Kolejna Ściana Płaczu i „faktyczna aneksja” Zachodniego Brzegu przez Izrael

List ponad 400 eurodeputowanych zwrócił oczy świata na Izrael. Jego działania zmierzające do „faktycznej aneksji” Zachodniego Brzegu są tylko jednym z elementów strategii. W tle pojawiają się nadchodzące wybory w Izraelu i Palestynie oraz oskarżenie o czystki etniczne na spornym terytorium.

Ponad 400 parlamentarzystów z krajów europejskich, w tym Socjaldemokraci, Zieloni i członkowie Partii Pracy z Wielkiej Brytanii Francji, Niemiec i Szwecji. Wśród nich jest też posłanka Platformy Obywatelskiej Ewa Kołodziej.

Zwrócili się do szefa polityki zagranicznej UE Josep’a Borrell’a i ministrów spraw zagranicznych innych krajów europejskich twierdząc, że prezydentura Joe Biden’a w Stanach Zjednoczonych jest „okazją do zajęcia się konfliktem izraelsko-palestyńskim z nowym zapałem”.

„Rozwój wydarzeń w terenie wyraźnie wskazuje na rzeczywistość szybko postępującej de facto aneksji, zwłaszcza poprzez przyspieszoną ekspansję osadniczą i burzenie struktur palestyńskich”

czytamy w liście.

W liście, który zawiera podpisy polityków reprezentujących 22 kraje europejskie pada stwierdzenie, że „poprzednia administracja Stanów Zjednoczonych pozostawiła konflikt [izraelsko-palestyński] dalej od pokoju niż kiedykolwiek”.

Izraelscy inicjatorzy listu

Pomysł napisania takiej odezwy został zainicjowany przez cztery izraelskie osoby publiczne. Wśród nich znalazł się były lider partii Meretz Zehava Galon, były przewodniczący Knesetu i laburzysta MK Avraham Burg, były przewodniczący grupy lobbystycznej New Israel Fund i Meretz MK Naomi Chazan, oraz Michael Ben-Yair, były prokurator generalny.

Jak twierdzi The Times Of Israel, większość sygnatariuszy to partie europejskie, które politycznie są zgodne z izraelską centrolewicą, a ponad jedna trzecia to członkowie brytyjskiej Partii Pracy.

„Aneksja rozwija się na naszych oczach. Kolonizacja i wyburzanie domów palestyńskich przyspiesza, a Europa musi podjąć natychmiastowe i konkretne działania, aby położyć kres tym destrukcyjnym praktykom, współpracując z administracją Biden’a”

– Avraham Burg, były przewodniczący Knesetu, dla portalu The Times of Israel.

Izraelska okupacja Zachodniego Brzegu rozpoczęła się po wojnie sześciodniowej w 1967r. W wyniku tego konfliktu Izrael przejął kontrolę nad Wschodnią Jerozolimą, obszarem, który później zaanektował.

To wszystko Trump’a wina

Przedstawiony w styczniu 2020 r. „Plan Trump’a” dla Bliskiego Wschodu przewidywał w szczególności aneksję przez Izrael części Zachodniego Brzegu. Ale Izrael zawiesił ten projekt aneksji latem ubiegłego roku na rzecz porozumienia w sprawie normalizacji stosunków ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi.

„Poprzednia administracja USA [Trump’a] pozostawiła ten konflikt dalej od pokoju jak nigdy dotąd. Administracja Bidena daje szansę na korektę kursu i stwarza większą przestrzeń dla znaczącego europejskiego zaangażowania i przywództwa”

– czytamy na początku wspomnianego listu.

Plan początkowo skupiał się na nieuchronnym ogłoszeniu suwerenności Izraela nad strategicznym i żyznym obszarem Doliny Jordanu o powierzchni 2400 km2 i północnym obszarem Morza Martwego wzdłuż granicy z Jordanią. Później rozszerzył to na wszystkie osiedla Izraela na Zachodnim Brzegu, po opublikowaniu planu pokojowego Trump’a nazwanego „Peace Now”.

Źródło: Reuters

Plan Trump’a przewidywał przyszłość, w której 30% Zachodniego Brzegu i większość Jerozolimy trafi do Izraela. Pozostała ziemia na Zachodnim Brzegu, w Strefie Gazy, części Wschodniej Jerozolimy i kilka innych stref stanowiłoby „statelet” palestyński.

Zgodnie z planem „żaden Palestyńczyk ani Izraelczyk nie zostanie wykorzeniony ze swoich domów”. Zgodnie z narysowaną mapą Trump’a, ponad 327 000 Palestyńczyków znajdzie się pod izraelską kontrolą.

Biden milczy, Hamas reaguje

Jak dotąd administracja Joe Biden’a nie odniosła się do listu eurodeputowanych. Jedyne stanowisko, jakie zajęła ws. Izraela zostało przedstawione na początku prezydentury demokraty. Biden wskazał, że jego administracja przywróci sprzeciw USA wobec ekspansji osadnictwa na Zachodnim Brzegu, ale nie zamierza nakazać przeniesienia ambasady USA z powrotem do Tel Awiwu.

Według doniesień Al Jazeera wiceprezydent Kamala Harris w rozmowie z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu „podkreśliła niezachwiane zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w bezpieczeństwo Izraela”. Wyraziła też sprzeciw Stanów Zjednoczonych wobec śledztwa Międzynarodowego Trybunału Karnego w sprawie możliwych zbrodni wojennych na terytoriach palestyńskich.

Głos w sprawie zabrał też Hamas. Palestyńska grupa oporu pochwaliła europejskich polityków, którzy potępili izraelskie naruszenia na Zachodnim Brzegu i w Strefie Gazy.

Jak podaje turecka agencja informatyczna Anadolu, organizacja Hamas w swoim oświadczeniu stwierdza, że:

„Ten list jest kluczowym krokiem, po którym powinny nastąpić inne kroki w celu ujawnienia agresywnej polityki Izraela wobec naszego narodu palestyńskiego”.

Grupa wezwała też społeczność międzynarodową do nałożenia sankcji na Izrael. Hamas stwierdził, że tylko sankcje mogą „powstrzymać Izrael od kontynuowania zbrodni przeciwko naszemu narodowi palestyńskiemu i zmusić go do odpowiedzi na aspiracje naszego narodu do wolności i niepodległości”.


Zdjęcie tytułowe przedstawia mur separacyjny na Zachodnim Brzegu. Napis na nim głosi: „To nie jest kolejna Ściana Płaczu”. Źródło: flickr.com/Jasmine Halki

ZOOM

więcej

Zobacz też

Obserwujemy