Kraków do wynajęcia

Brak turystów znacznie obniżył wpływy do miejskiej kasy. Trudna sytuacja zmusiła część przedsiębiorców do likwidacji lub zawieszenia swojej działalności. Sprawdziliśmy jak po kilkunastu miesiącach nierównej walki z wirusem wyglądają znane ulice Krakowa.  

Bilans strat 

Według prestiżowego portalu Trip Advisor, uplasował się w 2019 roku na pierwszej pozycji jako najbardziej popularne miasto w kraju. Wtedy Kraków odwiedziło 14 mln 50 tys. turystów, z czego 3 mln 300 tys. to turyści z zagranicy. Liczby te nie obejmują wycieczek szkolnych oraz osób podróżujących służbowo. 

To co przyniósł 2020 rok, można przyrównać do wielkiego kataklizmu. W czasie pandemii miasto odwiedziło 7 mln 950 tys. turystów, z czego 950 tys. osób było spoza kraju. Jak podaje portal Kraków.pl, liczba cudzoziemców w Krakowie spadła aż o 74,2 %. To odbiło się na wpływach do budżetu miasta, które zmalały o ponad połowę w porównaniu z rokiem 2019. 

Źródło: https://www.bip.krakow.pl/zalaczniki/dokumenty/n/293063/karta

Jak poinformowała mnie Małgorzata Tabaszewska z Wydziału Komunikacji Społecznej UMK w Krakowie, w okresie od 1 kwietnia do 31 grudnia 2020 roku w Krakowie wyrejestrowanych zostało zostało 126 podmiotów z obszaru gastronomii oraz 38 podmiotów prowadzących działalność w zakresie obiektów noclegowych. Z przekazanych informacji wynika, że „w 2020 r. z ewidencji obiektów świadczących usługi hotelarskie, niebędących obiektami hotelarskimi oraz pól biwakowych na terenie Gminy Miejskiej Kraków, prowadzonej przez Prezydenta Miasta Krakowa, na podstawie art. 38 ust 3. ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach hotelarskich oraz usługach pilotów wycieczek i przewodników turystycznych (Dz. U. z 2020 r. poz. 2211) wykreślonych zostało 181 obiektów (w tym hostele)”.

Pocztówka z centrum miasta

Przez kilkanaście dni spoglądałam na Rynek Główny z miejskich kamer dostępnych online. Z moich obserwacji wynika, że tylko w weekend Kraków budzi się do życia. Wówczas rzeczywiście widać mieszkańców – spacerujące rodziny i niewielkie grupki przyjaciół. Odkąd otwarto hotele, przy odrobinie szczęścia można nawet zauważyć przewodnika miejskiego w towarzystwie 2-3 osób. Widok niecodzienny.    

Jak poinformowała nas Olga Potępa z Krakowskiego Biura Festiwalowego (miejska instytucja kultury), do marca 2020 roku w Krakowie działało ponad 50 prywatnych centrów informacji turystycznej. W ostatnim roku 90% z nich zawiesiło swoją działalność. Pozostałe 9 jednostek, to placówki miejskie. Uspokajamy mieszkańców i turystów – wszystkie działają, choć wygląd niektórych może zaskakiwać. Przykładowo Centrum Informacji Turystycznej na Placu Wszystkich Świętych w Pawilonie Wyspiańskiego funkcjonuje normalnie, choć zewnętrzne okienko jest osłonięte siatką. Aby zasięgnąć informacji należy wejść do środka budynku. 

Źródło: patrznarece.pl 

Jedni się cieszą, inni załamują ręce

Część mieszkańców cieszy się z powodu braku turystów. Zachwalają panujący spokój, unoszący się nad smutnym i pustym miastem. Drugą grupę krakowian stanowią osoby związane na co dzień z branżą turystyczną – hotelarze, restauratorzy, biura podróży, przewodnicy miejscy, kierowcy meleksów, kwiaciarki, osoby sprzedające pamiątki, dorożkarze, kierowcy, muzealnicy i wiele innych branż, uzależnionych od dobrej koniunktury w turystyce. To oni stali się ekonomicznymi ofiarami koronawirusa. 

Dziś nikt z nas nie spotka na rynku żadnej zaczarowanej dorożki, o której tak pięknie pisał Konstanty Ildefons Gałczyński. 

Pandemia pokazała jak bardzo miejsca historyczne są uzależnione od turystów. Centra ważnych kulturowo miast niemal przestały funkcjonować. Według raportu Open Eyes Economy Summit pt. „Pierwsza do zamknięcia, ostatnia do otwarcia. Kultura w czasie pandemii Covid-19″

 „Atrakcyjność turystyczna doprowadziła do głębokich systemowych przemian centrów miast, w których zaczęła dominować funkcja turystyczna – oferta kierowana do jednego typu użytkowników. Brak turystów spowodował kryzys w przychodach butikowych hoteli, sklepów z pamiątkami i turystycznych restauracji. W wielu miejscach na lokalach pojawiły się informacje o ich likwidacji, mieszkania na wynajem krótkoterminowy – uważane w centrach miast popularnych za stosunkowo pewną i łatwą inwestycję – stały się ciężarem dla inwestorów”. 

Spacerem po Krakowie 

 Poniższe fotografie to tylko ułamek skali bankructwa na trasie traktu królewskiego oraz wokół rynku. Nie wszystkie restauracje uruchomiły sprzedaż na wynos. Wiele witryn wygląda tak, jakby już nigdy miały się nie otworzyć.

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy