Nosić czy nie nosić maseczek. Poszukiwanie faktów w gąszczu dezinformacji

Druga fala koronawirusa i powrót do restrykcyjnych zakazów. Jednym z nich jest obowiązek zasłaniania ust i nosa. Dalej jednak trwa chaos w przepisach. Czy za brak maseczki można dostać mandat? Jak mówią prawnicy, do czasu ogłoszenia ustawy, przepis wydaje się być nieprawomocny.

Od końca września wzrosła liczba zakażeń wirusem Sars-Cov 2. Rekordowe wskaźniki wywołały w mediach chaos informacyjny, a ministerstwo jest w trakcie wprowadzania coraz bardziej radykalnych obostrzeń. Wśród nich powrócił nakaz noszenia maseczek w miejscach publicznych. Tak jak wiosną, nakaz ten wywołał skrajne reakcje społeczne. Tym razem „antymaseczkowcy” wyszli nawet na ulice.

Źródło: gov.pl

We współpracy z zespołem radców prawnych z kancelarii – Spółka Partnerska Cybulski, Piotrowski, Pęcherz, przeanalizowałem wybrane wyroki, postanowienia i orzeczenia sądów, określane w mediach jako „przełomowe”. Wszystkie związane z nieprzestrzeganiem reżimów dotyczących zasłaniania ust i nosa w przestrzeni publicznej. Podejmuję próbę weryfikacji ich wiarygodności.

Medialne zamieszanie

W przeważającej większości media zwracają uwagę na te decyzje sądów, które popierają roszczenia osób wezwanych do zapłaty mandatu za nieprzestrzeganie treści rozporządzeń. Na przykład nie noszenie maseczki.

Jak wynika z analiz naszych prawników, obecnie bardzo trudno o wiarygodną i rzetelną informację. Część artykułów informacyjnych do jakich udało mi się dotrzeć opiera się na decyzjach sądu nieodnotowanych na ich oficjalnych witrynach.

Według mnie kluczowym katalizatorem problemów jest fakt niespójności prawnej, podatnej na różne interpretacje i manipulacje oraz popularność tematu maseczek. Te wszystkie zagadnienia tworzą idealne warunki do generowania fake newsów. O ich mechanizmie pisałem już w tekście „Dlaczego ludzie wierzą w kłamstwo.”

Opór społeczny

Część prawników i radców prawnych podejmuje się interpretacji prawej na korzyść osób zobligowanych do zapłacenia kar m. in. za brak maseczki. Przykładem może być chociażby działalność Kancelarii Adwokackiej Magdaleny Wilk, która oferuje na facebooku, w formie ogólnodostępnych postów i transmisji, informacje dotyczące obowiązującego prawa i luk jakie posiada lub też postanowienie Sądu Rejonowego w Częstochowie. 6 października sąd uchylił mandat karny nałożony w kwietniu.

Tę decyzję nasi radcy prawni interpretują następująco:

„funkcjonariusz nakładający grzywnę obowiązany jest wskazać jej
wysokość oraz między innymi określić zachowanie stanowiące
wykroczenie, czas i miejsce jego popełnienia oraz kwalifikację
prawną. Konieczne jest wskazane przepisu rozporządzenia, który
naruszyć ma ukarany. Z treści mandatu wynikać ma za co na ukaranego
nałożono grzywnę. Nie jest dopuszczalne, aby znamiona wykroczenia
rekonstruowane były poprzez inne dowody, np. zapisy w notatnikach funkcjonariuszy.”


Ponadto w wyniku niezgodności rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie zakrywania twarzy i nosa w przestrzeni publicznej z ustawą udzielającą upoważnienia do jego wydania, nieuzasadnione jest nakładanie na obywateli kar z art. 54, Kodeksu Wykroczeń.

Art. 54. Kodeks wykroczeń

Kto wykracza przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany.

Wynika z tego, że

rozporządzenie nie ma oparcia w obowiązującym prawie ustawowym.

Jak widać, problem może dotyczyć nie tylko kwestii prawnych, ale i samego sposobu nakładania mandatu.


Zamęt

Z powodu niejasności prawnych pojawia się duży zamieszanie w społeczeństwie. Udało mi się dotrzeć do interesującego i popularnego w sieci orzeczenia Sądu Rejonowego w Suwałkach, który wydał wyrok w sprawie grzywny za odmowę obsłużenia klienta bez maseczki w sklepie. Ekspedientka wniosła sprzeciw wobec wyroku sądu i udało jej się wygrać sprawę. W sieci jednak znajdują się artykuły opisujące sprawę do momentu ogłoszenia pierwszego orzeczenia sądu. Nie posiadają one aktualizacji mówiącej o kasacji sprawy.Problematyczną kwestią jest jednak sam fakt ukarania. Sąd zdecydował się na wykorzystanie możliwości braku uzasadniania, którą miał zapewnioną z powodu realizacji procesu w formule postępowania nakazowego. Nie wiemy zatem w oparciu o dostępne artykuły prawnicze i informacyjne, dlaczego sam wyrok się pojawił, jednak miał on miejsce i został po sprzeciwie uchylony.

Wyroków i postępowań w sprawie noszenia maseczek jest obecnie bardzo dużo, głównie z powodu luk prawnych i apelów władz o stosowanie tak zwanej polityki „zero tolerancji”.




Źródło: Tweet z oficjalnego profilu Ministerstwa Zdrowia

Jak raportuje rzecznik prasowy Komendy Głównej Policji insp. Mariusz Ciarka, materiały w sieci sugerujące masowe uniewinniania osób karanych mandatem są nieprawdziwe. Stoi to niejako w opozycji z opiniami części środowiska prawniczego oraz wypowiedzi Rzecznika Praw Obywatelskich, mówiących o braku zobligowania obywateli do noszenia maseczek z przyczyn prawnych. RPO zwraca jednak uwagę na społeczną potrzebę solidarnego noszenia maseczek. Jego apel do premiera można znaleźć na stronie Rzecznika Praw Obywatelskich. Insp. Ciarka przedstawił również zgromadzone statystyki Policji dotyczące kar za nieprzestrzeganie obowiązku zakrywania ust i nosa:


Źródło: oprac. Własne w oparciu o PAP



Statystyki przedstawiają, że około 250 000 ludzi zostało co najmniej pouczonych w ramach nieprzestrzegania rozporządzenia. Pokazuje to determinację władz w przestrzeganiu treści coraz to nowszych rozporządzeń.

           


Poniżej przedstawiam dotychczasowe kontrowersje związane z rozporządzeniem:



Podsumowanie

Obecnie podejmowane są już działania legislacyjne, mające na celu uporządkowanie kwestii obowiązku noszenia maseczek.

Niezależnie od wszystkich niewiadomych, związanych ze skutecznością masek/przyłbic oraz wierze lub jej braku w istnienie pandemii – niespójność prawa może generować konflikty. Zarówno na tle prawnym, w relacji społeczeństwo-władza, ale także wewnątrzspołecznym.

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy