Komu przeszkadza Matka Boska?

Ataki na sferę sacrum bolą osoby religijne niezależnie od tego, jaką religię wyznają. Mamy do czynienia z trendem, który spycha religijność na margines, i sprawia, że wierzący i praktykujący swoją wiarę zaczynają być prześladowani. Uderzenia padają z różnych stron. Największym szokiem jest profanowanie wizerunków Matki Boskiej. Do tej pory nie była ona celem publicznych i wulgarnych ataków. Nawet osoby niewierzące często odczuwały wobec niej szacunek i cześć. Obecnie to się zmieniło. 

Ateistyczna kampania Związku Wojujących Bezbożników

Dominujący w krajach Zachodu trend lewicowy nawiązuje wyraźnie do bolszewickiego modelu walki z religią. Ateizm od początku stanowił jeden z głównych elementów komunistycznej ideologii, zgodnie ze słowami Karola Marksa, że religia to opium ludu. 

Odrzucenie religii jako złudnego szczęścia ludu, jest żądaniem rzeczywistego szczęścia” – tak pisał XIX wieczny filozof. Tuż po rewolucji w Rosji, bolszewicy natychmiast zaczęli promować ateizm i walkę z religią. Celem promowanego przez władze 

Związek Bezbożników Wojujących za cel postawiła sobie zwalczanie „dzikich przesądów” i „zabobonów”. OGPU i NKWD współpracowali z ”Bezbożnikami”. Walka z Kościołem i religią byłą głównym celem. Organizacja niszczyła świątynie, zamieniając je w muzea ateizmu. W latach 30. do Związku Wojujących Bezbożników mogło należeć nawet 5 mln osób. 

Istotnym elementem działalności była propaganda. Realizowano ją poprzez działalność wydawniczą drukując pisma: „Antyreligioznik”, „Nauka i Życie” oraz „Bezbożnika”. Antyreligijne treści przygotowywano również dla mniejszości narodowych. I tak Polacy w ZSRR otrzymali magazyn „Bezbożnik Wojujący” wydawany w języku polskim. Pisano w nim m.in., że obchodzenie świąt Wielkanocnych przeszkadza przy pracy na roli, a religia jest bronią burżuazji. 

Bezbożnicy organizowali też m.in. wieczorki antybożonarodzeniowe. Były odczyty, muzyka i wyśmiewające religię przedstawienia. Oczywiście bezbożników interesowały najbardziej dochody kościoła:  

Rządy kapitalistyczne wypłacają kościołom rok rocznie olbrzymie sumy pod postacią zapomóg, pozbawiając jednocześnie bezrobotnych ich nędznych zasiłków (…) Wszędzie, gdzie rządzi faszyzm – w Niemczech, w Polsce, we Włoszech, na Bałkanach – kościół już dawno zawarł z nim pokój i służy mu wiernie” – grzmiała czerwona propaganda. 

Bezbożnicy aktywnie walczyli o „równouprawnienie” kobiet. „Bezbożnik Wojujący” nawoływał, by wstępowały „do szeregów bezbożniczych”, cytując Lenina: „Dla zupełnego wyzwolenia kobiety i dla rzeczywistego równouprawnienia jej z mężczyzną potrzeba, żeby było gospodarstwo społeczne i żeby był udział kobiety w ogólnej pracy wytwórczej”.

Wskazywano, że wywarcie odpowiedniego wpływu na kobiety z klasy robotniczej pomoże „wytrącić z rąk wroga klasowego, z rąk kleru broń, którą on się posługuje w walce przeciw budowie socjalizmu”. 

Szczególnie atakowali kult Matki Boskiej w Polsce. Pisali o popularnym w II Rzeczypospolitej piśmie „Rycerz Niepokalanej” (założonej przez o. Maksymiliana Marię Kolbe): „Główną zaletą naszego rycerzyka w sutannie jest to, że pozostaje on w stałej, bezpośredniej łączności z „matką boską”, i za jej wysoką protekcją może każdy interesik u pana boga załatwić”

Wyśmiewano w pismach składanie do Matki Boskiej próśb i ofiar w różnych intencjach, które to „franciszkańscy kramikarze” przesyłają do „kancelarii matki boskiej”. 

Jak widać historia zatacza koło – następuje wielki powrót ideologii komunistycznej! 

Zachód podąża tym tropem…

W ostatnich latach przykłady ataków na religię katolicką, miejsca kultu i kapłanów można mnożyć, także w Europie. We Francji palone są katedry, a w świątyniach zabija się księży i modlących się ludzi. Hiszpania, Holandia, Niemcy – to kraje, gdzie nie tylko masowo zamyka się kościoły, ale zamienia się je w dyskoteki czy sklepy. 

Niszczenie figur świętych jest na porządku dziennym. Szczególnie zajadle demolowane są figury Matki Boskiej. Ataki inspirują media i produkcje filmowe. 

Można tu wymienić Netflixa, który w okresie poprzedzającym Boże Narodzenie 2019 wyemitował brazylijski film dokumentalny „Pierwsze kuszenie Chrystusa”, w którym Matka Boża przedstawiona została jako prostytutka, zaś Jezus jako homoseksualista. 

Norweska poczta zamieściła na YouTube reklamę, w której Maryja została przedstawiona jako cudzołożnica. Pod nieobecność Józefa ma romans z listonoszem. Owocem związku staje się Jezus. 

W Bolonii na terenie uczelni zorganizowano imprezę zatytułowaną „Niepokalana antykoncepcja”. Podczas niej przedstawiono Matkę Bożą otoczoną wieńcem prezerwatyw. Wcześniej w mieście odbyło się wydarzenie pt. „Matka Boża płacze spermą”.

W Polsce też atakuje się Matkę Boską

Po roku 1989 głównym propagatorem ateizmu stało się „Nie” Jerzego Urbana. Piórami wziętych publicystów, m. in. p. red. Zygmunta Kałużyńskiego, religię tu wykpiwano. Szczególnie atakowano papieża Jana Pawła II i jego pielgrzymki do Ojczyzny (artykuł pt. Obwoźne sado-maso). Ukoronowaniem tej postawy był corocznie organizowany, we wczesnych latach 90, przez gazetę tzw. Wielki Bal Wielkopostny.

W roku 2010 łódzki Zarząd Dróg i Transportu nakazał zdjąć banery przedstawiające Matkę Boską zawieszone przez łódzką Archidiecezję. Uzasadnił to tak, że „jest to katolicka propaganda i szkodzi kierowcom

W roku 2012 doszło do ataku na obraz Matki Bożej Częstochowskiej w sanktuarium Jasnogórskim. 58-letni mężczyzna rzucił w kierunku słynnego wizerunku pojemniki z czarną farbą. Do Częstochowy przyjechał najpewniej już z takim zamiarem. Tylko dzięki szybie zabezpieczającej obraz nie ucierpiał. 

Od dłuższego czasu na Podlasiu nieznani sprawcy dewastują siedem kapliczek „Dróżek Maryjnych”. Nie jest to w Polsce przypadek odosobniony, a wiele, tak popularnych w Polsce kapliczek z figurkami Matki Boskiej pada ofiarą wandali.

W kwietniu 2019 r. w Płocku, podczas tzw. miesiąc dumy gejowskiej, wieczorem wokół kościoła św. Dominika rozklejono naklejki przedstawiające Matkę Boską Częstochowską z Jezusem w tęczowych aureolach. Płocki sąd uniewinnił sprawców od zarzutów obrazy uczuć religijnych i dewastacji. 

Skandaliczna profanacja i kpiny z katolickich tradycji i symboli maryjnych miały miejsce na Trójmiejskim Marszu Równości w Gdańsku. 

Nienawiści do Kościoła nie ukrywają lansowani w Polsce celebryci i artyści. Maciej Maleńczuk mówił: „musimy raz na zawsze skończyć z tą instytucją”, a na ostatniej płycie jedną z najbardziej antychrześcijańskich piosenek nazwał „Rycerz Maryi”. 

Profanacji stale i to jak na razie bezkarnie dopuszcza się Nergal, czyli Adam Darski, który publikuje zdjęcia, na których depcze butem obraz przedstawiający Matkę Boską. Kilka lat wcześniej na scenie Darski wielokrotnie rozdzierał i palił Biblię – sąd nie uznał tego za nic zdrożnego. 

Zauważmy, że we wszystkich wspomnianych przypadkach plugawcy i bluźniercy próbują znieważyć Kościół, a szczególnie Matkę Bożą, przypisując jej nieczystość i rozwiązłość. Jest to modus operandi wypróbowany w przeszłości.

Profanowany wizerunek Matki Boskiej 

Modyfikowane wizerunki MB Częstochowskiej w ostatnich latach zyskały dużą popularność w środowiskach homoseksualnych. Prezentowane są m.in. podczas demonstracji przedstawicieli i zwolenników ruchu LGBT. 

Konserwatywne środowiska wiele razy podkreślały, że to profanacja wizerunku Matki Bożej a także obraza uczuć religijnych wiernych. Niestety wykorzystywanie wizerunku Maryi było usprawiedliwiane i tolerowane równie ż przez środowiska tzw. liberalnych katolików.

Swoiste przyzwolenie dali również niektórzy duchowni zaangażowani na rzecz środowiska lgbt. Dla przykładu popularny w USA jezuita, o. Jamesa Martina, współpracownika Kurii Rzymskiej, rozpowszechniał w internecie wizerunek Maryi z Jezusem w tęczowych aureolach. Co gorsza, publicznie pochwalał tę bluźnierczą profanację. 

Na początku września 2020 roku w Słubicach odbyła się manifestacja LGBT, w której brała udział niemiecka Antif. Doszło wtedy do profanacji obrazu Matki Bożej. 

Źródło: https://kresy.pl/wydarzenia/slubice-polsko-niemiecka-manifestacja-lgbt-doszlo-do-profanacji-obrazu-matki-bozej-obecna-byla-niemiecka-antifa/

Kolejną odsłonę walki z Matką Boską jako matką otwarło opublikowanie w październiku 2020 przez Trybunał Konstytucyjny dokumentu ograniczającego zasady dopuszczalności aborcji.  Na Facebooku powstała szokująca grupa „Aborcyjny Dream Team”. Proaborcyjna organizacja znalazła zamiłowanie w wykorzystywanie do swoich celów wizerunku Matki Boskiej. Oto kilka przykładów z profilu wspominanej grupy:

Wykorzystują też wizerunek Matki Boskiej Częstochowskiej nazywając ją prześmiewczo „Tęczochowską”. To boli! Facebook, tak wrażliwy w przypadku każdej wzmianki dotyczącej „łamania wrażliwości” osób LGBT, tego typu działań nie zauważa, ignorując wrażliwość osób wierzących.

Skąd nienawiść do Matki Boskiej?

Chrześcijańscy rycerze, kiedy szli do walki z wrogami Kościoła, zawierzali się opiece Matki Boskiej! Zresztą do dziś śpiewamy o Naszej Hetmance! Tymczasem wydano jej wojnę. Nie bez powodu. Matka Boska jest całkowitym zaprzeczeniem lewackiej ideologii. Jak wylicza redaktor Krystian Kratiuk z portalu Przymierze z Maryją

  1. Jest Matką! Co dziś zrobiono z ideą macierzyństwa? Matka to w oczach świata kobieta, której się nie udało wyzwolić z patriarchatu! Matka wielodzietna jest synonimem patologii! 
  1. Jest żoną! A przecież nienawidzi się małżeństwa i rodziny. Jedno, czego się pragnie i nieustannie promuje, to życie singla, pełne uciech, bez poświęcenia dla drugiej osoby. A Maryja była przecież ostoją Świętej Rodziny. 
  1. Jest kobietą! Maryja od wieków czczona jest przez chrześcijan, bo jako kobieta urodziła Chrystusa! Kobiecość i cechy kobiece są odrzucane. Dzisiaj lansuje się idę całkowitej równości płci i zacierania różnic.
  1. Jest pełna wiary! Była wierna zarówno Bogu Ojcu, jak i swojemu Synowi. A co z dzisiejszym światem? Czy kogokolwiek trzeba przekonywać, że dokonuje on katastrofalnej w skutkach apostazji? 
  1. Matka Boska jest czysta! Miała męża, ale zachowała czystość. Została matką, ale zachowała czystość. Owdowiała, ale zachowała czystość. Czystość tak wielką, że nie dotyczył jej żaden grzech – nawet grzech pierworodny. A dla współczesnego świata to grzech nieczystości jest bożkiem! Na każdym kroku namawia się nas do rozwiązłości, seksualizuje najmłodszych, promuje perwersje i zboczenia.

Chrystianofobia narasta

Nachalna propaganda robi swoje. Nie bez winy są też kościelni hierarchowie. Laboratorium Wolności Religijnej działające od 2014 roku przy Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu ujawniło zatrważający raport. Z zestawienia wynika, że liczba zdarzeń przeciwko wolności religijnej wzrasta. W 2019 r. opisano 72 takie przypadki, w 2020 – 280. 

Większość z nich dotyczy zniszczenia i znieważenia miejsc kultu i symboli religijnych. Odnotowano jednak również m.in. 11 ataków fizycznych na osoby świeckie i duchowne i 15 incydentów „mających znamiona ograniczania publicznego wyznawania wiary”. Mowa także o 54 zdarzeniach, posiadających „szeroko pojęte cechy nawoływania do nienawiści na tle różnic wyznaniowych albo znieważania grupy ludności”. 

W zestawieniu znalazły się m.in. przypadki: 

  • pobicia kapłanów, 
  • ostrzelanie z wiatrówki księży i ministrantów podczas kolędy, 
  • przerwane msze, 
  • wulgarne napisy na murach i drzwiach kościołów, 
  • zniszczone pomniki i kapliczki.

Odnotowano także 8 zdarzeń, które zakwalifikowano jako „nawoływanie do nienawiści na tle różnic wyznaniowych lub znieważanie grupy ludności lub jakiejś osoby z powodu jej przynależności wyznaniowej”. W raporcie przedstawiono także 3 przykłady dyskryminacji ze względu na przekonania religijne. Znalazły się tam: 

  • publikacja na Facebooku zdjęcia chłopaka oddającego mocz na krzyż (jak zaznaczono: według Facebooka nie naruszało to standardów przyjętych przez serwis); 
  • interpelacja warszawskiej radnej z KO, która domagała się, by nie święcić szkół; 
  • przypadek klientki klubu fitness, której odmówiono usług, a powodem miał być sprzeciw kobiety wobec dewastacji miejsc kultu. 

Bardzo często dochodziło do profanowania wizerunku Matki Boskiej. Kilka miesięcy temu Marta Lempart wzywała: „Dym w kościołach!”. Strajk Kobiet na swój oficjalny profil wrzucił zdjęcie płonącego kościoła. Po tym doszło do kilku przypadków podpalania kościołów – m.in.  w Lublinie. 

Nie każdy musi być religijny, bo religijność to wybór, ale szacunek dla poglądów życiowych, dotyczących sensu egzystencji powinien być standardem każdego społeczeństwa. Obrona świętości jest więc naszym obowiązkiem. Bez wiary przodków, tradycji jako naród i przedstawiciele cywilizacji Zachodu przestajemy istnieć.

Fot. tytułowa / źródło: https://www.przymierzezmaryja.pl/dlaczego-swiat-nienawidzi-matki-bozej,12594,a.html 

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy