Mitteleuropa część 2. Niemieckie lobby w Polsce.

Silne niemieckie lobby w razie potrzeby współpracuje z innymi agenturami, w tym z Mossadem. Niemcy w istotny sposób kształtują sytuację w Polsce m.in. dzięki przejętym po STASI, rozbudowanym układom: trójmiejskim oraz dolnośląskim. KGB uważało, że enerdowska służba bezpieczeństwa była na najwyższym poziomie w sowieckim obozie, (czyli wyższym niż KGB). Za zgodą Cz. Kiszczaka dwa miesiące przed wprowadzeniem stanu wojennego STASI utworzyła Grupę Operacyjną Warszawa (Operationsgruppe Warschau, OGW). Po upadku NRD służba wywiadowcza Republiki Federalnej Niemiec BND, przejęła archiwa, w tym teczki „Oskara” oraz „Bolka” i wielu innych. Od tego momentu byli oni podwójnymi agentami.

Znawcy materii twierdzą, że w Polsce działa co najmniej 5 tys. agentów niemieckich. Ale jest też bardzo liczna grupa „volksdeutschów” wśród polityków, naukowców, urzędników, dziennikarzy, celebrytów, w środowiskach kultury. Warto też wspomnieć o mass-mediach, w których Niemcy mają 80% udziały kapitałowe. Jest to prasa ogólnopolska oraz regionalna, wiele witryn internetowych, stacje TV oraz rozgłośnie radiowe. Służą one propagowaniu treści oraz poglądów, które oswajają z niemiecką dominacją w sferze polityczno-gospodarczej.

Dzięki pieniądzom BND powstały struktury takich partii, jak Kongres Liberalno-Demokratyczny, Unia Wolności oraz Platforma Obywatelska, na czele których stał „volksdeutsch” TW „Oskar”. Niemcy dysponują także danymi kompromitującymi wielu polityków, dziennikarzy, urzędników, celebrytów. Za niemieckie pieniądze powstało i działała wiele partii, stowarzyszeń i fundacji, które na bieżąco kształtują sytuację polityczną w Polsce, wspierając ruchy separatystyczne Górnoślązaków, Górali, Słowińców, Kaszubów oraz „powrót” Dolnego Śląska, Warmii i Pomorza do Niemiec, a także germanizację „Wolnego Miasta” Gdańska i Poznania.

Koncepcja Miteeleuropy, a Polska 

Dla Polski koncepcja Mitteleuropy oznacza utratę suwerenności i status protektoratu, dopełniającego ekonomię „metropolii”. W tym sensie wiele z niemieckich celów strategicznych II wojny światowej dokonało się po roku 1989. Niemcy nie wypłaciły Polsce żadnych reparacji za zniszczenia wojenne, a byłaby to niebagatelna kwota ok. 850 mld. $.

Winą obarczyć należy szantażowanego przez Niemców minister MSZ Skubiszewskiego i premiera Mazowieckiego, którzy nie podjęli tej sprawy w rozmowach z Niemcami w roku 1992. Nie ma też gwarancji, że Amerykanie w rozgrywce z Chinami czy Rosją nie postawią ziem zachodnich i północnych przyznanych Polsce w Poczdamie. I taki wariant musi być brany pod uwagę. Mamy do czynienia z grą wielkich mocarstw, ich służb, potężnych koncernów. Nad naszymi głowami rozgrywa się przebudowa świata. Nawet Niemcy nie są podmiotem tych zabiegów, o czym świadczy nasłanie migrantów oraz ataki spekulacyjne na niemieckie banki. Może w tym jest jakaś nadzieja?

Warto mieć wyostrzony umysł i dokonywać mądrych wyborów. Nie pozwolić rządzącym na wpuszczanie Polaków w żadne konflikty, które nie dotyczą nas bezpośrednio, bo już za dużo przelano polskiej krwi w imię cudzych interesów.

Ja osobiście wierzę, że wyjdziemy z tych zmagań zwycięsko, byle utrzymać wspólnotę. Nie dać się podzielić. Karać zdrajców. I… nie oglądać za dużo telewizji.

źródło fot. unsplash.com

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy