Francja – kraj płonących kościołów

Jedną z konsekwencji pandemicznych obostrzeń jest osłabienie chrześcijaństwa w Europie. Rządy wielu krajów europejskich wprowadziły ograniczenia dotyczące kościołów i sprawowania kultu religijnego. Wprowadzono ścisłe limity wiernych mogących uczestniczyć w nabożeństwach, a niektóre postanowiły całkowicie zamknąć chrześcijańskie świątynie.

Wśród krajów, które całkowicie zakazały publicznego sprawowania kultu znalazła się Francja.  Wprowadzono je dekretem z 29 października 2020 roku. Zakaz ma być zniesiony początkiem grudnia, ale czy wszystkie restrykcje zostaną zniesione – nie wiadomo. Jest to kolejny cios zadany katolikom zamieszkującym ten kraj, gdzie od wielu dziesiątek lat prowadzi się otwartą wojnę z kościołem w imię laicyzacji państwa. Całkowicie uległy władzom francuski episkopat zaapelował do wiernych o uszanowanie zakazu, choć podkreśla, że taka decyzja narusza wolność wyznania.

„W okresie coraz większego sekularyzmu wolność religijna jest ważnym, wartym ochrony prawem, gdyż jego przestrzeganie służy zarówno jednostce jak i dobru społeczeństwa. (…) Tylko konsekwentne poszanowanie tej wolności może zagwarantować swobodny i pełny rozwój naszych demokratycznych społeczeństw i nasze bezpieczeństwo” – stwierdził Stały Przedstawiciel Stolicy Apostolskiej przy OBWE.

Kościół schodzi do podziemia

Katolicy chcą publicznie odprawianych mszy świętych i w wielu miastach odbyły się religijne manifestacje wiernych domagających się ich przywrócenia. Po wydaniu dekretu w Paryżu przed kościołem Saint-Sulpice zgromadziło się 400 osób, w większości 30-latków, w Bordeaux, przed katedrą św. Andrzeja było 300 wiernych, w tym wiele rodzin z dziećmi.  Tego rodzaju religijne manifestacje odbywały się już wcześniej na terenie całej Francji, chociaż władze utrudniają katolikom uzyskanie zezwoleń na manifestacje, które traktowane są jako „zgromadzenie o charakterze kultowym”. 

Z konieczności we Francji zaczęło rozwijać się „religijne podziemie”. Niektórzy kapłani zdecydowali się na potajemne Eucharystie, dla ograniczonych grup wiernych, wbrew oficjalnym zakazom. Wierni zachowują ścisłe zasady konspiracji znają tylko czas i miejsce, gdzie mają się spotkać, a następnie wspólnie idą na miejsce nabożeństwa. 

Takich zakonspirowanych mszy jest coraz więcej. Czasem kapłani rozdają wiernym w kościołach najświętszy sakrament, po mszy którą oglądają w telewizji. W licznych miastach w niedziele mimo deszczu i zimna tłumy wiernych modlą się na ulicach przed świątyniami.

Celowe podpalenia 

W Polsce słyszeliśmy o wyburzaniu francuskich kościołów, o zmianie przeznaczenia obiektów sakralnych, o aktach profanacji eucharystii, dewastacji katolickich cmentarzy, obcinaniu głów posągom maryjnym, pożarach świątyń, ale większość z nas nie zdaje sobie sprawy jak masowe jest to zjawisko. Jest ono tym bardziej bolesne, że kościoły we Francji są również wielkimi muzeami, przechowują dzieła sztuki, jak m.in. obraz Hipolita Flandrina, który niestety spłonął razem z bezcennymi witrażami w podpalonej katedrze w Nantes.

To, co dzieje się we Francji jest ewenementem na skale światową. Dane na temat podpaleń kościołów chrześcijańskich gromadzi projekt „L’Observatoire de la Christianophobie”, należący do katolickiego portalu informacyjnego Riposte Catholique, który z kolei prowadzi dziennikarz Daniel Hamiche.

Jak wielka jest skala dewastacji kościołów możemy zobaczyć na stronie poświęconej chrystianofobii we Francji. Jest tam zamieszczona mapka aktów wandalizmu, gdzie łatwo można porównać skalę zniszczeń we Francji i w innych państwach. 

Według tego źródła tylko w roku 2018 podpalono następujące kościoły:

28 stycznia – pożar zniszczył szopkę w kościele św. George w Saint-Georges-D’orques (Herault).

5 lutego – podpalenie kościoła Matki Bożej Pontorson (La Manche).

16 lutego – podpalenie kościoła w Saint-Roch w Nice (Alpes-Maritimes).

4 marca – podpalenia (10 ognisk pożaru) w Saint-Gildas kościoła Auray (Morbihan).

Noc 25/26 marca – próba podpalenia katedry Notre-Dame Saint-Omer (Pas-de-Calais).

8 kwietnia – dwa ogniska pożaru w kościele Saint-Gervais-St.-Protais Langon (Gironde).

13 kwietnia – spalony budynek na terenie sanktuarium Notre-Dame-du-Chêne Vion (Sarthe).

20 kwietnia – podpalenie kościoła Notre-Dame-du-Bout-du-Pont w Villeneuve-sur-Lot (Lot-et-Garonne).

16 maja – podpalenie konfesjonału w kaplicy Świętego Krzyża Lyon (Rhone)

7 czerwca – podpalenie kościoła Matki Bożej Łaskawej de Revel (Haute-Garonne).

9 czerwca – podpalenie w kościele Saint-Vaast Bethune (Pas-de-Calais).

18, 19 czerwca – dwukrotne podpalenia w kościele Saint-Martin La Pommeraye (Maine-et-Loire).

21 czerwca – kilka ognisk pożaru w kościele św. Brygidy z Plappeville (Mozela).

Noc 11/12 lipiec – spłonęło miejsce kultu „Oak Dziewicy” w Rannée (Ille-et-Vilaine).

25 lipca – próba podpalenia w diecezjalnym Domu Saint-Pierre d’Orléans (Loiret).

24 września – próba podpalenia katolickiej kaplicy w Grenoble (Isère).

26 września – próba podpalenia kościoła Matki Bożej Wniebowziętej w Tour-du-Pin (Isere).

25 października – podpalenie bramy do kaplicy Najświętszego Serca Sables d’Olonne (Vendée).

28 października – podpalenie kościoła Saint-Jean-Baptiste w Saint-Jean-du-Bruel (Aveyron).

28 listopada – podpalenie w kaplicy Najświętszego Serca Segré (Maine-et-Loire).

30 grudnia – próba podpalenia kaplicy kościoła św. Madeleine w Toulouse (Haute-Garonne).

Oficjalne statystyki z ostatnich lat

Najpewniejsze, choć niestety bardzo ogólne dane na temat ataków na chrześcijańskie obiekty religijne we Francji, dostarcza francuskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych. W komunikacie z 12 II 2019 roku MSW podało liczbę „czynów antychrześcijańskich” (actes antichrétiens): w roku 2018 było ich 1063. 

O sprecyzowanie, jakie dokładnie czyny kryją się pod tą liczbą poprosił jeden z dziennikarzy projektu „Check News” (portal Liberation). Ministerstwo odmówiło jednak podania szczegółowych danych. W odpowiedzi ujawnia się jedynie, że z podanych 1063 aktów, „około tysiąca” to zniszczenia lub wandalizm w kościołach i cmentarzach, a ok. 650-750 dotyczy budynków sakralnych. Oznacza to trzy akty wandalizmu, profanacje lub pożary dziennie. Jeśli chodzi o same ataki na miejsca kultu – 877 aktów miało dotyczyć zniszczeń materialnych budynków, a 129 kradzieży. Pożarów w 2018 roku było co najmniej 32. Większość to celowe podpalenia. We Francji kościoły płoną i są profanowane od lat. Tylko pod koniec wspomnianego 2018 roku, podpalono w październiku kościół Saint-Jean-du-Bruel w Millau. Miało to być działanie piromana. W tym samym miesiącu odnotowano pożar kaplicy Sacre Couer w Sables d’Olonne w Wandei i kościoła św. Magdaleny w Tuluzie. W listopadzie „nieznani sprawcy” podpalili świątynię ewangelikom w Annemasse (Sabaudia), a katolicy po pożarze utracili bazylikę Saint Epvre w Nancy. Także w listopadzie 2018 paliła się katedra Saint-Maclou w Pontoise w podparyskim departamencie Val d’Oise. 

Pożar kościoła św. Sulpicjusza w Paryżu; 17 marzec 2019 | Źródło: CNS/[email protected]

Należy przy tym podkreślić, że wśród incydentów związanych z kościołami mieszczą się zdarzenia bardzo różnej wagi. W 2017 takich aktów było 1038.

W 2019 roku odnotowano 16 pożarów: dwóch katedr, 13 kościołów oraz opactwa. Pod kategorią „podpalenia” (incendie criminel) projekt „L’Observatoire de la Christianophobie” podaje następujące przypadki w roku 2019:W styczniu pożar kościoła Saint-Jacques w Grenoble (przyznawali się do tego aktu anarchiści). 

13 stycznia – kościół Sacré-Cœur w Angoulême (duży pożar wewnątrz kościoła), 

14 stycznia – kościół Sainte-Foy w Sélestat (podpalono stolik), 

28 stycznia – kościół Sainte-Foy-les-Lyon pod Lyonem (podpalono ołtarz), 

5 lutego – katedra Saint-Alain w Lavaur (podpalono ołtarz), 

17 marca – kościół Saint-Sulpice w Paryżu (duży pożar wewnątrz kościoła). Tylko szybkiej akcji strażaków kościół ten zawdzięcza ocalenie. 

Mniej szczęścia miała 15 kwietnia katedra Notre Dame de Paris; 

21 kwietnia – kościół Notre-Dame-de-Grâce w Eyguières (duży pożar wewnątrz kościoła). 

W roku 2020 do profanacji kościółków wiejskich dochodziło m.in. w Pirenejach. Wandale zniszczyli tam kilkanaście figur Matki Bożej jednego dnia. W Bordeaux doliczono się sześciu kościołów, których elewacje pokryto rozmaitymi antyklerykalnymi hasłami. Były też profanacje cmentarzy. 

W czasie pandemii sprawy takie ucichły, ale wróciły razem z „odmrożeniem” życia społecznego. Miało miejsce ścięcie krzyża na górze Saint-Loup, oraz dekapitacja figury NMP w departamencie Herault. Były i pożary. Między innymi spłonął niemal bez echa kościół polskiej wspólnoty katolickiej w Corbeil-Essone w regionie paryskim. W głównym „polskim kościele” we Francji, czyli parafii „na Concordzie” pod wezwaniem Wniebowzięcia NMP nieznani sprawcy zniszczyli dekoracje i zieleń przed popiersiem św. Jana Pawła II. Stoi ono przy wejściu do kościoła na rue Saint Honore. Spłonęła katedra w Nantes. 

Ze statystyk francuskiego Obserwatorium Dziedzictwa Religijnego wynika, że w ciągu pierwszych siedmiu miesięcy 2020 r we Francji spłonęło 9 katolickich świątyń.

W departamencie Herault 20 lipca 2020 miał też miejsce zamach na kolejny posąg Matki Bożej. Podobna figura została zniszczona kamieniami już wcześniej w sąsiednim departamencie Gard. Wiosną 2020 ścięto krzyż na Pic Saint-Loup, wznoszący się na wysokości 658 metrów. 3 października 2020 roku został podpalony budynek kościoła w Rillieux-la-Pape w departamencie Rodanu. Kamery miejskiego monitoringu pokazały, że tego aktu dokonała grupa dziesięciu osób, ubranych na czarno i zakapturzonych. Komando zepchnęło samochód na fasadę kościoła i podpaliło go. Była to muzułmańska młodzież z okolicznych blokowisk. Kościół uratowała szybka interwencja straży pożarnej. Ciekawostką jest, że w mieście są cztery miejsca kultu katolickiego (łącznie z kaplicą dla wiernych Katolickiego Asyryjskiego Kościoła rytu chaldejskiego). Za to meczetów jest aż pięć.

Płonie Notre Dame 

15 kwietnia 2019 roku wybuchł tragiczny pożar katedry Notre Dame w Paryżu, podczas którego doszczętnie spłonął dach świątyni, zaś zbudowana w XIX w. sygnaturka uległa zawaleniu. Zniszczone zostały również fragmenty kamiennego sklepienia w nawie głównej.

Pożar katedry Notre Dame w Paryżu | Źródło: AFP

Straty są ogromne. Ocalała jednak główna konstrukcja budowli oraz dwie wieże, a także trzy rozety z XII i XIII w. Udało się uratować najcenniejsze zabytki gotyckiej świątyni: koronę cierniową, jedną z najważniejszych relikwii chrześcijańskich, a także niektóre kielichy i XIII-wieczną tunikę króla Ludwika IX Świętego. 

Przyczyna pożaru nie została jeszcze ustalona. Prokuratura w Paryżu uważa go obecnie za wypadek, wykluczając podpalenie i akt terrorystyczny. Mimo oficjalnej wersji wielu paryżan uważa ten akt za celowe podpalenie.

18 lipca 2020 zapłonęła zabytkowa (XV wieczna) katedra, pod wezwaniem św. Piotra i Pawła w Nantes. Pożar wybuchł w trzech miejscach gotyckiej świątyni podłożony przez uchodźcę z Rwandy. Ogień strawił witraże oraz największą atrakcję kościoła – XVII-wieczne organy. Minister kultury szacuje, że jej odbudowa po pożarze potrwa co najmniej 3 lata. Nie był to pierwszy napad na katedrę i inne obiekty katolickie w Nantes. 

Nantes atakowane nie po raz pierwszy

7 czerwca 2013 r.  zdemolowano wnętrze katedry w Nantes. Zniszczono prezbiterium i najstarszy ołtarz. Na ścianach pojawiły się napisy i emblematy świadczące, że sprawcy związani są z satanizmem, ruchem Femen i są zwolennikami LGBT, w tym „małżeństw” dla homoseksualistów. 

Dzień wcześniej zdemolowano katedrę w Limoges w środkowej Francji. 4 lutego 2017 r. w Nantes środowiska lewackie znowu dały znać o sobie. Tego dnia lokalny niezależny portal Breizh Info zorganizował konferencję z udziałem dziennikarza Jean-Yvesa Le Gallou autora książek takich jak: „Imigracja: katastrofa: co robić?” (2016), a obecnie „Inwazja na Europę: Wielka Zamiana w liczbach” (2020).  Nie przypadło to do gustu lokalnym lewakom, którzy zmobilizowali aktywistów, by uniemożliwić przeprowadzenie spotkania. Kiedy się im to nie udało, zemścili się atakując katolickie budynki, w których odbywała się dyskusja, pobliski klasztor sióstr klarysek (których połowa pochodzi z czarnej Afryki) i będący w budowie dom starców Małych Sióstr Ubogich. Na murach budynków umieszczono napisy: „Nie dla ekstremalnej prawicy”, „Uchodźcy zapraszamy”.

Kościoły także się burzy

Znakiem czasu stają się zamykane i burzone chrześcijańskie kościoły. Od 2000 r. zrównano z ziemią 33 obiekty. W ich miejscu, niczym grzyby po deszczu, wyrastają meczety. We wspomnianym okresie wybudowano ich nieco ponad 1 tys. 

Społeczność muzułmańska we Francji liczy od 5 do 7 milionów ludzi. Źródła nieoficjalne podwajają tę liczbę. Jedno jest pewne – w najbliższych latach społeczność ta będzie radykalnie rosnąć. Francja ma szansę zostać największym muzułmańskim państwem Europy. W tym kontekście warto przytoczyć słowa Dalil Boubakeura, rektora Wielkiego Meczetu w Paryżu, który podczas ubiegłorocznej konwencji Związku Organizacji Islamskich Francji (UOIF) zażądał podwojenia liczby meczetów we Francji: – “Mamy 2200 meczetów i musimy podwoić ich liczbę w ciągu dwóch lat” – stwierdził w trakcie oficjalnego przemówienia. Uzasadniając swoje żądanie Boubakeur zauważył, że wspomniane 2200 meczetów to zbyt mało jak na największą społeczność muzułmańską w Europie Zachodniej.

Ataki na duchownych 

Doszło do tego, że księża muszą chodzić z eskortą policyjną w obawie przed muzułmanami. Tak właśnie wygląda współczesna Francja. Kardynał Sarah podczas procesji musiał iść w asyście policji ze względu na zagrożenie ze strony muzułmańskiej społeczności. W listopadzie 2016 roku nieznany sprawca zaatakował dom dla emerytowanych zakonników i sióstr zakonnych w Montferrier-sur-Lez pod Montpellier. Przebywało w nim kilkanaście osób, w większości sióstr zakonnych oraz kilku misjonarzy pracujących niegdyś w Afryce. Od wielu pchnięć nożem zginęła pracownica ośrodka. Napastnik w momencie ataku był uzbrojony w broń palną (obrzyn).

Katolickie cmentarze dewastowane

Do szczególnie bulwersującej masowej profanacji grobów doszło w roku 2015 w Castres. 

Wandale zniszczyli 216 nagrobków – wyłącznie groby chrześcijańskie. Nie zaatakowano tej części cmentarza, w której znajdowały się groby żydowskie. Powyrywali krzyże z nagrobków i odwracali je do góry nogami albo rzucali o ziemię. 

Rozbito wielki krzyż cmentarny. Powalono też na ziemię dużą rzeźbę w brązie, dzieło lokalnego artysty Georga Crouzata. Próbowano również sprofanować granitowy posąg Matki Bożej.

Gorące lato 2020

Opactwo w Liguge to kolebka francuskiego chrześcijaństwa. Założył je św. Marcin z Tours w 361 r. na terenie dawnej rzymskiej willi, ofiarowanej mu przez św. Hilarego z Poitiers. Św. Marcin żył tam jako eremita, z czasem jednak, kiedy zaczęło się wokół niego gromadzić coraz więcej uczniów, założył dla nich klasztor. Wspólnota inspirowała się monastycyzmem orientalnym, bo działo się to na 150 lat przed narodzeniem św. Benedykta. Obecnie w opactwie żyje 25 benedyktynów. 

Pożar w zabytkowym i symbolicznym miejscu kultu religijnego we Francji wybuchł w nocy z 21 na 22 lipca 2020 r. Na szczęście strażakom udało się opanować pożar. Jak podaje dziennik „Le Figaro”, ogień nie przedostał się do głównych budynków, w tym do zabytkowego kościoła ani do biblioteki, która zawiera jeden z najcenniejszych księgozbiorów piśmiennictwa religijnego w Europie. 

Okres pandemii

Okazał się sposobnością do zwielokrotnienia ataków na symbole i miejsca kultu katolickiego. W ciągu lipca – sierpnia 2020 r. doszło do całej serii aktów zarówno w metropolii, jak i w jej terytoriach zamorskich. Na południu kraju, w Bonnieux (departament Vaucluse), zniszczono figurę Matki Bożej, odbijając głowę, którą umieszczono na metalowy pręcie ogrodzenia kapliczki. Do podobnego ataku doszło też w alzackim Wihr-au-Val (departament Górny Ren) – w niewielkiej, liczącej 1,3 tys. mieszkańców miejscowości winiarskiej położonej w kotlinie Munster. Wandale rozbili statuę Matki Bożej z Lourdes. W 2018 roku zniszczono tam przydrożny krzyż. Natomiast w Hautmont (departament Nord) w nocy z 1 na 2 maja spalono małą kaplicę Calvary. Została ona zdewastowana już wcześniej – 30 sierpnia 2018 roku. 

Z kolei w Nicei zbezczeszczono cmentarz wschodni. Według kanału informacyjnego LCI, wyrwano 21 drewnianych krzyży. Cmentarz ten – jak wszystkie inne – jest w czasie kwarantanny zamknięty. We wpisie na Facebooku mer miasta Christian Estrosi zdecydowanie potępił ten czyn i poinformował, że Nicea złoży skargę na policji. 

Z niewdzięcznością i agresją zmierzyły się Wspólnoty Monastyczne Świętego Jana w Strasburgu, które przyszły z pomocą 19-letniemu bezdomnemu Afgańczykowi. 

Młody muzułmanin nie mający środków do życia został z radością powitany przez braci i siostry bractwa, którzy zaoferowali mu schronienie i wyżywienie. Niestety przybysz nie respektował zasad, a na zwróconą mu uwagę zaatakował duchownego nożem. 


Antychrześcijańskie napady i profanacje nie omijają niestety także zamorskich departamentów Francji. Na Martynice zdewastowano cmentarz katolicki. Akty wandalizmu powtarzały się kilkakrotnie. Dochodzenie prowadzi miejscowa żandarmeria. Natomiast w Nowej Kaledonii dokonano włamania do siedziby charytatywnej, katolickiej organizacji Secours Catholique, w której dokonano dewastacji i kradzieży. Straty są ogromne – napad zniweczył 10 lat pracy stowarzyszenia. Wcześniej siedziba organizacji została splądrowana we wrześniu 2019 roku.

Stanowisko władz

Władze twierdzą, że „motywy ideologiczne są w mniejszości”, a chodzi głównie o kradzieże i wandalizm, za którym stoją często nieletni. Bagatelizują problem, bo nie chcą wzbudzać żadnych waśni na tle religijnym. 

Poza tym „rozgłos” mógłby sprowokować społeczeństwo do zadawania pytań o stan państwa i bezpieczeństwo społeczne. O podpaleniach, profanacjach i aktach przemocy wspominają więc na ogół tylko media lokalne. Jednak nawet jeśli sprawcami bywają nieletni, to wynika to z pewnej atmosfery przyzwolenia i usunięcia Kościoła na margines życia społecznego. Wiele przypadków wskazuje też, że za atakami na kościoły stoją nie tylko „nieletni wandale”, czy kryminaliści, ale też zwolennicy dżihadu (chyba już tylko oni nadal dostrzegają jakiś aksjologiczny związek republiki z chrześcijaństwem), aktywiści LGBT czy sataniści. Bez zdecydowanej postawy władz takie przypadki nigdy się nie skończą. Problem w tym, że Republika pojmuje swoją laickość jako politykę désintéressement.

Dechrystianizacja Francji i Europy 

Istnieje obawa, że wielu ludzi oderwanych od chrześcijańskich praktyk, a przede wszystkim chodzenia do kościoła, po pandemii już do niego nie powróci. Pandemia przyśpieszyła proces dechrystianizacji Europy o 10 lat stwierdził kard. Jean-Claude Hollerich, przewodniczący Komisji Konferencji Episkopatów Unii Europejskiej COMECE

w wywiadzie dla dziennika L’Osservatore Romano. Hierarcha przewiduje, że zmniejszy się również liczba pierwszych komunii i dzieci na katechizacji. Przyznaje, że mówi to bez żalu, bo jego zdaniem proces ten i tak by się dokonał. Ci, którzy przestali chodzić do kościoła byli jego zdaniem jedynie „katolikami kulturowymi”.

Na to czekają muzułmanie 

We Francji mamy do czynienia z ciągłym wzrostem muzułmańskiej emigracji. W 2019 r. wydano we Francji ponad 276 tys. nowych zezwoleń na pobyt i zarejestrowano ponad 130 tys. nowych wniosków azylowych złożonych przez nielegalnych imigrantów. 

To ponad 400 tys. nowych imigrantów przybyłych tylko w jednym roku. A większość nielegalnych imigrantów to muzułmanie. Ich odsetek lawinowo rośnie. Islam, nie jest łagodną, pokojową, religią, jak chciałyby to widzieć władze. Jest religią ekspansywną i radykalną, o czym już nieraz mogli przekonać się Francuzi, żyjąc pod presja brutalnych zamachów terrorystycznych i stałą presją ze strony wysuwających coraz większe żądań muzułmanów. Ich ukrytym celem jest zabranie Francuzom ich terytorium i zbudowanie tu państwa islamskiego opartego na regułach szariatu. Kto tego nie zauważa, jest naiwny lub okłamuje własnych obywateli.   Obrona byłaby możliwa, gdyby rdzenni Francuzi mieli oparcie w tradycji i religii chrześcijańskiej.  Tak nie jest. Dlatego wiele wskazuje na to, że laickie państwo francuskie zostanie zamienione na kalifat.

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy