajdą Państwo tutaj.

Dowiadujemy się, że środki z tytułu tzw. podatku cukrowego mają zostać przeznaczone na:

  • świadczenia opieki zdrowotnej związane z utrzymaniem i poprawą stanu zdrowia świadczeniobiorców z chorobami rozwiniętymi,
  • na działania o charakterze edukacyjnym i profilaktycznym,
  • walkę z epidemią otyłości, (w 2025 roku może dotykać co czwartą dorosłą kobietę i co trzeciego dorosłego mężczyznę. Raport).

Jak czytamy w ustawie: „Obowiązek zapłaty podatku cukrowego ciąży na osobie fizycznej, osobie prawnej oraz jednostce organizacyjnej nieposiadającej osobowości prawnej, która:

• sprzedaje napoje do punktów sprzedaż detalicznej,

• produkuje, nabywa napoje z innych krajów UE lub spoza UE i prowadzi ich sprzedaż detaliczną,

• zamawia u producenta wyprodukowanie napoju objętego opłatą, a skład napoju podlegającego opłacie stanowi element umowy – obowiązek zapłaty ciąży na zamawiającym.”

Konsument zatem nie uiszcza „opłaty cukrowej”, jednak płaci więcej z uwagi na wymuszenie na producentach wzrostu kosztów wytworzenia napoju.

W książce „Podatki i Opłaty lokalne. Komentarz” autorzy m.in. profesor nauk prawnych Rafał Dowgier i Leonard Etel zwracają uwagę, że “opłata pobierana jest w związku z konkretnymi czynnościami organów państwowych lub samorządowych bądź też za konkretne usługi”.

Opłata posiada również indywidualny charakter – jest kierowana do konkretnej osoby.

Załóżmy, że sprzedawca bądź producent uiszcza opłatę za sprzedawane napoje słodzone i nie ma problemów ze zdrowiem związanych z „niewłaściwymi wyborami i zachowaniami zdrowotnymi”, które określiło ministerstwo zdrowia. Gdzie trafia świadczenie wzajemne?   Czy otrzyma je jedynie osoba uiszczająca opłatę, czy cała populacja dotknięta ryzykiem zachorowania? Właściwie ten katalog, na który wskazuje ministerstwo jest tak ogólny, że jakaś część uiszczających „opłatę” rzeczywiście się w nim znajdzie (jeśli ma problemy ze zdrowiem).

Jednak przecież prawo w wypadku „opłaty” precyzuje tą kwestię. Sprzedawca napojów uiszczający opłatę powinien otrzymać zindywidualizowane świadczenie nie tylko bez względu na swój stan zdrowia, ale właściwie bez względu na wszystko zgodnie z zasadą „ja płacę i ja otrzymuję”. Jednak w tym przypadku, jeśli sprzedawca jest zdrowy to nie dostanie nic, poza przymusem zapłaty tak naprawdę podatku.

Jeśli chodzi o kampanie profilaktyczne, które zapowiada ministerstwo zdrowia to taki sprzedawca powinien otrzymać dedykowaną wyłącznie jemu ulotkę informacyjną. Wydaje się to więc absurdalne.

Kontrowersyjne, ale potrzebne prawo?

Omawiając temat ochrony zdrowia i profilaktyki, warto odnieść się do najwyższego aktu normatywnego – Konstytucji. Gwarantuje ona w:

Artykuł 68 Konstytucji

1. Każdy ma prawo do ochrony zdrowia.
2. Obywatelom, niezależnie od ich sytuacji materialnej, władze publiczne zapewniają równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych. Warunki i zakres udzielania świadczeń określa ustawa.

Konstytucja zapewnia równe prawo do opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych. Pojawienie się obowiązku uiszczania „opłaty” tylko przez część Polek i Polaków na ogólnonarodowe i powszechnie dostępne kampanie i działania edukacyjne zdaje się być dużym nadużyciem pojęcia „opłata”.

Biorąc pod uwagę charakter wprowadzonego prawa, które nakłada przymusowo (to również cecha podatku) na producenta koszty związane z określoną w ustawie zawartością cukru, używania terminu „opłata” przez samych inicjatorów zmian jawi się w praktyce jako „podatek”.

Za używaniem pojęcia „opłata” w dyskursie publicznym jak i aktach prawnych stoi prawdopodobnie polityczna kalkulacja a wraz z nią próba wprowadzenia podatku bez nazwania go podatkiem. Można to tak interpretować, biorąc pod uwagę wypowiedzi rządu, który sam ustawową „opłatę” określają „podatkiem”. 

Problem rosnącego spożycia cukru przez Polaków i prognozy, że choroba otyłości będzie dotykała coraz więcej Polaków są faktami. Ogromne wydatki państwa i obywateli na leczenie chorób związanych z nadużywaniem cukru, to poważne wyzwanie przed jakim staje wiele krajów w tym Polska.

Prawo swój status w państwach demokratycznych uzyskało dzięki obiektywności i precyzyjności. Musi być ono również adekwatne i zrozumiałe dla obywatela. Działania takie jak wymienne stosowanie pojęć o różnych prawnych definicjach „niszczy” prawo, powoduje niepotrzebny chaos w społeczeństwie i samych przepisach.

Dlatego w dyskusji na temat aktów prawnych należy apelować o maksymalną precyzyjność w wykorzystywaniu określeń o charakterze prawniczym, aby uniknąć zbędnych kontrowersji.

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy