Lokata bankowa – uciec, ale dokąd?

Rekordowo niskie stopy procentowe uderzają w oszczędności Polaków. Aby nie tracić pieniędzy coraz częściej rodacy wypłacają je z lokat i zamieniają się w początkujących inwestorów. Niestety brak doświadczenia i emocje towarzyszące grze na rynkach kapitałowych potrafią pozbawić znacznej części majątku i na lata zniechęcić do skutecznego inwestowania. 

W ubiegłą środę Rada Polityki Pieniężnej utrzymała stopy procentowe, w tym główną stopę referencyjną (obecnie 0,1%), na niezmienionym poziomie. Oznacza to wciąż bardzo tani kredyt, a tym samym napędzanie konsumpcji. Ale także zniechęcanie Polaków do bezpiecznego odkładania nadwyżek finansowych w ramach systemu bankowego. 

Sytuacja banków i podobnych im instytucji finansowych w bieżącym roku doszła już do absurdu. W kwietniu prezes UOKiK, Tomasz Chróstny, zmuszony był odpowiadać na doniesienia medialne i zapowiedzi Związku Banków Polskich dotyczące stosowania ujemnych stóp procentowych przy depozytach klientów indywidualnych. Skierował także do 23 banków działających na terenie Polski pismo zawierające m. in. stwierdzenie: 

„Oszczędności konsumentów narażone są na uszczuplenie siły nabywczej z powodu zerowego oprocentowania depozytów, rosnących opłat i prowizji bankowych czy wyższej niż w ostatnich latach inflacji. Wprowadzenie ujemnego oprocentowania depozytów przez banki byłoby jednak nieporównywalnie potężniejszym ciosem wymierzonym w oszczędności konsumentów”.

Wcześniej sytuację próbował, z miernym skutkiem, „ratować” minister finansów Tadeusz Kościński, który w styczniu zachęcał Polaków do wydawania pieniędzy wyciągniętych „spod materaca” albo do trzymania ich na koncie w banku. 

Nie da się jednak ukryć, że nasi rodacy starają się uciec z systemu bankowego, słusznie nie dostrzegając w nim nadziei na oparcie się inflacji. W czerwcu 2020 roku poziom oszczędności osiągnął rekord – 1,65 bln złotych. Jednocześnie jednak od początku restrykcji do końca 2020 wypłacono z lokat ponad 50 mld złotych. 

Według danych Polskiego Instytutu Ekonomicznego z I połowy b. r. stopa oszczędności wzrosła od marca 2020 roku mniej niż w innych krajach Unii Europejskiej. 

Pytaniem za sto punktów, które od krótszego lub dłuższego czasu zadaje sobie znaczna większość osób posiadających nadwyżki finansowe, jest to gdzie można zainwestować środki, które w normalnych czasach przechowywało się na lokacie.  Nawet, jeśli nie zostawało się przez to rentierem, to można było śmiało liczyć na zachowanie realnej wartości pieniądza w czasie. Te czasy jednak już minęły. Obecnie Polacy uciekają w pozabankowe formy oszczędzania.

Wciąż na topie są mieszkania. Według niektórych szacunków ponad 1/3 z nich w drugim kwartale została kupiona na wynajem, co oczywiście przyczynia się do wzrostu cen i braku możliwości nabycia pierwszej nieruchomości przez młode małżeństwa. Póki co nie spełniły się przewidywania osób sceptycznie nastawionych do inwestowania w nieruchomości. Cena metra kwadratowego w dobrej lokalizacji, w granicach któregoś z największych miast, wzrosła nawet w stosunku do rekordowej bańki spekulacyjnej z 2019 roku. I to pomimo braku sprzyjającego otoczenia inwestycyjnego. Nie wiadomo bowiem, czy rok akademicki rozpocznie się w normalnym trybie, ani w jaki sposób w przypadku wystąpienia większej liczby zakażeń koronawirusem na jesieni i w zimie będzie organizowany ruch transgraniczny imigrantów zarobkowych. 

Przy poruszaniu tematu mieszkań, kluczowe znaczenie ma oczywiście zagadnienie wspomnianych już niskich stóp procentowych. W tym momencie Rada Polityki Pieniężnej do zagadnienia podchodzi zachowawczo. Można być pewnym, że zwłaszcza w przypadku kredytów na kilkadziesiąt lat nie należy spodziewać się utrzymania podobnie niskich stóp przez cały okres kredytowania. Wręcz przeciwnie, prędzej czy później mało przezorni kredytobiorcy mogą podzielić los frankowiczów, którzy myśleli że kurs szwajcarskiej waluty przez lata będzie oscylował wokół 2 zł. 

Do innych aktywów chętnie kupowanych przez Polaków należą obligacje oraz metale szlachetne jak: złoto, srebro, platyna, pallad. Nieustannym powodzeniem cieszą się również papiery wartościowe. Dość powiedzieć, że w 2020 roku tylko w Polsce otwarto 85 tys. nowych rachunków maklerskich – jest to największa liczba od dziesięciu lat. Niezmiennie popularne są zupełnie alternatywne sposoby oszczędzania, na czele z inwestycjami w kryptowaluty. 

Najważniejszą konkluzją pozostaje stwierdzenie, że utrzymywanie niskich stóp procentowych i wysoka inflacja zmuszają wielu Polaków do angażowania się w bardziej ryzykowne inwestycje i mogą przyczynić się do niejednego dramatu finansowego.

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy