Nie tylko katolicyzm ma problem z wykorzystywaniem dzieci

Dzieci w wielu wspólnotach religijnych są narażone na wykorzystywanie seksualne. Takie wnioski wynikają z raportu prześwietlającego 38 organizacji religijnych w Anglii i Walii. Dane nie obejmowały przypadków wykorzystywania nieletnich w kościele katolickim i u anglikanów.

Raport organizacji The Independent Inquiry into Child Sexual Abuse (IICSA) opublikowany na początku września we wstępie stwierdza, że „nie ma wątpliwości, że wykorzystywanie seksualne dzieci ma miejsce w szerokim spektrum środowisk religijnych”. Instytucja znalazła dowody na „rażące błędy” i zwróciła uwagę na hipokryzję grup wyznaniowych, które rzekomo nauczają odróżniania dobra od zła, ale przy tym nie chronią, a wręcz często pomagają krzywdzić dzieci.

„To, co wyróżnia organizacje religijne spośród innych instytucji, to wyraźny cel, jaki mają w nauczaniu odróżniania dobra od zła; moralna podłość wszelkich zaniedbań z ich strony w zakresie zapobiegania lub reagowania na wykorzystywanie seksualne dzieci jest zatem spotęgowana”

– fragment raportu

Najnowsze dochodzenie IICSA zbadało ochronę dzieci w 38 organizacjach i środowiskach religijnych w Anglii i Walii, w tym:

  • Świadków Jehowy,
  • Baptystów,
  • Metodystów,
  • Islamu, 
  • Judaizmu,
  • Sikhizmu,
  • Hinduizmu,
  • Buddyzmu
  • nonkonformistycznych wyznań chrześcijańskich.

Kwestie ochrony nieletnich w kościele katolickim i u anglikanów zostały zanalizowane szczegółowo we wcześniejszych raportach.

Zdrada społeczności

Wiele wyznań analizowanych przez IICSA twierdziło, że pracuje nad wprowadzeniem procedur ochronnych dzieci i młodzieży we wspólnotach religijnych. Zdaniem analityków była to tylko wymówka. W rzeczywistości starania władz grup wyznaniowych są „połowiczne a w wielu przypadkach nieistniejące”.

Wśród wielu historii przedstawiających sposoby wykorzystywania dzieci jest sytuacja z gminy żydowskiej w Manchesterze. Sprawa wykorzystania dwóch dziewczynek przez Todrosa Gryhausa będącego synem rabina w Manchesterze. Gdy sprawa nabierała tempa, Gryhaus uciekł do Izraela na podstawie fałszywego paszportu. Został jednak aresztowany i przywieziony do Wielkiej Brytanii. Grynhaus został ostatecznie skazany i osadzony w więzieniu. Jak twierdzi raport, według żydowskich nauk, członek gminy żydowskiej, który zgłosi cokolwiek władzom świeckim jest uważany za zdrajcę społeczności.

Inna historia dotyczy muzułmańskiej dziewczynki, która była wykorzystywana i gwałcona w „meczecie domowym” w wieku od 8 do 11 lat. Po ujawnieniu przemocy organom ścigania, członkowie społeczności nazwali ją „zdzirą”.

„Ceniony członek”

Sprawa nadużyć seksualnych dotknęła także metodystów. Dziewczynka została wykorzystana przez wolontariusza w tym kościele. Po ujawnieniu czynu nie otrzymała żadnego wsparcia od lokalnego pastora. Sprawca został opisany jako „ceniony członek” Kościoła.

Z kolei przypadek u Świadków Jehowy przedstawia historię dziewczyna, która była maltretowana w wieku od 4 do 9 lat przez „sługę pomocniczego” po sesjach studium biblijnego. Na stronach Świadków możemy się dowiedzieć, że tę funkcją sprawują mężczyźni, którzy „mają silną więź z Jehową, są sumienni i godni zaufania”.

Później skrzywdzona dziewczyna wniosła pozew cywilny przeciwko tej organizacji religijnej. Świadkowie Jehowy bronili sprawcy pomimo skazania.

Smutne wnioski

Przykładów można tu mnożyć. Raport stwierdza, że ​​bariery organizacyjne i kulturowe w zgłaszaniu nadużyć seksualnych wobec dzieci w organizacjach i środowiskach religijnych były nagminne. Obejmują one przede wszystkim:

  • obwinianie ofiar, a nie sprawców;
  • niechęć do omawiania kwestii związanych z seksem i seksualnością;
  • nadmierny szacunek okazywany przywódcom religijnym;
  • nieufność wobec rządu i organów zewnętrznych.

„Obwinianie ofiar, obawy o utratę reputacji i zniechęcanie do zgłaszania spraw na zewnątrz to niektóre z barier, z jakimi spotykają się ofiary. Organizacje religijne przedkładają własną reputację ponad wszystko inne. Dla wielu te bariery okazały się zbyt trudne do pokonania.”

– Alexis Jay, przewodnicząca grupy tworzącej raport.

IICSA zaleca, aby wszystkie organizacje religijne miały politykę ochrony dzieci. Wzywa również do zmian legislacyjnych, aby umożliwić oficjalną kontrolę w niezarejestrowanych instytucjach edukacyjnych przy związkach wyznaniowych.

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy